O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Poradnik: Jak wybrać hodowlę? Czyli co łączy przyszłego posiadacza szczenięcia z manewrami wojskowymi ;-)

Szanowna Redakcjo!

"Znalazłem Wasz Portal przeglądając strony poświęcone rasie Czarny Terier Rosyjski i jestem pod wrażeniem zgromadzonych informacji. Na początek może napiszę, iż wraz z żoną i 14 letnim synem dojrzeliśmy do decyzji powiększenia naszej rodziny o psa. Po wielu rodzinnych naradach wybór padł na Czarnego Teriera Rosyjskiego. Od dłuższego czasu już gromadzimy i poszerzamy wiedzę na wszelkie tematy związane z rasą. Niestety, czym więcej szukamy informacji o rasie, tym trudniej jest nam się zdecydować na konkretną hodowlę. Największy problem tkwi w tym, że rozmawiając z hodowcami, przeglądając dostępne strony internetowe różnych hodowli i czytając ogłoszenia mamy wrażenie, że wszędzie powielają się te same informacje, z których dla nas laików wynika, iż każdy ma najlepsze i najpiękniejsze psy, a tym samym i szczenięta. Doradźcie proszę, jak wybrać dobrą hodowlę? Na co powinniśmy zwrócić uwagę?, O co pytać hodowcę?, Na jakie pytania powinniśmy być gotowi udzielić hodowcy odpowiedzi?. Za wszystkie wskazówki serdecznie z góry dziękujemy."

Tomasz R. z rodziną

Takich listów do naszej Redakcji przychodzi bardzo wiele. Dlatego na łamach Portalu postanowiliśmy poruszyć ten temat. Zanim jednak napiszemy kilka słów o odpowiedniej hodowli, to na wstępie chcielibyśmy skierować parę zdań do przyszłych właścicieli Czarnego Teriera Rosyjskiego. Ot, słuchając historii opowiadanych przez hodowców i nabywców możemy wykreować dwie grupy przyszłych właścicieli CTR-a.

 

Do pierwszej grupy zaliczymy statystycznego "Kowalskiego", który szukając szczeniaka zwykle zerka do Internetu. Chwila przeglądania i jest... ogłoszenie o treści: "sprzedam szczenięta.." Pan Kowalski pod wpływem impulsu sięga po telefon i dzwoni. Rozmowa nie trwa długo. Pan Kowalski szybko przechodzi do konkretów. Pyta o dostępność szczeniąt, cenę i lokalizację hodowli. Jeśli tylko jest dostępne szczenię wybranej płci, cena mu pasuje, a hodowla położona jest w rozsądnej odległości od jego miejsca zamieszkania, to pan Kowalski umawia się na spotkanie i bardzo szybko staje się właścicielem szczenięcia.

 

Często pana Kowalskiego nie interesuje z jakiej hodowli pochodzi szczenię, jakich ma rodziców, jakie linie hodowlane prowadzi. Co gorsza, w wielu przypadkach ma on całkiem blade pojęcie o wybranej rasie, a słowo "rodowód" - owiane jest dla niego niezgłębioną tajemnicą. Piesek jaki ma być: oczywiście wiadomo - podobny do tego widzianego na zdjęciu, spacerze, wystawie. Najlepiej taki sam... no... hmm... klon, ładny, fajny i mądry, ot taki, by sąsiedzi zazdrościli... Trąciło z lekka snobizmem? - No właśnie. Cena? No też się czepiamy - sprawa oczywista, że czym niższa tym lepiej. I sprawa nader ważna: szczenię ma być do odebrania na już i koniecznie blisko, żeby zniecierpliwiony przyszły właściciel nie musiał udawać się w zbyt długą podróż.

 

Drugą grupę tworzą bardzo świadomi nabywcy (jak nasz Czytelnik) - tacy, którzy zgłębili wiedzę na temat rasy, wiedzą co może im zaoferować Czarny Terier Rosyjski i czego jednocześnie będzie wymagał od nich samych. Otóż, właśnie ta ŚWIADOMOŚĆ WYBORU RASY jest najważniejsza, przed podjęciem następnego kroku związanego z poszukiwaniem właściwej hodowli. Pamiętajcie, że pies to żywe stworzenie, które stanie się ważną częścią życia całej Waszej rodziny na co najmniej kilkanaście następnych lat!


W idealistycznych założeniach, hodowla powinna być sztuką uprawianą tylko przez odpowiedzialne osoby potrafiące udźwignąć wszelkie trudny związane z posiadaniem psów i świadomie powołujących na świat szczenięta. Aktualnie w ZKwP mamy zarejestrowanych bardzo dużo hodowli i potencjalny nabywca szczenięcia ma w czym wybierać Niestety, mimo tak dużej ilości te na prawdę dobre i godne polecenia znajdują się w mniejszości. Jak pokazuje rzeczywistość, wśród róż również rosną chwasty i nawet przy najlepszych kontrolach i rygorystycznych przepisach nie uda się wyeliminować tych osób, które także pod płaszczem ZKwP ograniczają się do zwykłego rozmnażania psów i robią to z bardzo przyziemnych (finansowych) pobudek. Dlatego, by oszczędzić sobie przyszłych rozczarowań, wybór hodowli powinien być na prawdę starannie przemyślany. Czy istnieje jakiś jeden konkretny przepis na "dobrą hodowlę"? No cóż... od razu napiszemy, iż gotowej recepty nie mamy, aczkolwiek możemy podzielić się pewnymi spostrzeżeniami, które powinny pozwolić odnaleźć w gąszczu większych i mniejszych hodowli tą właściwą.

 

Zacznijmy od podstaw" Szarej strefie dziękujemy"!

 

Niestety, wiele osób chcąc nie chcąc, pada ofiarą sprytnych i przedsiębiorczych oszustów, którzy widząc zdezorientowanie i brak doświadczenia potrafią niemal wcisnąć nabywcy szczenię, które jak się później okaże, nie tylko jest "okazem bidy z nędzą", ale jeszcze często nie ma potwierdzonego pochodzenia - czyli jest najzwyczajniejszym kundelkiem w typie danej rasy. Hodowla, z której będzie pochodzić szczenię, musi przede wszystkim działać legalnie, zgodnie z wymogami i regulaminami organizacji kynologicznej, do której hodowca przynależy. W tym miejscu jednak na chwilę się zatrzymamy.

 

Od paru ładnych lat w Polsce działa kilkadziesiąt organizacji o charakterze kynologicznym i co roku ich przybywa. Niestety, wiele organizacji kynologicznych powstałych w ostatnich latach, to "nieudane dzieci" wprowadzonej w życie dnia 1 stycznia 2012 roku nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zabroniła rozmnażania psów i kotów w celach handlowych (art. 10a ust. 2), z wyłączeniem hodowli zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych prowadzących działalność związaną z hodowlą rasowych psów i kotów. W efekcie tego zapisu, który miał na celu przede wszystkim ukrócenie procederu nielegalnego rozmnażania psów i kotów (tzw. pseudochodowle) sprzedawanych bez rodowodu, osiągnięto niemal skutek odwrotny do oczekiwanego. W myśl zasady "potrzeba matką wynalazku" i "Polak potrafi" nagle na rynku polskiej kynologii zaczęły, niemal jak "grzyby po deszczu", wyrastać nowe organizacje o charakterze kynologicznym, które z prawdziwą hodowlą psów rasowych mają tak na prawdę niewiele wspólnego. Oznacza to mniej więcej tyle, iż w Polsce obecnie można nabyć jedynie psy z rodowodem, jednak rodowód rodowodowi nie jest równy i w tym miejscu dla wielu przyszłych nabywców szczeniąt zaczynają się właśnie strome schody. Oczywiście, nie nam oceniać legalność działania poszczególnych organizacji kynologicznych i zrzeszonych w nich hodowli, bo od tego są odpowiednie instytucje. Jednak, jako osoby ściśle związane z tradycyjną hodowlą psów rasowych, głęboko osadzoną na solidnych fundamentach, mamy prawo na łamach naszego Portalu promować tą organizację, z której zasadami najbardziej się identyfikujemy. Dlatego też w niniejszym opracowaniu skupimy się jedynie na hodowli psa rasowego prowadzonej wg zasad obowiązujących w Związku Kynologicznym w Polsce (ZKwP).

