O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Jeśli jesienią coś psa gryzie i skóra go strasznie swędzi... to może być jesienny swędzik

 

Na świecie znanych jest ponad 3000 gatunków roztoczy z rodziny Trombiculidae, z których około 50 atakuje różne gatunki kręgowców, w tym człowieka. Ze względów medycznych i/lub roli jaką mogą one odgrywać w transmisji różnych patogenów, co najmniej 20 gatunków ma istotne znaczenie epidemiologiczne zarówno w medycynie ludzkiej, jak i weterynarii.

 

Z racji położenia geograficznego najbardziej interesują nas te gatunki należące do rodziny Trombiculidae, które występują na kontynencie europejskim, a przede wszystkim w Polsce. Z prowadzonych badań wynika, iż zagrożenie dla zwierząt kręgowych oraz człowieka w Europie stanowią głównie gatunki z podrodzaju Neotrombicula, w tym: N. desaleri, N. carpathica, N. toldti, N. japonica, N. zachvatkini, N. inopinata i N. autumnalis. Przy czym należy podkreślić, iż z tej grupy, to N. autumnalis i N. inopinata stanowią główne źródło problemów dla zwierząt domowych oraz człowieka. Zasięg występowania Neotrombicula autumnalis obejmuje całą Europę. Jest to gatunek najliczniej reprezentujący podrodzinę Neotrombicula w Europie, a liczebnością i zasięgiem na kontynencie europejskim nieco ustępuje mu jedynie Neotrombicula inopinata.

 

źródło mapy: Fauna Europaea

 

źródło mapy: Fauna Europaea

 

W Polskiej faunie dotychczas stwierdzono występowanie 18 gatunków roztoczy z rodziny Trombiculidae, z czego istotne znaczenie epidemiologiczne dla psów oraz człowieka odgrywa głównie Neotrombicula autumnalis i z dużym prawdopodobieństwem również Neotrombicula inopinata. Niestety, wiedza na temat Neotrombicula inopinata i jego roli w patogenezie chorób dermatologicznych psów jest na tyle szczątkowa, iż w niniejszym opracowaniu skupimy się jedynie na szerszym omówieniu i przybliżeniu gatunku Neotrombicula autumnalis.

 

Neotrombicula autumnalis, bardziej znany jest pod nazwą polską - zresztą bardzo wymowną - swędzik jesienny. To niepozornych rozmiarów stawonóg, o którym nikt zapewne by nie mówił, gdyby nie fakt, że larwy tego roztocza prowadzą pasożytniczy tryb życia - wyjątkowo uciążliwy dla wielu gatunków zwierząt, w tym człowieka. Zwykle inwazja larw swędzika jesiennego u psów kończy się chorobą skóry zwaną neotrombikulozą, która powstaje w wyniku reakcji układu immunologicznego hosta (psa) na ich pasożytniczą działalność.

 

Taksonomia Neotrombicula autumnalis jest dość skomplikowana, dlatego też nie będziemy się w nią zbytnio zagłębiać, a z podstawowych wiadomości wystarczy sobie przyswoić, iż Neotrombicula autumnalis należy do podrodzaju Neotrombicula, rodzaju Trombicula,  rodziny Trombiculidae, rzędu Trombidiformes, podgromady Acari (roztocze), gromady Arachnida (pajęczaki) i typu Arthropoda (stawonogi).

 

W Europie swędzik jesienny występuje w różnych siedliskach ekologicznych, aczkolwiek ze względu na sposób rozwoju, zdecydowanie bardziej preferuje regiony o ciepłym i umiarkowanym klimacie z odpowiednią wilgotnością powietrza. W Polsce przybliżoną dystrybucję swędzika jesiennego można naszkicować posługując się dotychczas prowadzonymi badaniami tj. gatunek ten był znajdowany i identyfikowany na stanowiskach badawczych obejmujących m.in. Pojezierze Kaszubskie, Pojezierze Iławskie, Pojezierze Dobrzyńskie, Kotlinę Gorzowską, Pojezierze Gnieźnieńskie, Wzniesienia Żarskie, Wrocław i okolice, Płaskowyż Głubczycki, Góry Opawskie, Kotlinę Raciborską, Równinę Łukowską, Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie, Kotlinę Jeleniogórską, Karkonosze, Góry Sowie, Góry Złote, Góry Stołowe, Pogórze Orlickie, Obniżenie Górnej Warty, Płaskowyż Jędrzejowski, Przedgórze Iłżeckie, Wyżynę Sandomierską, Góry Świętokrzyskie, Małopolski Przełom Wisły, Równinę Bełżycką, Kotlinę Chodelską, Płaskowyż Suchedniowski, Kraków, Równinę Tarnobrzeską, Płaskowyż Tarnogrodzki, Beskid Żywiecki, Gorce, Kotlinę Nowosądecką, Beskid Sądecki, Pieniny, Pogórze Dynowskie, Pogórze Przemyskie, Góry Sanocko-Turczańskie, Pogórze Jasielskie, Beskid Niski, Pogórze Spisko-Gubałowskie, Bieszczady Zachodnie, Równinę Augustowską, Kotlinę Biebrzańską, Pojezierze Ełckie, Wysoczyznę Drohiczyńską i Podlaski Przełom Bugu.

 

 

 

Neotrombicula autumnalis larwa widziana pod mikroskopem

Neotrombicula autumnalis larwa w powiększeniu

 

 

Co to za stworzenie?

Neotrombicula autumnalis, to kosmopolityczny roztocz, które poza regionami arktycznymi i pustynnymi spotykany jest wszędzie. W przeciwieństwie do innych roztoczy Neotrombicula autumnalis wiedzie dość ciekawy żywot. W zasadzie możemy napisać, iż Neotrombicula autumnalis jest pasożytem tylko okresowym i czasowym. Dlaczego? Otóż tak się składa, że ze wszystkich stadiów rozwojowych tego roztocza pasożytuje tylko i wyłącznie larwa, która atakuje naziemne ptaki i różne dzikie ssaki, a zwierzęta domowe oraz człowiek często stają się jej przypadkowymi ofiarami. Natomiast aktywne stadia rozwojowe swędzika jesiennego tj. deutonimfa i osobniki dorosłe to typowe drapieżniki, które wiodą wolny tryb życia w górnych warstwach gleby i odżywiają się małymi stawonogami, ich jajami, a także nie gardzą materiałem roślinnym.