 

Właściciel hodowli zarejestrowanej w ZKwP powinien prowadzić ją zgodnie z zasadami obowiązującymi w ZKwP. Suki i psy używane w hodowli powinny posiadać wymagane uprawnienia, a szczenięta winny przychodzić na świat zgodnie z Regulaminem Hodowlanym i całą zachowaną procedurą - od urodzenia do wydania Metryk - potwierdzających ich pochodzenie.

 

Hodowca zrzeszony w ZKwP może oferować nabywcy szczenię tylko i wyłącznie z Metryką wydaną przez ZKwP (na podstawie której można wyrobić psu Rodowód) lub z już wyrobionym Rodowodem ZKwP (co ma często miejsce w przypadku sprzedawanych zwierząt starszych).

 

W miocie z "prawego łoża" wszystkie szczenięta otrzymują Metryki potwierdzające ich pochodzenie (również te, u których komisja hodowlana stwierdzi wady wykluczające z hodowli).

 

Hodowca zarejestrowany w ZKwP nie ma prawa oferować do sprzedaży szczeniąt bez udokumentowanego pochodzenia, jak również zwierząt z rodowodami wydanymi przez inne organizacje kynologiczne niż te przynależące do FCI.

 

Zgodnie z powyższymi informacjami zawężamy poszukiwania tylko i wyłącznie do HODOWLI ZRZESZONYCH W ZKwP. Więcej o rodowodach TUTAJ.

 

Krok drugi: skąd czerpać informacje o hodowlach?

 

Doskonałym rozwiązaniem byłaby REKOMENDACJA HODOWLI od osób, które miały już możliwość nabycia w niej szczenięcia i są zadowolone z dokonanego wyboru. No tak, tylko ile jest takich osób, które mogą polegać na opinii kogoś zaufanego? Zdecydowana większość przyszłych właścicieli - podobnie, jak nasz Czytelnik - są zdani tylko i wyłącznie na własne decyzje. W takiej sytuacji poszukiwania hodowli możemy porównać do manewrów wojskowych. Proponujemy uzbroić się w cierpliwość, zarezerwować dużo czasu i konsekwentnie gromadzić wszelkie informacje. Poniżej przedstawiamy kilka pomysłów inspirujących do rozpoczęcia owocnego rozpoznania terenu przeciwnika ;-):

  • ZKwP I JEGO ODDZIAŁY - jeśli nie macie pomysłu, od czego zacząć poszukiwania hodowli, to proponujemy pierwsze korki skierować do jednego z 46 Oddziałów ZKwP, które praktycznie znajdują się w każdym większym mieście Polski. Przy każdym Oddziale działa również Sekcja Rasy zrzeszająca hodowców, właścicieli reproduktorów i miłośników czernyszy. W sekretariacie powinniście otrzymać pierwsze informacje na temat hodowli danej rasy zarejestrowanych w Oddziale i/lub o aktualnych miotach (o ile takie w danym Oddziale funkcjonują/są).

     

  • WYSTAWY PSÓW RASOWYCH ORGANIZOWANE POD PATRONATEM ZKwP I FCI - co roku ZKwP organizuje około 190 wystaw psów rasowych w różnych częściach Polski (zobacz - Kalendarz Wystaw). Z naszych obserwacji wynika, iż wystawy o randze: międzynarodowa (wystawa z prawem przyznania wniosku CACIB na międzynarodowego championa) i klubowa (wystawa z prawem przyznania tytułu "Zwycięzca Klubu" - jedna w roku taka wystawa dla danej rasy) gromadzą stosunkowo największą liczbę wystawców. Dlatego też proponujemy wybrać się na kilka wystaw właśnie tej rangi (np. w roku 2017 będzie 19 wystaw rangi międzynarodowej) i występując w roli "ukrytego obserwatora" poprzyglądać się, nie tylko prezentowanym psom, ale również posłuchać, co mają do powiedzenia osoby zgromadzone wokół ringu, zobaczyć jakie relacje łączą właściciela/hodowcę i jego psy, jak wystawcy odnoszą się do swoich zwierząt i konkurencji. Świat wystaw to nie tylko pokazy i oceny psów, to również doskonałe miejsce, by nawiązać wstępny - bezpośredni - kontakt z hodowcami rasy. Naturalnie, nie zrażajcie się, jeśli podczas próby nawiązania kontaktu, hodowca nie będzie w stanie wyczerpująco odpowiedzieć na Wasze pytania. Wystawa i cała gorączkowa atmosfera mu towarzysząca udziela się wszystkim, dlatego też sugerujemy, aby spróbować porozmawiać na spokojnie z wybranymi osobami, przed sędziowaniem, albo po jego zakończeniu - gdy emocje nieco już opadną. W zasadzie, po pierwszej wymianie zdań powinniście już intuicyjnie wiedzieć, czy dana osoba to prawdziwy pasjonat rasy z szeroką wiedzą, która na hasło "Czarny Terier Rosyjski" może wygłaszać monologi bez końca ;-). Skrzętnie notujcie ważne informacje: adresy, telefony i nazwy hodowli.

     

  • INTERNET - można go porównać do czarnej dziury - chłonie wszystko i jego krańców nie widać:-). Wystarczy wpisać w popularną wyszukiwarkę hasło "Czarny Terier Rosyjski", a w ciągu kilku sekund na ekranie monitora pokażą się tysiące odnośników do stron z tym tagiem. No tak, tylko kto będzie miał siły i czas je wszystkie odwiedzić? Proponujemy ukierunkować poszukiwania i w pierwszej kolejności przejrzeć dział linki na naszym Portalu, gdzie zgromadziliśmy dość sporą liczbę odnośników do hodowli Czarnego Teriera Rosyjskiego z Polski (hodowców zrzeszonych w ZKwP) i reszty Świata (pod patronatem FCI lub współpracujących z FCI). Warto również odwiedzić strony www Oddziałów ZKwP, bowiem tam też są publikowane informacje o urodzonych szczeniętach. Korzystając z informacji zawartych na naszym Portalu lub stronach Oddziałów ZKwP już na wstępie wiecie, że dotyczą one tylko i wyłącznie hodowców zrzeszonych w ZKwP i/lub FCI oraz organizacji współpracujących z FCI. Można również zapoznać się z zawartością różnych stron o charakterze kynologicznym, portali typowo ogłoszeniowych czy portali społecznościowych, grup i forów poświęconych rasie. Proszę jednak pamiętać, że w takich miejscach publikować ogłoszenia może każdy i z pewnością znajdziecie tam zarówno ogłoszenia hodowców zrzeszonych w ZKwP, jak również przynależących do innych organizacji, co może znacznie utrudnić wytypowanie odpowiedniej hodowli.

     

  • PRASA - to kolejne źródło bogatej wiedzy i sposób na znalezienie kontaktu do hodowcy, który planuje miot lub w danej chwili ma szczeniaki. Pierwszym w kolejności przeglądania powinien być kwartalnik wydawany przez ZKwP "Pies", w którym można znaleźć reklamy i ogłoszenia hodowców posiadających aktualnie mioty, zapowiedzi skojarzeń, informacje o hodowlach, czy reproduktorach. Będąc na wystawie nie zapomnijcie przejrzeć katalog wystawowy, w którym czasami również można znaleźć reklamy hodowli. Korzystając z tych źródeł przynajmniej na samym początku będziecie wiedzieć, że reklamują się tam hodowcy zrzeszeni w ZKwP. Warte przestudiowania są również inne gazety o charakterze kynologicznym i prasa codzienna, gdzie sporo ogłoszeń można również znaleźć. W tym miejscu również pragniemy podkreślić, iż będzie to istna ogłoszeniowa mieszanka, z której trudno może być wyselekcjonować odpowiednią hodowlę.

No tak, ale nasz Czytelnik zwrócił uwagę na istotną rzecz: w ogłoszeniach często powielają się te same informacje, które przeciętnemu zjadaczowi chleba tak na prawdę mówią bardzo niewiele lub wręcz nic.

 

Krok trzeci: Jak poprawnie czytać ogłoszenia?

 

Zacznijmy od rozszyfrowania układanki i wyjaśnienia, co oznaczają poszczególne oceny, wyróżnienia i tytuły przyznawane na wystawach. W tym celu polecamy zapoznać się z Regulaminem Wystaw Psów Rasowych w Polsce oraz artykułem "Objaśnienia skrótów używanych na wystawach w Polsce". Znajomość podstawowej terminologii pozwoli Wam zrozumieć, co też autor ogłoszenia miał na myśli lub umożliwi "czytanie tekstu między wierszami" - czyli, o jakich osiągnięciach hodowca marzy, a są poza zasięgiem posiadanych przez niego psów ;-). Rozpatrzmy kilka przykładowych tekstów:

  • "szczenięta po interchampionach, championach, Zwycięzcach Świata, Europy, Klubu itd." - to chyba jedna z bardziej klarownych możliwości - obecność, któregokolwiek z ww. tytułów potwierdzonego stosownymi dyplomami i wpisami na kartach ocen to solidne i jednoznacznie brzmiące ogłoszenie;

     

  • "szczenięta z metrykami po rodzicach z uprawnieniami hodowlanymi..." - to kolejna "przyjazna" opcja prezentacji ogłoszenia. Krótko i przejrzyście, hodowca nic nie wspomina o osiągnięciach rodziców więc... albo ich nie ma, albo są, ale o tym hodowca poinformuje osoby zainteresowane w bezpośredniej rozmowie :-);

     

  • -"szczenięta po wspaniałych zwycięzcach..." - zagadka: co też hodowca miał na myśli? - Zwycięstwo klasy, Zwycięstwo z porównania Zwycięzców klas, Zwycięstwo Rasy, Zwycięstwo Grupy, a może Zwycięstwo BIS. Celowo podaliśmy w tej kolejności, by uzmysłowić Wam gradację ważności poszczególnych "Zwycięstw" od przeciętnego do prestiżowego osiągnięcia. Z pewnością bez jednoznacznych wyjaśnień hodowcy nie uda się tego ustalić;

     

  • "szczenięta po wspaniałych medalistach..." - aż na usta ciśnie się pytanie: jakich? Zarówno pies/suka z lokaty 1, 2 i 3 z oceną doskonałą otrzymuje na wystawie stosowanie do miejsca: złoty, srebrny lub brązowy medal. Temat w rozmowie z hodowcą trzeba koniecznie zgłębić, bo równie dobrze rodzice mogą być złotymi, jak i co zapewne bardziej prawdopodobne, zdobywcami zaszczytnego - ostatniego miejsca - uprawniającego do otrzymania brązowego medalu :-);

     

  • "szczenięta z metrykami po doskonałych rodzicach..." - no cóż, tu też hodowca zostawił sobie furtkę - oczywiście na wstępie już wiemy, że maluchy mają udokumentowane pochodzenie, ale jak definiować tą "doskonałość"?;

Kolejną "zmorą" ogłoszeń są najprzeróżniejsze chwyty reklamowe i dopisywanie psom tytułów i zasług, których nie zdobyły lub w ujęciu regulaminu ZKwP po prostu one nie istnieją np.

  • VICE-ZWYCIĘZCA (sformułowanie chętnie używane w odniesieniu do np. vice - Zwycięzca Polski - czyli poprawnie jest to pies/suka, który z porównania zdobył/a na wystawie przyznającej ten tytuł (wystawa międzynarodowa uprawniająca do nadania tytułu Zwycięzca Polski, zwykle odbywa się w Poznaniu) - wniosek res. CACIB; vice-Zwycięzca Świata/Europy - czyli poprawnie pies/suka, który z porównania zdobył/a na wystawie przyznającej ten tytuł - jedna taka wystawa w roku wyznaczona przez FCI - wniosek res. CACIB; vice - Zwycięzca Młodzieży Świata/Europy - czyli poprawnie pies/suka z klasy młodzieży, który był/a prezentowany na wystawie rangi światowej lub europejskiej - jedna taka wystawa w roku organizowana przez kraj wyznaczony przez FCI - i zdobył na niej lokatę II z oceną doskonałą;

     

  • MULTIMEDALISTA (taki tytuł formalnie nie istnieje i tu już hodowca może popuścić wodze fantazji, bo wg niego to może być pies/suka z trzema.... lub workiem medali :-);

     

  • MULTICHAMPION (w Polsce taki tytuł formalnie nie istnieje, ale w kilku krajach - zgodnie ze stosownymi zapisami danych organizacji kynologicznych - właściciel psa/suki, który/a zgromadzi (w zależności od kraju) m.in. 3 różne Championaty z trzech różnych krajów otrzymuje prawo do posługiwania się skrótem multichampion).

Czytajcie dokładnie i ze zrozumieniem dostępne ogłoszenia. Rzetelny hodowca zamieści przejrzyście sformułowane o jednoznacznej treści informacje, które pośrednio już na wstępie kreują jego wizerunek. Chyba nie musimy pisać, iż to że ogłoszeniodawca jest mistrzem marketingu, nie jest jeszcze równoznaczne z prowadzeniem przez niego hodowli na tym samym poziomie :-). Wiele renomowanych hodowli o ugruntowanej dobrej opinii w ogóle nie zamieszcza ogłoszeń na szeroko dostępnych portalach ogłoszeniowych, bowiem posiadają oni więcej chętnych na szczenięta, niż samych maluchów, a jedyna dostępna informacja o urodzonym u nich miocie to m.in. anons na stronie www Oddziału ZKwP, do którego przynależą, ich własna strona www hodowli, ewentualnie grupa lub forum poświęcone rasie. Oczekiwanie na szczenię urodzone u takich hodowców często bywa długie i.... nie każdy może stać się jego szczęśliwym posiadaczem. Tacy hodowcy zbierają zapisy na maluchy i selekcjonują nabywców, a samo posiadanie gotówki i chęć nabycia szczenięcia nie gwarantują, że się je u nich otrzyma. Szczenięta są oddawane tylko po wnikliwym sprawdzeniu przyszłego właściciela, który przekona hodowcę, iż jest w stanie odpowiednio o malucha zadbać. Udźwignie trudny związane z należytym odchowaniem i pielęgnacją, a w wielu przypadkach zobowiąże się do systematycznego wystawiania psa/suki i będzie w stanie współpracować z hodowcą, bowiem w wielu przypadkach takie szczenięta są następnym przemyślanym ogniwem zapewniającym ciągłość linii i rodu. Czy to oznacza klub dla wybranych? W sumie można tak to ująć, bo byt hodowli w dużej mierze zależy właśnie od podejścia/nastawienia przyszłych właścicieli szczeniąt.