 

Dorosłe osobniki charakteryzują się intensywną, koralowo-żółtą barwą, są "włochate" i osiągają całkiem imponujące (jak na roztocze) rozmiary, bowiem dorastają do 2 mm długości, co sprawia, że te "jagodowe roztocze" można w ich naturalnym środowisku obserwować gołym okiem. Swędzik jesienny, to w zasadzie kuzyn kleszczy, stąd też nie dziwi fakt, że ogólny plan budowy ich ciała nie odbiega od tego charakterystycznego dla kleszczy, przy czym dymorfizm płciowy u swędzika jesiennego nie występuje. Ciało osobników dorosłych i nimf jest jednolite (niesegmentowane), na które składa się gnatosoma (przednia część ciała) i idiosoma (tylna, większa część ciała). Całość przyjmuje kształt ośmiokąta, z wyraźnym przewężeniem w przedniej części ciała. Ponadto całe ciało jest grzbietowo-brzusznie spłaszczone, zaopatrzone w cztery pary członowanych odnóży i pokryte oskórkiem z licznymi piórkowatymi o hydrofobowych właściwościach szczecinkami. Obecnie uważa się, że ze względu na tryb życia form dorosłych i deutonifm, szczecinki te mają za zadanie chronić ciało roztoczy przed bezpośrednim kontaktem z wodą gruntową. Po stronie grzbietowej ciała tych roztoczy znajduje się szeroka tarczka, a po obu jej stronach rozmieszczone są oczy. Aparat gębowy typu kłująco-ssącego umożliwia swędzikom jesiennym efektywne prowadzenie drapieżniczego trybu życia.

 

Z kolei larwa, która prowadzi pasożytniczy tryb życia i najbardziej nas interesuje, charakteryzuje się mikroskopijnym rozmiarem, bo dorasta zaledwie do 0.2-0.4 mm długości i 0.14-0.22 mm szerokości. Jej ciało w kolorze żółto-pomarańczowym ma owalny kształt i pokryte jest oskórkiem z licznymi piórkowatymi szczecinkami. Po stronie grzbietowej znajduje się mała, pentagonalna tarczka, w obrębie której równomiernie rozmieszczone są oczy, para receptorów czuciowych i pięć rzęskowych czułek oraz wici. Larwa posiada długie, członowane, dobrze rozwinięte, 3 pary odnóży krocznych, opatrzonych licznymi szczecinkami i zakończonych pazurkami. Dzięki nim larwa jest w stanie poruszać się energicznie i szybko. Pokonanie odległości od podłoża do linii talii dorosłego człowieka zajmuje jej zaledwie 15 minut. W 15 minut pokonuje odległość 5000 razy dłuższą, niż długość jej ciała. Wyobraźcie sobie teraz mężczyznę, który byłby w stanie wspiąć się na wysoką górę w 15 minut i to na czczo! Oprócz dobrze rozwiniętych odnóży i zdolności wyczynowych larwa posiada również odpowiednio ukształtowany aparat gębowy typu kłująco-ssącego, który umożliwia jej prowadzenie pasożytniczego trybu życia w sposób niezwykle produktywny. Sparowane szczękoczułki otoczone pięcioczłonowymi głaszczkami położone są poprzecznie do gnatosomy. Na goleni każdej głaszczki znajduje się potężny, rozgałęziony pazur, który wyglądem przypomina trójząb. Ponadto na głaszczkach znajdują się rzęskowate szczecinki okrywające stopę.

 

Jak się rozmnaża?

Cykl życiowy Neotrombicula autumnalis jest złożony i obejmuje jajo oraz sześć postembrionalnych stadiów reprezentowanych przez formy nieaktywne (prelarwa, protonimfa, tritonimfa), pasożytnicze (larwa) oraz drapieżne (deutonimfa i stadium dorosłe: samiec i samica). W zależności od regionu i uwarunkowań klimatycznych cykl rozwojowy trwa od 50 do 70 dni, a żyjąca nawet rok czasu samica jest zdolna w tym okresie złożyć jaja kilkakrotnie, dając początek kolejnym, nowym pokoleniom. Dorosłe roztocza i larwy zimują w miejscach dobrze chroniących je przed zimnem (powierzchniowe warstwy gleby osłonięte szczątkami opadłej roślinności). Po zapłodnieniu samica na przełomie wiosny/lata (maj/czerwiec/lipiec) w wilgotnej, ale nie wodnistej glebie (do 10 cm głębokości), okrytej roślinnością, składa do 15 jaj dziennie. Po 10 dniach (zwykle późnym latem/wczesną jesienią) w osłonkach jajowych kształtują się prelarwy, a ostatecznie z jaj wylegają się larwy (lipiec/sierpień). To właśnie larwy wiodą pasożytniczy tryb życia i tylko one stanowią zagrożenie dla wielu kręgowców, w tym psów, a nawet człowieka. Aby dalszy cykl rozwojowy mógł przebiec bez zakłóceń, to larwy muszą znaleźć żywiciela, na którym żerują przez kilka dni (2-7) po czym posilone (powiększają wymiary ciała nawet trzykrotnie) odpadają od niego i wracają ponownie do środowiska, gdzie przechodzą w stadium protonifmy, która jest nieaktywna życiowo i łączy cechy larwy oraz protonifmy z morfologią deutonimfy i tritonimfy. Po 4-6 tygodniach protonimfa przeobraża się w aktywną życiowo deutonimfę, która dorasta do 1 mm i posiada już cztery pary odnóży krocznych. Deutonimfa aktywnie żeruje w powierzchownych warstwach gleby i po kilku dniach do dwóch tygodni przyjmowania pokarmu (jej menu składa się głównie z upolowanych skoczogonków oraz jaj owadów) przechodzi w fazę nieaktywną (tritonimfę), która po 1-2 tygodniach finalnie przeobraża się w osobnika dorosłego tj. samca lub samicę. Osobniki dorosłe, podobnie jak deutonimfy, są niezależnymi drapieżnikami, które żywią się małymi stawonogami i ich jajami, a także znalezioną materią organiczną. Ich życie związane jest z wierzchnimi warstwami gleby i nie stanowią one żadnego zagrożenia dla ptaków i ssaków, w tym człowieka.

 

 

Jak dochodzi do inwazji swędzikiem jesiennym?