 

Zapewne teraz pojawi się kolejne pytanie: z którego z ww. sposobów skorzystać? Najrozsądniej będzie połączyć ze sobą kilka z nich. Szeroko zakrojone poszukiwania dają realnie większą szansę na wstępne zgromadzenie sporej ilości podstawowych informacji o samych hodowlach, posiadanych lub oczekiwanych miotach.

 

Nie ominie Was też kilka ważnych pytań, na które musicie sami sobie udzielić odpowiedzi:

  • czego oczekuję od przedstawiciela tej rasy?

  • jakiej ma być płci przyszłe szczenię?

  • czy szukam szczenięcia, a może podrośniętego przedstawiciela rasy?

  • czy ma być to pies/suka tylko "do kochania", czy zwierzę selekcjonowane pod kątem wystaw i/lub hodowli, a może użytkowe?

  • jaką kwotę mogę przeznaczyć na zakup szczenięcia?

  • czy moje miejsce zamieszkania ogranicza zakup do jakiegoś konkretnego regionu kraju, czy nie ma to w ogóle znaczenia?

  • kiedy chcę nabyć szczenię?

Zastanawiacie się dlaczego uczciwe odpowiedzi na ww. pytania są bardzo istotne? Otóż, informacje te pomogą opracować odpowiednią strategię wyboru i być może już na tym etapie wpłyną na określenie obszaru poszukiwań. Teoretycznie, jeśli szukacie psiaka tylko "do kochania" lub chcecie nabyć psa niehodowlanego w znacznie niższej cenie, to jesteście w dość komfortowej sytuacji. W zasadzie nie musicie zaprzątać sobie głowy masą różnych szczegółów - z wyjątkiem najistotniejszych - czyli maluch musi pochodzić z legalnie działającej hodowli, w której hodowca dba o odpowiednie odchowanie i socjalizację szczeniąt. Zakres poszukiwań możecie zawęzić jedynie do hodowli, które spełnią te podstawowe wymagania.

 

A co jeśli macie konkretne wystawowo-hodowlane plany lub szukacie zwierzęcia o określonych cechach użytkowych? W tym miejscu kończy się prosta droga, a przed Wami rozciągają się całkiem spore zasieki ;-). Może na początku napiszemy, iż w żadnej hodowli przyszłe "Championy" i super psy pracujące nie wyskakują spod jednej określonej matrycy. Każde szczenię jest jednostką i indywidualnością. Nawet w najbardziej starannie zaplanowanych i oczekiwanych skojarzeniach rodzą się różne klasowo maluchy o różnych predyspozycjach psychicznych. Na hodowcy, który ma wyselekcjonować szczenięta rokujące wystawowo, bądź też użytkowo ciąży ogromna odpowiedzialność, a nie raz i nie dwa, przed podjęciem ostatecznej decyzji analizuje on setki razy wszystkie składowe, które ostatecznie utwierdzą go w trafności dokonanego wyboru.

 

Zdarza się, że z  całego miotu szczeniąt można pod kątem wystaw i dalszej hodowli lub przyszłej pracy wytypować zaledwie jedno, góra dwa szczenięta, a czasami nawet i to nie jest możliwe! Dlaczego o tym piszemy? Chcielibyśmy uzmysłowić Wam, że wybitne maluchy zarówno pod względem eksterieru, jak i charakteru to nie ziemniaki dostępne w każdym osiedlowym warzywniaku... są bardzo cenne i niejednokrotnie trzeba na nie poczekać. Dodamy jeszcze, że mimo wszelkich dołożonych ze strony hodowcy starań, od zakupu dobrze rokującego malucha, do spektakularnych wystawowych, bądź też użytkowych osiągnięć, prowadzi długa i często wyboista droga.

 

Czy zatem istnieje nadzieja na znalezienie rokującego wystawowo, bądź użytkowo malucha dla osób bez doświadczenia i określonych preferencji? Spieszymy uspokoić wszystkich zainteresowanych: TAK - jest to możliwe. Wydaje się nam, że w stosunkowo komfortowej sytuacji będą osoby, które mogą skorzystać z rad i sugestii osób zaufanych, i związanych z rasą od lat. Wówczas można pójść po "najmniejszej linii oporu" i ukierunkować poszukiwania na hodowle wskazane przez takie osoby.

 

A co zrobić jeśli nie macie nikogo takiego w swoim otoczeniu? Bitwa nie jest jeszcze przegrana :-). Z pewnością skrupulatne przygotowania, wystawy psów, konkursy pracy, szkolenia, zdjęcia i rozmowy z hodowcami wykreowały w Waszych umysłach wizerunek konkretnego reprezentanta rasy lub grupy takich zwierząt, które szczególnie Wam odpowiadają. To już jest dobry punkt wyjściowy, by ograniczyć swoje poszukiwania do hodowli, które prowadzą linie tych zwierząt :-).

 

Załóżmy zatem, że macie jasno określony cel i przebrnęliście przez pierwszy etap, a na Waszej liście widnieje kilka interesujących Was hodowli. Czas na kolejną batalię... proponujemy się uzbroić... nie, nie w karabin maszynowy ;-) - na początek wystarczy pewna doza cierpliwości, telefon i wygodna kanapa. Kolejnym krokiem będzie realna konfrontacja Waszych wyobrażeń o wytypowanych hodowlach, ze stanowiskiem reprezentowanym przez samego hodowcę. Tylko zadając mu szereg pytań macie szansę utwierdzić się w przekonaniu, że dobrze trafiliście. Jeśli targają Wami jakieś wątpliwości lub, co gorsza, hodowca stara się Was traktować, jak niechcianego petenta przy okienku pocztowym, nie ma nic do powiedzenia, ożywia się tylko na hasło "cena" i najchętniej zakończyłby rozmowę w kilka chwil od jej rozpoczęcia, to bądźcie tak mili i pomóżcie mu w tym... szybko odłóżcie słuchawkę i grubą kreską skreślcie nazwę hodowli ze swojej listy! Jeśli jednak okaże się, że hodowca jest miłym i otwartym na Wasze pytania człowiekiem to:

 

Krok czwarty: O co pytać hodowcę?