Jak już wspomnieliśmy wyżej, pasożytniczy tryb życia prowadzą jedynie larwy swędzika jesiennego i to one są źródłem utrapienia dla naszych czworonogich milusińskich, a nawet nas samych. Ze względu na mikroskopijne rozmiary i dobry kamuflaż zwykle nie jesteśmy w stanie dostrzec ich w otaczającej nas roślinności. Warto pamiętać, iż wbrew nazwie, larwy swędzika jesiennego, nie atakują tylko i wyłącznie w okresie jesiennym (aczkolwiek szczyt ich aktywności faktycznie przypada na porę jesienną tj. sierpień/wrzesień/październik), ponieważ mogą dać się nam oraz naszym zwierzętom we znaki również w okresie wiosennym tj. tuż po zimowym przebudzeniu (kwiecień/maj). W zasadzie spacerując z psem po lasach, łąkach, ogrodach, parkach, sadach, pastwiskach, polach uprawnych czy nieużytkach w okresie aktywności larw swędzika jesiennego mamy dużą szansę na to, że przypadkowo my oraz nasz pies natrafimy na nie, a one z pewnością skorzystają z okazji, by przenieść się na nas lub naszego psa, czyli ich potencjalnych żywicieli. Cykl rozwojowy tych roztoczy nakazuje larwom jednokrotne posilenie się tkankami żywiciela-kręgowca. Larwy nie są specjalnie wybredne i skorzystają z każdej okazji, a stołówkę może dla nich stanowić jakikolwiek przechadzający się obok nich ssak czy grzebiący w ziemi ptak. Podobnie jak kleszcze, larwy swędzika jesiennego są bardzo wytrwałe i na swoje ofiary czekają na grudkach ziemi oraz drobnej roślinności dorastającej do 20-30 cm wysokości (źdźbła trawy, kwiaty, liście ziół, przyziemne gałązki różnych krzaków). Chętnie przebywają wszędzie tam, gdzie ciepła i wilgotna ziemia otulona jest rozkładającą się organiczną materią. Jednak w przeciwieństwie do kleszczy, larwy swędzika jesiennego nie polują samotnie, a łączą się w grupki tworząc całe klastry (nawet kilkaset larw może stanowić taki klaster). Larwy czekają, a swoją potencjalną ofiarę wyczuwają za pomocą swoistych narządów zmysłu, po zmianie natężenia światła, temperatury i dwutlenku węgla oraz prądach powietrza i drganiach podłoża. Jeśli w ich pobliżu wystarczająco blisko znajdzie się potencjalny żywiciel, to część ze znajdujących się na obrzeżach takiego klastru larw wychyla przednie odnóża w kierunku tego osobnika, co dodatkowo jeszcze ma zwiększyć szansę na zaczepienie się ich o jego sierść lub pióra. Zwykle w warunkach naturalnych larwy atakują drobne ssaki (gryzonie, nornice, ryjówki, łasicowate, zającowate) lub prowadzące naziemny tryb życia ptaki, których na terenach pól uprawnych, łąk i nieużytków nie brakuje. Jeśli jednak na takie tereny zapuści się pies i trafi na wygłodniałe larwy, to te mu z pewnością nie odpuszczą. Ba, larwy nie tylko zaatakują psa, ale jeśli my również znajdziemy się w ich zasięgu, to chętnie przeprowadzą inwazję również na nas. Po dostaniu się na ciało żywiciela larwy energicznie przemieszczają się w miejsca, gdzie będą mogły dogodnie przyczepić się do skóry gospodarza i pożywić się. Na ciele psa zwykle wybierają te miejsca, które w trakcie chodzenia czy węszenia psa stykają się bezpośrednio z gruntem tj. łapy, brzuch, głowę, uszy. Z kolei w obrębie tych okolic chętnie lokują się tam, gdzie skóra jest miękka i delikatna tj. w przestrzeniach międzypalcowych, w pachwinach, w okolicach narządów płciowych, w okolicach oczu, i/lub na wargach czy małżowinach usznych.

 

larw swędzika jesiennego zgromadzone na gałęzi wyczekują potencjalnego żywiciela

 

Środowisko bytowania, czyli co lubi swędzik jesienny?

W polskich warunkach klimatycznych samice swędzika jesiennego stają się aktywne na późną wiosnę/wczesne lato, gdy temperatura wzrasta do 16°C i nie spada już poniżej tego pułapu. Wtedy też składają jaja, z których po 10 dniach wylęgają się prowadzące pasożytniczy tryb życia larwy. Warto zaznaczyć, iż larwy prowadzą dzienny tryb życia, a ich aktywność wydaje się być kontrolowana głównie przez pogodę tj. najaktywniejsze są popołudniami (pomiędzy 14.00, a 18.00) w dniach suchych i słonecznych, gdzie temperatura tuż przy gruncie kształtuje się w granicach 25-30°C i jednocześnie zachowana jest jego duża wilgotność (około 78%). Wydaje się, że uzupełnieniem uwarunkowań pogodowych jest kwasowość gleby. Roztocza te preferują gleby o odczynie od neutralnego do lekko zasadowego (pH 7.2 do 8.5). Larwy swędzika jesiennego zdecydowanie wytracają na aktywności w dni zimne (15-16°C) i deszczowe. Ponadto unikają wszelkich odsłoniętych i silnie nasłonecznionych terenów oraz obiektów, których temperatura przekracza 37°C (np. nagrzane skały, piasek). Larwy swędzika jesiennego preferują miejsca o określonej wilgotności, jednak wbrew obiegowej opinii, wcale nie lubią terenów podmokłych, ziemi błotnistej i takiej, która stale przesiąknięta jest nadmiarem wody.

 

Podsumowując powyższe informacje można napisać, iż larwy swędzika jesiennego lubią miejsca zaciszne, ciepłe, zacienione, o odpowiedniej wilgotności, porośnięte roślinnością i takie gdzie nie brakuje rozkładającej się materii organicznej. Stąd też nie trudno się domyślić, że naturalne środowisko bytowania swędzika jesiennego, to przede wszystkim tereny zadrzewione i zakrzewione, porośnięte trawami, roślinnością łąkową lub chwastami. Swędzik jesienny chętnie występuje wszędzie tam, gdzie przenikają się obszary pomiędzy terenami drzewiasto-trawiastymi, a tymi wykreowanymi przez działalność rolniczą (pola uprawne, sady, szkółki, ogrody). Niestety migracje żywicieli swędzika jesiennego (głównie gryzoni, jeży, kretów i ptaków) spowodowały, że one również zaczynają wkraczać na terytoria, których dotychczas nie zasiedlały. Można zatem spotkać je również w podmiejskich dzielnicach mieszkaniowych tj. zaniedbane parki, zadrzewione i zakrzewione aleje spacerowe, niekoszone łąki i trawniki, zarośnięte przydomowe ogrody, nieużytki. Prowadzone badania pokazują, iż w szczytowym okresie rozwoju i przy zachowaniu optymalnych warunków środowiskowych na 1 m² gleby może przypadać nawet 100 larw swędzika jesiennego. Warto również wspomnieć o tym, że z reguły w danej okolicy rozmieszczenie swędzika jesiennego bywa bardzo nierównomierne. Można zatem natrafić na stanowiska naturalne, pola uprawne czy ogrody działkowe silnie opanowane przez tego pasożyta, by zaledwie po kilku metrach znaleźć miejsca całkowicie od niego wolne.