 

By ukierunkować rozmowę proponujemy rozpocząć od jasnego określenia, w jakim celu szukacie szczenięcia (pełnowartościowe szczenię - ale "tylko do kochania" lub jeśli ktoś woli na "przysłowiową kanapę";-) -, tańszy maluch niehodowlany - naturalnie w tym samym celu :-) -, egzemplarz rokujący wystawowo/hodowlanie/użytkowo - o tym, że kochany będzie wspominać chyba nie musimy). Kontynuując konwersację proponujemy zadać kilka standardowych pytań, bowiem lwia część rozmowy będzie właśnie zależała od stosownego wprowadzenia:

  • Czy hodowla należy do ZKwP i do jakiego Oddziału przynależy hodowca? (zgodnie z naszymi wcześniejszymi założeniami dokonaliście już pod tym kątem selekcji, ale zadanie takiego pytania uwiarygodnia Waszą pozycję, jako osób świadomie dokonujących wyborów. Ponadto znając konkretny Oddział, do którego przynależy hodowla możecie zasięgnąć informacji o niej u samego źródła;

     

  • Jak długo istnieje hodowla? (teoretycznie doświadczenie i wiedzę zdobywa się wraz z kolejnymi latami prowadzenia hodowli. Można więc oczekiwać, że mimo różnych obiegowych opinii, wieloletni hodowca, ma jednak coś więcej do powiedzenia - chociażby z praktycznego punktu widzenia - niż osoba debiutująca w tej roli, co nie oznacza, że dyskwalifikujemy osoby początkujące w roli hodowcy. Ot, nie są to odosobnione przypadki, gdy debiutanci swym solidnym przygotowaniem i rozsądnym podejściem przerastają "starych hodowlanych wyjadaczy". No cóż, w tej kwestii zapewne nie uda się nam wydać "salomonowego wyroku";

     

  • Czy oprócz rasy Czarny Terier Rosyjski hodowca posiada/hoduje jeszcze inne rasy? (dlaczego warto o to spytać? Wielkie kombinaty hodowlane mają nawet po kilkanaście ras, które zmieniają w zależności od panującej mody, trudno więc oczekiwać od takiej osoby dogłębnej specjalizacji w którejkolwiek z nich);

     

  • Ile zwierząt mieszka w hodowli, w jakim są wieku i ile z nich aktualnie wdrożonych jest do hodowli ? (dobry hodowca będzie miał tylko tyle zwierząt iloma będzie się w stanie - bez szkody dla żadnego z nich - zająć. Celowo nie piszemy, że może mieć ich dużo, mało lub niewiele (chociaż w praktyce ostatni wariant jest najbardziej prawdopodobny), bo to nie zawsze jest jednoznaczne. Można bowiem kompletnie nie radzić sobie z jednym - dwoma - psami, lub sprawować prawidłową opiekę zarówno nad jednym, jak i nad kilkoma zwierzętami. Istnieją też duże hodowle i hodowcy, którzy licząc siły na zamiary zatrudniają do pracy w hodowli wykwalifikowanych opiekunów, handlerów, trenerów, groomerów etc. Osoby te z powodzeniem wspomagają ich w prowadzeniu hodowli, przygotowaniu i prezentacjach psów na wystawach. Jeśli zaś hodowca zajmuje się rasą od wielu lat, to z pewnością są w jego posiadaniu, nie tylko wystawowe i młode egzemplarze, ale także spokojną przystań mają zapewnioną seniorzy, którzy zakończyli już karierę wystawową i hodowlaną);

     

  • Gdzie przebywają/mieszkają zwierzęta należące do hodowcy? (w tej kwestii zdania są podzielone. Zwyczajowo przyjęło się, że hodowle możemy podzielić na "domowe" i "kennelowe". Wiele kontrowersji wzbudza szczególnie wariant nr 2. Czy słusznie? Trudno jednoznacznie ocenić ten fakt, bo to jest mniej więcej tak, jak z ilością trzymanych zwierząt i sprawowaniem prawidłowej opieki nad nimi - o czym wspomnieliśmy wyżej. Dlatego w tej kwestii proszę nam wybaczyć, ale ograniczymy się do własnych odczuć, zgodnie z którymi zdecydowanie w przypadku CTR-a preferujemy wariant "domowy");

     

  • Czy wdrożone do hodowli psy/suki posiadają stosowne uprawnienia hodowlane (suka hodowlana/pies-reproduktor)? (to kolejne z pytań potwierdzające pełną świadomość Waszego Wyboru);

     

  • Ile miotów przyszło na świat w hodowli i co może o nich powiedzieć hodowca? (hodowca ze stażem hodowlanym, powołujący na świat kolejne pokolenia szczeniąt z rozmysłem i określonym planem, z pewnością chętnie podzieli się swoimi spostrzeżeniami). No tak, ale jeśli to jest lub będzie pierwszy miot w hodowli? Nie, jeszcze nie zarządzajcie odwrotu :-). Każdy przecież kiedyś musi od czegoś zacząć. Odpowiedzialna i solidnie przygotowana osoba debiutująca w roli hodowcy z pewnością podzieli się z Wami swoimi jasno sprecyzowanymi planami przyszłościowymi. Zdecydowanie bardziej radzimy zwrócić uwagę i poddać szczegółowemu przemyśleniu nabycie szczenięcia od osób, które Wam powiedzą: oh, to nasze pierwsze i ostatnie szczenięta. Pokryliśmy naszą suczkę, bo... to dla jej zdrowia... lub dlatego, że ma już swoje lata, a sami chcemy sobie zostawić po niej jakieś szczenię..., bo ma "papiery", a pies tej samej rasy mieszka po sąsiedzku to i szkoda nie kryć... itp. pomysły twórcze);

     

  • Jakie osiągnięcia hodowlane/wystawowe ma na swoim koncie hodowla? (Jeśli będziecie mieli do czynienia z hodowlą wieloletnią, która w swoim dorobku hodowlanym ma już kilka miotów - to jeśli po tym pytaniu zapanuje w słuchawce żenująca cisza, a hodowca szybko zdecyduje się zmienić temat, to może to świadczyć o tym, że: hodowla może być prowadzona po najniższych kosztach, a hodowcy nie zależy na zdobywaniu tytułów z posiadanymi przez niego zwierzętami. Może to również oznaczać, iż posiadane i/lub wyhodowane przez niego zwierzęta są przeciętnej klasy i mimo starań nie odnosiły na ringach większych sukcesów i/lub trafiły do osób nie zainteresowanych ich wystawianiem. Jaka by nie była prawda, to powinno to wzbudzić Waszą czujność);

Powiedzmy, że po tych pytaniach wstęp mamy załatwiony, jasne i wyczerpujące odpowiedzi powinny pozwolić Wam już naszkicować pierwszy obraz danej hodowli. Teraz czas na drugą ofensywę i konkretne pytania odnośnie samych szczeniąt.

  • Czy aktualnie w hodowli są szczenięta? (jeśli - tak) to z jakiego skojarzenia? (jeśli - nie) to jakie skojarzenie hodowca planuje w najbliższym czasie? (dobry hodowca będzie tak dobierać pary hodowlane, żeby uzyskać jak najlepsze potomstwo. Swoje wybory będzie potrafił merytorycznie uzasadnić: dlaczego skojarzył właśnie daną parę zwierząt, co niosą linie, czego będzie można oczekiwać od szczeniąt);

     

  • Osoby poszukujące zwierzęcia rokującego wystawowo i rozmawiające z hodowcą mającym aktualnie miot winny się zainteresować, czy w danym miocie hodowca posiada szczenię klasy wystawowej (odpowiedzialny i dobry hodowca doskonale zna swoje maluchy, umie określić ich klasę, oszacować i wytypować szczenięta "pet", "show" i "breed" klasy. Zainteresowanym udzieli satysfakcjonującej odpowiedzi, czego można spodziewać się po danej linii, jacy byli przodkowie szczeniąt itd. Szczególnie z rozmysłem i rozwagą będzie opowiadał o szczenięciu dobrze rokującym, a jeśli takowego już nie ma, to z pewnością zaproponuje Wam poczekanie na następne skojarzenie. Osoba, która twierdzi, że np. na 10 urodzonych u niego szczeniąt wszystkie są super i naj, naj... zwyczajnie nagina rzeczywistość);

     