 

Jak poznać, że pies choruje na neotrombikulozę?

Pierwszym i najbardziej charakterystycznym objawem inwazji larw swędzika jesiennego jest świąd i różnego rodzaju wykwity skórne (rumień, krosty, grudki, pęcherzyki, strupki). Chore zwierzęta zwykle są niespokojne i drapią się, iskają, liżą, trzepią lub ocierają o różne przedmioty. Przy odrobinie szczęścia na zainfekowanym osobniku można dostrzec gołym okiem (lub przy użyciu szkła powiększającego) same pasożyty tj. małe, często zgrupowane, pomarańczowe punkciki, przypominające wyglądem czerwony kawior.

   

widoczne na skórze skupiska  pomarańczowych larw swędzika jesiennego  powiększeniu

widoczne na skórze skupiska pomarańczowych larw swędzika jesiennego w powiększeniu

   

widoczne na skórze punktowe rany powstałe po pogryzieniu przez larwy

swędzika jesiennego

widoczne na skórze podbrzusza liczne punktowe zaczerwienienia i wykwity skórne powstałe po pogryzieniu przez larwy swędzika jesiennego
   

Przebieg choroby i jej kliniczny obraz

Z neotrombikulozą do czynienia mamy wówczas, gdy dojdzie do inwazji larw Neotrombicula autumnalis na psa. Zwykle do manifestacji pierwszych objawów choroby dochodzi w ciągu 24-48 godzin od rozpoczęcia żerowania larw. Larwy przyczepiają się do skóry psa i za pomocą szczękoczułków przecinają ją po czym prostopadle do ranki zapuszczają w nią swój ryjek. Po wprowadzeniu ryjka do ranki, umieszczone na głaszczkach widłowate rozgałęzienia zakończone ssawką w postaci guziczka z dziurką w środku rozszerzają się. Pasożyt rozpoczyna pompowanie do ranki śliny zawierającej substancje przeciwzakrzepowe, znieczulające i enzymy trawienne. Zwykle po około 10 minutach interakcja enzymów litycznych pasożyta z tkanką gospodarza indukuje powstawanie utwardzonego przez limfocyty gospodarza kanału pokarmowego tzw. stylostomu, którego ostateczny kształt ustala się po około 24 godzinach od przyczepienia larwy i rozpoczęcia żerowania. Zwykle ma on kształt rurki, której głębokość może sięgać do 0.3 mm, natomiast zewnętrzna średnia może dochodzić do 50 mm i osiągać 7-9 mm średnicy prześwitu. Stylostom umożliwia larwie pobieranie pokarmu poprzez wysysanie hemolimfy i upłynnionych tkanek żywiciela, a ponadto wzmacnia połączenie między żywicielem, a przytwierdzoną do niego larwą. Dzięki tej strukturze larwy Neotrombicula autumnalis mające relatywnie krótkie chelicery, uzyskują dostęp do położonych głębiej tkanek łącznych żywiciela. Larwy żerują przez klika dni (2-7) po czym najedzone, ze zwielokrotnioną masą ciała, same odpadają od żywiciela, a na jego skórze pozostaje po nich ślad w postaci otwartego stylostomu, który zwykle jest centralnie zlokalizowanym, białym, twardym obszarem z dziurką w otaczającym go rumieniu. Larwy bardzo często pasożytują zespołowo okupując ten sam region skóry psa, tak więc pozostawione przez nie zmiany skórne mogą być zintensyfikowane i zgrupowane na określonych (preferowanych przez larwy) obszarach ciała psa.

 

Ślina wydzielana przez pasożyta powoduje różnorodne reakcje alergiczne, które objawiają się silnym świądem, który po odpadnięciu larw może utrzymywać się jeszcze nawet przez 14 dni i związany jest z gojeniem się powstałego stylostomu. Typowym odruchem każdego zarażonego roztoczami Neotrombicula autumnalis zwierzęcia jest przymus drapania. Zmiany skórne powstałe w wyniku działalności pasożytów, w zależności od reakcji układu immunologicznego zwierzęcia, mogą przyjmować formy różnorodnej wysypki (plamkowa, krostkowa, grudkowa, pęcherzykowa). Natomiast sam pies drapiąc, liżąc i iskając swędzące miejsca często doprowadza do uszkodzeń skóry, formują się mniejsze lub większe ranki, które są podatne na wtórne zakażenia bakteryjne i/lub grzybicze. Jeśli dojdzie do wtórnej infekcji, to wówczas objawy intensyfikują się, a z rozległych wykwitów skórnych może sączyć się surowicza, krwawa lub ropna wydzielina. Zaawansowanym zmianom zwykle towarzyszy też nieprzyjemny zapach, łojotok i miejscowe lub uogólnione wypadanie sierści.

 

Diagnozowanie

W przypadku neotrombikulozy, choroby, która nie występuje powszechnie i nie jest w Polsce dobrze znana, proces diagnostyczny może być dość skomplikowany, a choroba często jest błędnie rozpoznawana, dlatego też lekarz powinien wypracować efektywny algorytm postępowania diagnostycznego, co znacznie ułatwi i przyspieszy cały proces. W algorytmie takim może się na przykład znaleźć:

  • Szczegółowy wywiad z właścicielem zwierzęcia:

    wywiad, to pierwszy krok pozwalający ukierunkować poszukiwania. W takcie wywiadu właściciel zwierzęcia powinien starannie opisać wszystkie zaobserwowane anormalne zachowania zwierzęcia i nękające go dolegliwości, czas ich występowania i trwania, stopień nasilenia itd. Ważne jest również poinformowanie lekarza o sposobie odżywiania, stosowanych lekach, szczepieniach i wszelkich przebytych przez zwierzę chorobach, urazach czy operacjach. W wywiadzie istotne znaczenie mogą mieć również takie informacje jak: czas i pora roku towarzysząca objawom (szczególnie w okresie letnio-jesiennym tj. lipiec, sierpień, wrzesień, październik), nawyki spacerowe (łąki, nieużytki, pola uprawne, sady), miejsce bytowania psa (wiejski lub zaniedbany ogród);