  • Jakie osiągnięcia wystawowe posiadają rodzice szczeniąt? (co prawda kartki podaniowe zapisane tytułami nie powinny stanowić jedynego kryterium wyboru i nie świadczą o tym, że z danego skojarzenia urodzą lub urodziły się przyszłe show gwiazdy to jednak możemy przyjąć, iż potwierdzają one samą eksterierową klasę zwierząt użytych w hodowli i mogą stanowić jedną ze składowych całej oceny danego miotu. Radzimy zwrócić uwagę, jaki jest stosunek proporcji tytułów ojca do osiągnięć matki. Dlaczego? To bardzo proste - wartościowa suka nigdy nie zostanie pokryta słabym - w sensie hodowlanym - więc również w grę wchodzą nie utytułowane, ale stabilnie przekazujące swoje najlepsze cechy psy, zaś wybitny samiec - czyli pies wartościowy hodowlanie i/lub przede wszystkim utytułowany - będzie krył suki różnej klasy często, tylko po to, by poprawić jakość miotu lub "zasilić" rodowód szczeniąt osiągnięciami swoimi i swoich przodków);

     

  • Czy rodzice szczeniąt (mimo iż to nie jest obowiązkowe) zostali zbadani pod kątem najczęściej występujących chorób w rasie tj. HD, ED, HU i JLPP i jakie posiadają wyniki? (dlaczego bezwzględnie należy o to spytać? Zdrowie jest tak samo ważne (a nawet może i ważniejsze), jak eksterier. Każde zwierzę odczuwa ból i cierpienie tak samo jak my. Jeśli będzie chore, na nic się zda wspaniały eksterier... Co prawda, żaden hodowca nie jest Stwórcą i nie może zagwarantować nieskazitelnego zdrowia swoich szczeniąt, bo to nie są komputery wytwarzane na taśmie produkcyjnej (też się potrafią psuć). Nie mnie jednak, to właśnie ten sam Stwórca dał hodowcom do ręki narzędzie w postaci wiedzy hodowlanej popartej dostępnymi badaniami, które pozwalają na ograniczenie występowania pewnych schorzeń w rasie dzięki stosowaniu odpowiedniego doboru par do rozrodu. Na tym właśnie polega prawidłowe hodowanie psów rasowych, by udoskonalać, czyli też m.in. ograniczać występowanie chorób i schorzeń w danej rasie. Hodowca dobierając do rozrodu pary wolne od chorób dziedziczonych w sposób wieloczynnikowy np. HD czy ED może realnie wpłynąć, może nie na samo wyeliminowanie, ale na pewno na ograniczenie występowania tych schorzeń w rasie. Ponadto, kojarząc odpowiednio pary przy uwzględnieniu dziedziczenia chorób w sposób jasno określony np. HU czy JLPP może mieć wpływ, nie tylko na ograniczenie, ale nawet całkowite wyeliminowanie schorzenia u kolejnego pokolenia! Uwaga! ZREZYGNUJ Z NABYCIA SZCZENIĘCIA JEŚLI JEGO RODZICE NIE SĄ ZBADANI W KIERUNKU HD, ED, HU i JLPP. W DZISIEJSZYCH CZASACH DOSTĘP DO WSZYSTKICH WW. BADAŃ, CZYLI HD, ED, HU I JLPP JEST POWSZECHNY I ŻADNE WYMÓWKI USPRAWIEDLIWIAJĄCE BRAK BADAŃ U RODZICÓW SZCZENIĄT NIE POWINNY BYĆ PRZEZ NABYWCĘ AKCEPTOWANE. 

     

  • W jakim wieku hodowca oddaje szczenięta do nowych domów? (zgodnie z regulaminem hodowlanym hodowca jest zobowiązany do przekazywania szczeniąt do nowych domów nie wcześniej, niż po ukończeniu przez nie 7 tygodni życia wraz z metrykami i książeczkami zdrowia. Stosownie do wieku szczenię powinno być odrobaczone i przynajmniej raz zaszczepione. Żaden szanujący się hodowca nie zaproponuje Wam nabycia szczenięcia młodszego, bez wymaganych odrobaczeń i przynajmniej jednego szczepienia. Jeśli w hodowli są do nabycia starsze szczenięta, młodzież lub osobniki dorosłe, to warto zwrócić uwagę na to czy stosownie do wieku są one odrobaczone i zaszczepione. Teoretycznie - jeśli nic nie stanęło na przeszkodzie - to szczenię w wieku 16 tygodni powinno posiadać komplet szczepień (przeciwko najpopularniejszym chorobom plus wściekliźna) oraz odrobaczeń, co winno być odnotowane odpowiednimi wpisami lekarza weterynarii w Książeczce Zdrowia/Paszporcie).

Naturalnie, rozmowa to nie monolog jednej ze stron i potoczyć się może w różnych kierunkach, dlatego w trakcie jej rozwoju pytajcie o wszystko, co wzbudza Wasze zainteresowanie. Z pewnością na zakończenie tej serii powinniście zadać hodowcy ostatnie dwa kluczowe pytania:

  • Czy możecie odwiedzić hodowlę, poznać psy w niej mieszkające, osobiście porozmawiać z hodowcą o planowanym skojarzeniu lub obejrzeć już urodzone szczenięta? (jeśli hodowca będzie chciał ograniczyć Wam możliwość odwiedzin szczeniąt, albo nie będzie chciał poznać się z Wami bliżej wcześniej, to nie wystawia mu to zbyt dobrego świadectwa);

     

  • Jaki jest koszt nabycia szczenięcia? (zdajemy sobie sprawę, że wiele osób stawia ten wariant na pierwszym miejscu z góry zakładając, jaką część rodzinnego budżetu mogą przeznaczyć na zakup psa. Proszę jednak pamiętać, by nie zaczynać rozmowy od pytania: "za ile i dlaczego tak drogo?". Prawdziwy hodowca słysząc na samym początku to "magiczne pytanie" z pewnością starci zapał do dalszej wnikliwej rozmowy. Trudno też oczekiwać, by osoba, z którą rozmawiacie zaledwie kilkadziesiąt sekund chciała dyskutować, a już tym bardziej, negocjować cenę z nieznajomym głosem słyszanym ze słuchawki telefonu. Znamy przypadki, gdy po wstępnej wizycie i bezpośredniej konfrontacji hodowcy z potencjalnym przyszłym nabywcą, ten pierwszy, chcąc zapewnić swoim wychowankom dobre domy i troskliwych opiekunów, był skłonny sprzedać szczenię taniej, rozłożyć brakującą kwotę na dogodne raty lub proponował tzw. "warunek hodowlany").

Myślicie, że macie wstępną rozmowę za sobą? Otóż tak jak wspomnieliśmy wyżej, pierwszą batalię wytoczyliście Wy. Po wysłuchaniu i udzieleniu odpowiedzi na Wasze pytania hodowca będzie chciał również dowiedzieć się czegoś o Was. Musicie przygotować się na kontrofensywę ;-). Hodowca z pewnością zada Wam wiele pytań, a wśród nich np. te dotyczące bezpośrednio wyboru rasy i doświadczeń z psami:

  • dlaczego zdecydowaliście się na rasę Czarny Terier Rosyjski?

  • jaką macie wiedzę o rasie?

  • czy posiadacie już doświadczenie z rasą/ogólnie psem?

  • jaką preferujecie płeć?

  • w jakim wieku ma być pies?

  • czy dany osobnik ma być psem "do kochania", czy egzemplarzem wystawowo-hodowlanym, a może psem użytkowym?

  • czy jesteście świadomi obowiązków wynikających z posiadania przedstawiciela tej rasy?.

Z pewnością zapyta również o sprawy czysto przyziemne - czyli:

  • z ilu osób składa się Wasza rodzina?