  • Badanie kliniczne i fizykalne:

    polega na dokładnym obejrzeniu widocznych na skórze zmian dermatologicznych. Przy odrobinie szczęścia i wczesnej inwazji tych pasożytów larwy Neotrombicula autumnalis są dostrzegalne gołym okiem. Oprócz tego lekarz może wyczesać włos na czarny papier za pomocą gęstego grzebienia do wyczesywania pcheł z miejsc zmienionych chorobowo. Tak pobrana próbka obserwowana jest, w celu zlokalizowania larw swędzika jesiennego - to jednak udaje się sporadycznie i tylko wtedy, gdy inwazja jest świeża, a larwy wciąż żerują na psie. Ze względu na to, że neotrombikuloza manifestuje się różnymi zmianami dermatologicznymi, które występują również w innych chorobach, to sam wywiad oraz badanie kliniczne i fizykalne, bez znalezienia na psie i identyfikacji larw, nie jest wystarczające do postawienia trafnej diagnozy i przy podejrzeniu tej choroby lekarz musi wykonać niezbędne badania dodatkowe.

    typowe rozmieszczenie zmian skórnych w neotrombikulozie

     

  • Badanie mikroskopowe parazytologiczne (test z przylepcem, zeskrobiny skóry)

    badania te w przypadku podejrzenia inwazji larw Neotrombicula autumnalis mogą stanowić podstawę w stawianiu trafnej diagnozy, ponieważ stwierdzenie w badaniach obecności pasożytów w pobranych próbkach daje 100% rozpoznanie. W przypadku podejrzenia neotrombikulozy lekarz może zdecydować się na badania zeskrobiny ze skóry, które powinny być pobrane z granicy miejsc zdrowych oraz chorobowo zmienionych. Ze względu na specyfikę bytowania larw Neotrombicula autumnalis zeskrobina może być pobrana z powierzchownych warstw skóry. Jeśli w trakcie oglądania próbki pod mikroskopem lekarz stwierdzi obecność larw Neotrombicula autumnalis, to próba taka uznawana jest za pozytywną i stanowi podstawę do postawienia ostatecznego rozpoznania. Druga metoda badawcza możliwa do wykorzystania w podejrzeniu neotrombikulozy polega na zastosowaniu testu z przylepcem. Próba ta polega na przyłożeniu w kilku miejscach specyficznych dla bytowania larw tych roztoczy bezbarwnej taśmy klejącej, a następnie przyklejeniu jej na szkiełku podstawowym i dokładnym obejrzeniu pod mikroskopem tego, co się do tej taśmy przykleiło. Tu również identyfikacja pasożytów daje rozpoznanie choroby.

    Może się jednak tak zdarzyć, że w pobranych próbkach i przy zastosowaniu różnych metod badawczych osoba oceniająca je nie znajdzie żadnych larw Neotrombicula autumnalis. Brak stwierdzonych larw Neotrombicula autumnalis wcale jeszcze nie przesądza o braku inwazji tymi pasożytami. Zwykle błędy w ocenie mogą wynikać ze źle pobranego do badań materiału, małej liczby samych pasożytów lub końcowej fazy inwazji, gdzie larwy zdążyły się już odczepić i odpadły od żywiciela. Dlatego też przy podejrzeniu neotrombikulozy warto te badania powtórzyć, pobierając próbki z kilku różnych miejsc.

larwy Neotrombicula autumnalis wczepione w skórę widoczne pod mikroskopem w próbce wykonanej z zeskrobin skóry

 

Wykrycie pasożytów w którymkolwiek badaniu oraz zebrane danie z badania klinicznego i wywiadu w zupełności wystarczają do postawienia trafnej diagnozy i lekarz może rozpoczynać ukierunkowane leczenie polegające na likwidacji pasożytów. Nie mniej jednak, aby lekarz mógł podjąć nie tylko kierunkowe, ale przede wszystkim skuteczne leczenie, to zazwyczaj konieczne jest jeszcze wykonanie dodatkowych badań, które dadzą pełny obraz przebiegu choroby tj. głównie wykluczą lub potwierdzą możliwe choroby podstawowe i/lub wykluczą lub potwierdzą wtórne infekcje bakteryjne i/lub grzybicze.

  • Badania laboratoryjne (pełne badania krwi, moczu, czasami również kału):

    to ważny etap diagnostyki uzupełniającej. Wyniki laboratoryjne pełnych badań krwi i moczu, a jeśli są ku temu przesłanki również kału, dają bardzo szczegółową wiedzę na temat funkcjonowania poszczególnych układów, jak i narządów psiego organizmu. Pozwalają więc wykluczyć lub wykryć ewentualny proces patologiczny toczący się w organizmie psa. W razie zdiagnozowania nieprawidłowości badania te ukierunkowują także dalsze postępowanie diagnostyczne;

  • Badanie mikologiczne zeskrobin skóry:

    w ramach diagnostyki mikologicznej wykonuje się badanie mikroskopowe materiału pobranego ze zmian chorobowych, tj. wyrwanej sierści lub łusek naskórkowych. Pierwszym etapem jest wykrycie fragmentów struktur grzyba obserwowanych mikroskopowo bezpośrednio w materiale pobranym od diagnozowanego psa. W razie ich zlokalizowania zakładana jest hodowla na odpowiednim podłożu, która umożliwia identyfikację gatunku inwazyjnego grzyba, dzięki ocenie jego cech mikroskopowych tj. koloru, utkania kolonii oraz struktury jej powierzchni, a także cech makroskopowych. Szczegółowe procedury zależą od lokalizacji zmian grzybiczych, rodzaju badanego materiału oraz od podejrzewanego czynnika etiologicznego;

  • Badanie bakteriologiczne zeskrobin skóry:

    w ramach diagnostyki bakteriologicznej wykonuje się badanie mikroskopowe materiału pobranego ze zmian chorobowych, tj. łusek naskórkowych. Pierwszym etapem badań jest odpowiednie spreparowanie próbki i wykrycie bakterii obserwowanych mikroskopowo bezpośrednio w materiale pobranym od diagnozowanego psa. W razie ich zlokalizowania zakładana jest hodowla na odpowiednim podłożu, która umożliwia identyfikację gatunku inwazyjnej bakterii, dzięki ocenie jego cech mikroskopowych, a także cech makroskopowych. Szczegółowe procedury zależą od lokalizacji zmian bakteryjnych, rodzaju badanego materiału oraz od podejrzewanego czynnika etiologicznego;

  • Badanie sierści przy pomocy lampy ultrafioletowej (lampy Wooda)

    lampa Wooda, wykorzystuje zjawiska fluorescencji, stosowana jest w dermatologii, jako prosta i szybka metoda do wstępnej diagnostyki mykologicznej i pozwala identyfikować niektóre grzybice skórne. Diagnozę stawia się na podstawie barwy emitowanej w wyniku zjawiska fluorescencji światła. Przy ekspozycji na tego rodzaju światło włosy zaatakowane np. przez M. canis świecą na żółtozielono;

  • Badanie cytologiczne skóry:

    badanie polega na pobraniu próbki materiału biologicznego z miejsc zmienionych chorobowo na skórze, a następnie oglądaniu jej - po specjalnym wybarwieniu - pod mikroskopem. Badanie to pozwala w sposób nieinwazyjny na ocenę wyglądu komórek znajdujących się w pobranym materiale. Osoba przeprowadzająca badanie w ocenie kieruje się obecnością komórek patologicznych oraz ocenia nieprawidłowy stosunek ilościowy komórek fizjologicznie występujących lub pojawienie się komórek fizjologicznie nie występujących w skórze. Badanie to może być pomocne w wykrywaniu procesów nowotworowych, chorób immunologicznych i alergii;

Rozpoznanie różnicowe

Choroby skóry to temat bardzo rozległy, a zdecydowana większość różnych schorzeń może dawać podobny w przebiegu obraz kliniczny do neotrombikulozy, dlatego też lekarz diagnozujący dane zwierzę winien przeprowadzić rozpoznanie różnicowe, w którym szczególną uwagę powinien zwrócić na wszystkie choroby przebiegające ze świądem i zmianami skórnymi podobnymi do tych w neotrombikulozie:

  • ektopasożyty

    • Otodectes cynotis;

    • Sarcoptes scabiei var. canis;

    • Demodex spp.;

    • Straelensia cynotis;

    • Linognathus setosus;

    • Ctenocephalides spp.;

    • trichodectes canis;

    • ukąszenia wywołane przez inne stawonogi (muchówki, błonkówki, kleszcze);

  • uczulenie

    • atopowe zapalenie skóry;

    • nadwrażliwość pokarmowa;

    • alergiczne pchle zapalenie skóry (APZS);

    • uczulenie na ukąszenia owadów;

    • alergia kontaktowa (głownie kosmetyki);

  • choroby bakteryjne

    • powierzchowne ropne zapalenie skóry;

  • zapalenie skóry wywołane larwami Pelodera strongyloides;

  • zapalenie skóry wywołane przez tęgoryjce.

Jak skutecznie leczyć neotrombikulozę?

W zasadzie postawienie trafnej diagnozy determinuje sposób leczenia neotrombikulozy. Leczenie tej choroby nie jest trudne, aczkolwiek czas trwania terapii uzależniony jest od zaawansowania zmian i wtórnych powikłań. Zwykle terapia musi być kompleksowa i obejmuje postępowanie prowadzące zarówno do wyeliminowania larw Neotrombicula autumnalis, jak i uwzględnia postępowanie prowadzące do całkowitego wyleczenia powstałych zmian skórnych i ewentualnych infekcji wtórnych.

 

Terapia rozpoczyna się od odpowiedniego przygotowania psa do właściwego leczenia. Przy rasach długowłosych zaleca się higieniczne całościowe skrócenie sierści. Sierść należy szczególnie przystrzyc wokół wyłysień i ran, tak by nie powodowała ona dodatkowych podrażnień zmienionej chorobowo skóry. Zwierzę należy kilkukrotnie wykąpać w szamponach keratolitycznych, tak aby skóra zwierzęcia została oczyszczona ze strupów i łusek oraz odtłuszczona. Takie postępowanie umożliwia bardziej efektywne wykorzystanie stosowanych zewnętrznie na dalszym etapie leczenia produktów pajęczakobójczych, które będą mogły lepiej penetrować w głąb skóry, ponieważ tylko komórki naskórka o dużym stopniu uwodnienia wykazują wysokie zdolności przepuszczania substancji aktywnych. Szampony keratolityczne dla psów zawierają w swym składzie głównie kwas salicylowy, nadtlenek benzoilu lub związki siarki. Właściwości keratolityczne wykazują też mocznik i kwas mlekowy ale by były one skuteczne, to muszą być stosowane w wysokich stężeniach (40%). Kwas salicylowy (2-6%) wykazuje nie tylko właściwości keratolityczne, ale również bakteriostatyczne i słabe przeciwświądowe. Bardzo często w produktach przeznaczonych dla psów łączony jest on z siarką, która wykazuje właściwości keratolityczne, keratoplastyczne, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Najlepszymi właściwościami keratolitycznymi cechuje się siarka koloidalna w stężeniach 0.5-2% i to właśnie taka siarka powinna się znajdować w produktach przeznaczonych dla psów. Nadtlenek benzoilu wykazuje silne właściwości antybakteryjne, odtłuszczające oraz keratolityczne. Działanie keratolityczne związane jest z rozpadem substancji międzykomórkowej naskórka oraz powstałych łusek i strupów, co sprzyja usuwaniu martwych komórek. Ponadto pobudza on procesy ziarnowania i syntezę kolagenu, wykazuje zdolności do penetracji w obrębie mieszków włosowych oraz gruczołów łojowych. Skuteczny produkt powinien zawierać, co najmniej 2.5-3% nadtlenku benzoilu.

 

Na szczęście larwy Neotrombicula autumnalis są wrażliwe na fipronil substancję czynną używaną m.in. do zwalczania pcheł, którą wykorzystuje się również w leczeniu neotrombikulozy. Leczenie polega na zastosowaniu (w odstępie 1-2 tygodni) jeden lub dwa razy, preparatów dobranych do wagi i wieku zwierzęcia zawierających fipronil w postaci sprayu (np. spray Frontline) lub kropli typu spot-on (np. Frontline). Do tego przy chorobie przebiegającej z infekcjami bakteryjnymi i/lub grzybiczymi konieczne będzie długoterminowe podawanie odpowiednio dobranych antybiotyków i/lub leków przeciwgrzybiczych. Dokuczliwy świąd zwykle minimalizowany jest poprzez zastosowanie leków steroidowych. Uwaga! Stosowanie steroidów możliwe jest tylko wówczas, gdy larwy Neotrombicula autumnalis zostaną zidentyfikowane, jako główni sprawcy świądu, a pies nie cierpi na żadne inne schorzenia, które są przeciwwskazaniem do stosowania leków steroidowych.