  • czy posiadacie dzieci, a jeśli tak to w jakim są wieku?

  • czy ktoś w rodzinie jest chory, a jeśli tak, to czy choroby te nie wykluczają posiadania psa?

  • czy pracujecie/uczycie się, a jeśli tak, to jak zamierzacie pogodzić pracę/naukę z opieką nad psem?

  • czy posiadacie inne zwierzęta, a jeśli tak to jakie i jak zamierzacie pogodzić ich posiadanie z CTR-em?

  • jakimi warunkami lokalowymi dysponujecie?

  • jakie warunki bytowe zapewniacie psu?

  • czy zdajecie sobie sprawę z obciążeń finansowych wynikających z utrzymania/wyżywienia/pielęgnacji psa tej rasy?

Wasze odpowiedzi umożliwią hodowcy (podobnie jak Wam wcześniej) naszkicowanie wizerunku potencjalnego posiadacza jego szczenięcia. Proszę nam wierzyć, hodowca nie pyta o to wszystko, by zaspokoić swoją ciekawość, nie prowadzi też statystyk i nie dzieli się zdobytymi informacjami z Urzędem Skarbowym ;-). Wszystkie są podyktowane dobrem psa i jeśli zdecyduje się Wam sprzedać swoje szczenię, to odpowiedzi na ww. pytania ułatwią mu dobór odpowiedniego szczenięcia z miotu. Pamiętajcie, że tak jak Wy macie prawo wyboru hodowli, z której będzie pochodził Wasz pies, tak i hodowca ma pełne prawo wyboru przyszłych nabywców dla swoich szczeniąt, by zapewnić im dobre domy i troskliwych opiekunów :-).

 

Tak oto wstępne pytania pozwalające poznać terytorium przeciwnika powinniście mieć już za sobą;-). Zdajemy sobie sprawę, że być może po takich rozmowach rozum kazał Wam pewne hodowle ze spisu "odstrzelić", zaś serce podpowiada, by w drodze eliminacji i przybliżenia się do wyboru tej jednej jedynej po prostu do tych przyjaznych w odczuciu się wybrać.

 

Krok piąty: Pierwsza wizyta, czyli czy wytypowany będzie tym wybranym?

 

Stara maksyma mówi "jaki Pan taki kram". Powszechnie wiadomo, że działając z zaskoczenia i wpadając do hodowli z niezapowiedzianą wizytą ujrzelibyście całą prawdę o hodowli. Nie mniej jednak szacunek do drugiej osoby, kultura i dobre wychowanie nakazują umówić się na spotkanie z wyprzedzeniem. Hodowca to też człowiek z życiem prywatnym i często pracą zawodową, który dysponuje ograniczoną ilością czasu wolnego, dlatego też na umówione spotkanie postarajcie się przybyć w terminie i we wskazanym czasie. No i najważniejsze, nie zakładajcie, że podczas tej pierwszej wizyty wyjedziecie z hodowli (o ile są w niej na już dostępne szczenięta) od razu z maluchem. Decyzję trzeba na spokojnie i bez dodatkowych emocji (jakie się Wam podczas wizyty z pewnością udzielą) przemyśleć.

 

Główne aspekty, na które wg nas należy zwrócić uwagę odwiedzając hodowlę:

  • wiedza i rzetelność hodowcy;

  • stosunek hodowcy do Was;

  • stosunek hodowcy do jego czworonożnych podopiecznych;

  • chęć współpracy i ewentualnej pomocy hodowcy np. z dziedziny odchowu, pielęgnacji czy wystawiania;

  • miejsce i warunki, w których przebywają psy (dorosłe i szczenięta);

  • swobodny dostęp do szczeniąt i możliwość ich obejrzenia;

  • stan i kondycja psów przebywających w hodowli (dorosłych i szczeniąt);

  • zachowanie psów (dorosłych i szczeniąt) przebywających w hodowli;

  • dostęp do dokumentacji (oryginały rodowodów zwierząt stanowiących własność hodowcy, ksero rodowodu ojca szczeniąt, potwierdzenia wykonanych badań (oryginały w przypadku psów stanowiących własność hodowcy i ksera dotyczące ojca szczeniąt), dyplomy zdobytych championatów, innych tytułów lub szkoleń i testów (oryginały w przypadku psów stanowiących własność hodowcy i ksera dotyczące ojca szczeniąt), protokół kontroli miotu, wgląd do Książeczki Zdrowia/Paszportu, wgląd do Metryki, wzór umowy kupna-sprzedaży szczenięcia).

Krok Szósty: Gdy biega gromada szczeniaków... strategiczna decyzja
 

Szukając odpowiedniej hodowli nie wolno zapominać o tym, że w całym tym ambarasie małe puchate kuleczki są najważniejsze. Jeśli podczas swoich poszukiwań traficie już do hodowli, w której są szczenięta, to musicie powstrzymać emocje i na spokojnie dokonać wyboru. Naturalnie wiemy, wiemy, wszystkie będą słodkie i do zacałowania :-). Bez względu na to, czy zdecydujecie się wybrać szczenię rokujące wystawowo, czy też będzie to maluch wyłącznie na tzw. "kanapę", to musicie pamiętać  że szczenięta opuszczające hodowlę winny być, czyste, zdrowe, zadbane, odpowiednio odżywione i należycie zsocjalizowane z człowiekiem oraz jego otoczeniem. Nawet dla osób nie posiadających doświadczenia z psami, takie rzeczy będą widoczne gołym okiem. W kwestii socjalizacji proponujemy uważnie obserwować szczenięta i odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania:

  • jak zachowuje się szczenię?

  • czy szczenię jest żywo zainteresowane otaczającym je światem?

  • jakie emocje okazuje szczenię swoim zachowaniem?

  • czy szczenię jest ufne, radosne i ciekawe, a zachęcone podchodzi do Was?

  • jak szczenię reaguje na Wasz głos, dotyk, branie na ręce?

  • jak maluch zachowuje się w stadzie?

  • jak maluch reaguje na dźwięki?

Szczenięta, nawet najbardziej zadbane pod względem wyglądu, z hodowli, która na pierwszy rzut oka nie wzbudza żadnych podejrzeń, pozbawione odpowiedniej socjalizacji to spory problem już na samym początku wspólnej drogi. Maluchy takie najczęściej są apatyczne, płochliwe, strachliwe, stronią od kontaktu z człowiekiem, mają zapędy niszczycielskie, boją się wszelkich nowych i nieznanych dla nich rzeczy, mogą reagować frustracją, a nawet agresją. I nawet niech anatomicznie będzie to najcudowniejsze szczenię z miotu, to wierzcie nam, bez ogromnego wkładu pracy (o ile starania zakończą się sukcesem), jaką trzeba będzie włożyć w jego wychowanie, na nic się ta uroda zda. Niestety, jak pokazuje rzeczywistość, w wielu przypadkach, to co zostało utracone w dzieciństwie, stanowi dla takiego zwierzęcia istną traumę i mimo najszczerszych chęci jego właściciela  wszelkie strachy i lęki ciągną się za nim do końca życia. Czy chcecie zatem brać na swoje barki takie obciążenie? Prawidłowo zsocjalizowany maluch powinien być radosny, skory do zabawy, chętny do poznawania świata. Z pewnością sam podejdzie do Was, a brany na ręce podda się pieszczotom.

 

Osoby, które zdecydują się na nabycie szczenięcia rokującego wystawowo mają dodatkowo niezły orzech do zgryzienia. Nie będziemy czarować, nawet jeśli znacie standard rasy to od razu napiszemy, że początkujący w temacie nie są w stanie samodzielnie dokonać takiego wyboru. W tej kwestii trzeba zaufać hodowcy i wziąć pod uwagę jego rady i sugestie, bo oprócz takich oczywistych cech, jak cztery łapy i czarny kolor sierści o tym, że dane szczenię na dany dzień rokuje wystawowo bardziej, niż jego bracia i siostry, decyduje jeszcze wiele innych czynników. Chcielibyśmy jednak przypomnieć, że każdy dokonany wybór (bez względu na to, jak wielką wiedzą będzie władać selekcjonująca szczenięta osoba) nie da Wam 100% pewności, że to będzie przyszły show champion. Szczenię to nie telewizor czy lodówka o odgórnie ukształtowanych parametrach, a żywy młodziutki organizm stojący zaledwie na progu swojego dalszego rozwoju. O tym jaki ostatecznie będzie, zdecyduje nie tylko ten wybór, ale zapisane w genach cechy oraz Wasze dalsze starania. Tak, czy inaczej, musicie liczyć się z tym, że nawet przy największych staraniach, nie zawsze z Waszego malucha wyrośnie taki pies, jakiego byście oczekiwali. Jeśli jednak od samego początku sobie to uświadomicie, to w myśl zasady: "przede wszystkim przyjaciel rodziny, a potem cała reszta" unikniecie w przyszłości gorzkich rozczarowań.

 

Chcielibyśmy jeszcze skierować kilka uwag do osób zainteresowanych nabyciem tańszego niehodowlanego malucha. Na początku wyjaśnijmy co znaczy, że dane szczenię jest "niehodowlane" - najczęściej wpływ na to mają ujawnione w trakcie przeglądu hodowlanego wszystkie wady i odstępstwa od standardu rasy. Do takich głównych wad z uwzględnieniem standardu rasy Czarny Terier Rosyjski zaliczymy:

  • wady zgryzu (każde odstępstwo od zgryzu nożycowego, braki w uzębieniu);
  • wady umaszczenia (każdy inny kolor, niż ujęty w standardzie, łaciatość, podpalenia, zbyt duże przesianie, białe znaczenia);
  • jedno - lub dwustronne wnętrostwo (w przypadku samców);
  • oczy różnego koloru, oko bardzo jasne, oczy niebieskie;
  • liczne defekty budowy anatomicznej mające ogólny wpływ na bardzo niską wartość hodowlaną szczenięcia;
  • u osobników starszych brak typowej szaty (braki w obroście głowy, łap, silnie skręcona sierść lub całkiem prosta, szata pozbawiona podszerstka, krótka sierść itp.);
  • nieprawidłowy temperament i zaburzenia psychiczne (nadmierna płochliwość lub agresja).

Tak, jak już wspomnieliśmy wyżej: metryki dostają wszystkie szczenięta z miotu! Jeżeli podczas przeglądu komisja stwierdzi wadę powodującą wykluczenie w przyszłości zwierzęcia z hodowli, to takie informacje znajdą się w protokole przeglądu miotu. Hodowca powinien takie zwierzę sprzedać, jako niehodowlane. Decydując się na takiego malucha powinniście mieć pełną świadomość, jaką posiada wadę (jej stopień) i w związku z tym, na co powinniście szczególnie zwrócić uwagę podczas rozwoju szczenięcia, lub co Was w przyszłości czeka (np. braki w uzębieniu lub niewielkie odstępstwa od zgryzu nożycowego ogólnie nie wpłyną na komfort życia psa, ale już duże dysproporcje szczęki i żuchwy tak. Decydując się na psa wnętra będziecie musieli poddać go zabiegowi kastracji (nie tylko, by zapobiec jego rozmnażaniu, ale również z uwagi na to, że pozostałe w brzuchu jądro może mieć skłonności do nowotworzenia).

 

Krok siódmy: Manewry zbliżają się, ku końcowi - czas na triumfalny finał

 

W końcu po godzinach spędzonych na linii telefonicznej, lekko zdezelowanej klawiaturze i zdartych w samochodzie oponach nadszedł czas stoczenia decydującej bitwy i dokonania ostatecznego wyboru. Wiemy, wiemy, nie jest to proste i łatwe, tym bardziej, że rozbrykana gromada maluchów potrafi zmiękczyć nie jedno twarde serce. Mamy jednak nadzieję, że drogą eliminacji Wasza lista ograniczyła się do wybrania odpowiedniej hodowli i tego jedynego szczenięcia. Ufff... gratulujemy... czas odłożyć broń ;-).

 

Zdajemy sobie również sprawę z faktu, iż czytając ten artykuł, pewnie już w jego połowie poczuliście się lekko przytłoczeni nadmiarem zgromadzonych tutaj informacji. Chcielibyśmy jednak przypomnieć, że dokonanie trafnego wyboru to naprawdę ważna, żeby nie napisać, kluczowa decyzja na kolejne lata. W naszym artykule staraliśmy się przedstawić, jak najwięcej praktycznych wskazówek, ale miejcie na uwadze, że życie lubi się rządzić własnymi prawami i nie wszystko udaje się przewidzieć. Dlatego, jak w każdej jego dziedzinie, starajcie się zachować zdrowy rozsądek i nie popadajcie ze skrajności w skrajność. Potraktujcie nasz artykuł, jako pewne wytyczne - drogowskazy - umożliwiające postawienie pierwszego kroku, a nie jedyną słuszną wyrocznię.

 

Tak na prawdę pojęcie "dobrej hodowli" nie jest możliwe do jednoznacznego zdefiniowania, bo nie gra tu roli ani jej wielkość, ani ładnie brzmiąca nazwa, stosy tytułów czy zdolności marketingowe hodowcy. Tu przede wszystkim należy pamiętać, że hodowla to człowiek, otoczenie i przebywające w nim psy. To one przy współudziale hodowcy tworzą to, co my zwiemy hodowlą. Dlatego wiele prawdy jest w stwierdzeniu: "jakie psy taka hodowla". Moglibyśmy jeszcze wiele pisać na ten temat, lecz najważniejsze dla Was - przyszłych właścicieli Czarnego Teriera Rosyjskiego - nie dajcie się zwariować. Wybierajcie hodowlę tak po ludzku, nie spieszcie się, kierujcie się zdobytą wiedzą, okażcie trochę zaufania hodowcy, korzystajcie z własnych odczuć i tego, co podpowiada Wam intuicja.

 

Wszystkim, którzy właśnie stoją przed takimi decyzjami życzymy, by były one słuszne i trafione na tyle, by po latach spędzonych razem przy okazji wspólnych wspomnień w głowie rodziły się tylko takie pytania: jak wcześniej funkcjonowaliście bez kudłatego czworonoga, jak żyliście, bez kapiącej brody, bez piasku wnoszonego na niedźwiedzich łapach, bez litościwego spojrzenia, bez merdającego w pląsach radości ogona... Wybiegając zaś w przyszłość, nie będziecie w stanie robić planów, nie uwzględniając w nich psa.

 

Nie mamy wątpliwości, że nadejdzie kiedyś taki czas, gdy przywołując wszystkie chwile wspólnego obcowania uśmiechniecie się w duchu i pomyślicie: dziękuję Ci HODOWCO, za to że nasz czworonożny przyjaciel jest. Dziękuję Ci nasz CZWORONOŻNY PRZYJACIELU, że dane nam było Cię na naszej drodze spotkać. I to będzie właśnie czas Waszego wielkiego triumfu...

 

Redakcja Portalu Świata Czarnego Teriera  

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768