 

Organizm psa powinien też być wzmocniony "od środka" tzn. prawidłowa dieta oparta na wysokowartościowych produktach stanowiących źródło wysokoprzyswajalnego białka, tłuszczy i węglowodanów powinna być uzupełniona o suplementy diety stymulujące odporność np. Bioimmunex canis czy Scanomune (zawierają beta-glukan) oraz wpływające na regenerację skóry i poprawę okrywy włosowej tj. niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, C, E, a także te z grupy B, olej z ogórecznika, lniany lub z wiesiołka, cynk, selen, żelazo, kolagen.

 

Ze względu na specyfikę pasożytowania larw Neotrombicula autumnalis kontrola leczenia po zastosowaniu środków roztoczobójczych poprzez wykonywanie badań parazytologicznych niej jest konieczna. W zasadzie na wizycie kontrolnej (ok. 4 tygodnie po podjęciu leczenia) lekarz sprawdza jedynie stan ogólny zwierzęcia ze szczególnym zwróceniem uwagi na gojące się rany powstałe po pogryzieniu przez larwy Neotrombicula autumnalis. Za wyleczonego można uznać psa, u którego całkowicie ustał świąd, a uprzednio zmienione chorobowo miejsca są w trakcie gojenia/zarastania sierścią i nie wykazują żadnych oznak infekcji. Czasami choroba wikłana infekcjami wtórnymi będzie wymagała dłuższego postępowania leczniczego. Po zakończonej sukcesem terapii leczniczej profilaktycznie pies powinien być zabezpieczony przeciwko pasożytom zewnętrznym produktami o przedłużonym działaniu, które w swym składzie zawierają fipronil, substancję czynną skuteczną m.in. przeciwko tym roztoczom. Niestety, przechorowanie inwazji larw Neotrombicula autumnalis nie daje odporności na te pasożyty, a przy ponownym narażeniu psa na bezpośredni kontakt z tymi pasożytami, bez odpowiedniej ochrony psa (obroże, krople spot-on, spraye) może dojść do zakażenia, a choroba będzie nawracać, często ze zdwojoną siłą, bo jak pokazują statystyki, zwykle powtórny kontakt z tymi pasożytami wywołuje silne reakcje nadwrażliwości.

 

Uwaga! terapia lecznicza prowadzona z udziałem takich substancji czynnych, jak: fipronil nie jest obojętna dla zdrowia psa oraz jego właściciela, dlatego też wszelkie czynności powinny być wykonywane ostrożnie. Właściciel powinien stosować rękawiczki jednorazowe, a wszelkie preparaty powinien nanosić na psa w dobrze wentylowanych pomieszczeniach. Zwierzę do momentu wyschnięcia (wysuszenia) nie powinno mieć styczności zwłaszcza z małymi dziećmi i innymi zwierzętami, w tym szczeniętami, kotami, ptakami czy organizmami wodnymi. Należy również pilnować, by pies nie zlizywał nałożonych preparatów.

 

Fipronil

jest substancją syntetyczną, należącą do rodziny fenylopirazoli i wykazuje potencjalne właściwości owadobójcze i roztoczobójcze. Fipronil został odkryty i opracowany przez Rhone-Poulenc w latach 1985 i 1987 i wprowadzony na rynek w 1993 roku w USA.  Fipronil oddziałuje na receptory GABA (kwas gamma-aminomasłowy - jeden z głównych neuroprzekaźników procesów hamowania ośrodkowego układu nerwowego) pasożytów poprzez hamowanie przepływu chlorków regulowanego przez receptory GABA do komórek nerwowych przez związanie ich w miejscu wewnątrz kanału chlorkowego danego receptora. Zablokowanie procesów hamowania powoduje rozwój niekontrolowanego pobudzenia doprowadzając do zabicia pasożyta. Fipronil naniesiony miejscowo ulega wchłonięciu przez skórę w ciągu 24 h, w procesie zwanym translokacją i jest zatrzymywany w gruczołach łojowych skóry, skąd powoli zostaje nanoszony na sierść. Fipronil charakteryzuje się stosunkowo niską toksycznością dla ludzi i psów, natomiast jest wysoce toksyczny dla pszczół, ryb i bezkręgowców wodnych oraz wykazuje działanie toksyczne na wiewiórki, króliki i jeże. Podawane przez producentów przeciwwskazania do stosowania środków zawierających fipronil dotyczą zwierząt poważnie chorych, gorączkujących, szczeniąt poniżej 2 miesiąca życia i (lub) ważących mniej niż 2 kg oraz uczulonych na fipronil. Jak każda substancja chemiczna, tak i fipronil wykazuje pewne działania niepożądane - mijające podrażnienia skóry, jak świąd, zaczerwienienie okolicy zakroplenia, przebarwienia włosa, przetłuszczenie włosa, miejscowe wyłysienia. W sporadycznych przypadkach odnotowywano objawy neurologiczne, jak przeczulica, depresja, objawy nerwowe, a także podrażnienia przewodu pokarmowego (wymioty) czy oddechowego. W razie wystąpienia jakichkolwiek nieprawidłowości, należy niezwłocznie zgłosić się z psem do lekarza weterynarii. Kąpiele psa w czasie stosowania preparatów zawierających tą substancję czynną warto ograniczyć do dwóch razy na miesiąc. Częstsze kontakty z wodą skracają okres ochronny preparatu zawierającego w swym składzie fipronil.

 

Rokowanie

Prognozy są zwykle pomyślne i przy zastosowaniu odpowiedniej terapii leczniczej zdecydowana większość zwierząt w ciągu kilku tygodni wraca do zdrowia.

 

Profilaktyka

Właściciel każdego psa, który stał się siedliskiem larw Neotrombicula autumnalis powinien podjąć szybkie działania mające na celu skuteczne usunięcie nieproszonych gości. Ale jednorazowa akcja usuwania pasożytów w zasadzie mija się z celem, bo wystarczy, aby pies znowu wyszedł na spacer, poszalał w trawie lub krzaczkach i w regionach gdzie te roztocza występują zapewne znowu złapie pasażerów na gapę. Dlatego też odpowiedzialny właściciel powinien przede wszystkim pomyśleć o stałym i długotrwałym zabezpieczeniu psa przed tymi pasożytami. Warto wybierać produkty o przedłużonym działaniu, które w swoim składzie, jako substancję czynną zwierają fipronil np. spraye lub krople typu spot-on (Frontline lub Fiprex). Do tego w regionach, gdzie roztocza Neotrombicula autumnalis występują należy ograniczyć spacery z psem w miejscach ich naturalnych siedlisk tj. wiosną (marzec/kwiecień) i w okresie późno letnim i jesiennym (lipiec, sierpień, wrzesień, październik). Po każdym spacerze należy dokładnie przejrzeć sierść psa, szczególnie opuszki łap, przestrzenie międzypalcowe, podbrzusze, pysk, okolice oczu i uszy. Gdyby się okazało, że pies wrócił do domu z larwami swędzika jesiennego, to należy zastosować odpowiednią terapię leczniczą, a pomieszczenia mieszkalne trzeba starannie odkurzyć.

 

Jeśli problem występowania swędzika jesiennego dotyczy naszego ogrodu, to również musimy podjąć pewne działania, które sprawią, że nieproszeni goście się z niego wyprowadzą. Niestety, w przypadku środowiska zewnętrznego sprawa jest trochę skomplikowana... Otóż, jak do tej pory, nikomu nie udało się wynaleźć takiego środka, który byłby bezpieczny dla ludzi, roślin, ryb i organizmów wodnych oraz nieszkodliwy dla pożytecznych zwierząt bytujących w naszym ogrodzie, a przy okazji tępiłby te roztocza całkowicie... Do naszego ogrodu roztocza te zawlec mogą przede wszystkim dziko żyjące drobne ssaki (np. jeże, wiewiórki, nornice, myszy, szczury, zające, kuny) oraz prowadzące naziemny tryb życia ptaki. Naszym sprzymierzeńcem w ograniczaniu populacji tych roztoczy w otoczeniu może być pogoda. W zimie problem nie istnieje, w miesiącach zimnych i deszczowych też nie specjalnie dadzą nam się we znaki, ale ciepłym, późnym latem i taką samą jesienią będzie nam ciężko stawić im czoła. Czy jednak od początku jesteśmy na straconej pozycji i walczymy z wiatrakami? Myślimy, że aż tak beznadziejnie nie jest. Pamiętajmy, że swędzik jesienny preferuje do życia określone biotopy i skoro występuje w naszym ogrodzie, to znaczy, że stworzyliśmy mu dogodne warunki do bytowania, które teraz musimy po prostu zmienić.

 

Prace ogrodowe rozpoczynamy od uporządkowania terenu. Wszystkie rzeczy należy posegregować i odłożyć na wyznaczone miejsce, a niepotrzebne wyrzucić. Trzeba też zabrać się za aktywne wytępienie i/lub doprowadzić do przepłoszenia z ogrodu drobnych ssaków, głównie małych gryzoni np. nornic, mysz, karczowników i (o fuj!) szczurów. Są one bowiem - niestety - najczęstszymi gospodarzami larw swędzika jesiennego i jednocześnie również ich roznosicielami. Trawę kosimy i to systematycznie, ale na wysokość nie mniejszą, niż 2 cm, bo właśnie taka minimalna wysokość umożliwia z kolei bytowanie w trawie naturalnych wrogów innych nieproszonych w ogrodzie gości tj. pcheł. Dbamy o to, by na ziemi nie gromadziła się i nie gniła materia organiczna, dlatego też na bieżąco grabimy liście, igliwie, patyki, gałęzie, które następnie palimy lub wyrzucamy na śmietnik. Raczej nie proponujemy formowania kompostownika, który choć jest ekologiczny i dostarcza naturalnego nawozu, to niestety przyciąga też gryzonie i liczne drobne stawonogi. Na pierwszych chętnie pasożytują larwy swędzika jesiennego, a drugie stanowią źródło pożywienia dla osobników dorosłych i deutonifm tegoż roztocza. W efekcie zamiast pozbywać się niechcianych gości, tylko byśmy je do siebie zaprosili. Warto również zastanowić się nad architekturą krajobrazu naszego ogrodu. Jeśli chcielibyśmy ograniczyć do minimum występowanie swędzika jesiennego w naszym ogrodzie, to powinniśmy zainteresować się ogrodem w wersji mocno minimalistycznej tj. wariant 1: pustynia z kaktusami (niestety w polskich warunkach nie do zrealizowania) lub wariant 2: pole krótko skoszonej trawy wystawione na działanie pełnego słońca... Oczywiście to tak trochę z przymrużeniem oka, bo wariant pierwszy odpada już na starcie, a wariant drugi brzmi dobrze wtedy, gdy planujemy pole golfowe, a w przydomowym ogródku hmm... chciałoby się jednak dobrze wypocząć i jeszcze nacieszyć oko ładnym widokiem... Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym? Oczywiście zawsze można spróbować... W naszym ogrodzie musimy przede wszystkim zmniejszyć wilgotność przygruntową, zapewnić dobrą cyrkulację powietrza między roślinami oraz zadbać o ty, by promienie słoneczne docierały do gruntu. Regularnie kosimy trawę, wyrywamy wszelkie chwasty, likwidujemy mech, grabimy spadające liście, igliwie i gałęzie, a do tego systematycznie przycinamy wszelkie krzewy i drzewa. Jeśli ogród jest mocno zacieniony, a rośliny rosną w dużych zgrupowaniach, to zmuszeni będziemy je przerzedzić. Ponadto rezygnujemy z sadzenia jeżyn, malin, jagód, truskawek, ozdobnych traw, kwiatów polnych i roślin typowo okrywowych. Wybierajmy rośliny wysokie rosnące na pniach np. różne drzewka oraz odpowiednio formowane krzewy ozdobne czy róże. W ogrodzie warto też wygospodarować miejsce na roślinność posiadającą właściwości odstraszające różne owady i/lub roztocza np. lawendę, miętę polej, czosnek ogrodowy i chryzantemy. Rabatki, skupiska krzaczków i krzewów oraz zielnik i ogród warzywny możemy również ogrodzić, co uniemożliwi psom wejście na teren, gdzie ewentualnie roztocza swędzika jesiennego mogą bytować. Jeśli mimo zastosowania tych środków inwazja swędzika jesiennego w ogrodzie jest duża i na tyle dokuczliwa, że swobodne korzystanie z ogrodu w lecie i na jesieni staje się niemożliwe, to prawdopodobnie będziemy musieli sięgnąć po cięższą broń i jakiś środek roztoczobójczy. Oczywiście chemia jest takim złem koniecznym i zanim spryskamy nią cały nasz ogród możemy jeszcze wykonać prosty test i sprawdzić, w których miejscach naszego ogrodu faktycznie występują zgrupowania tych roztoczy. Wystarczy przygotować sobie kilka pasków czarnego (sztywnego) papieru o wysokości około 15-20 cm i w szczycie sezonu występowania larw swędzika jesiennego należy powtykać je w ziemię (pomiędzy roślinnością) - koniecznie w różnych miejscach. Jeśli w danym rejonie ogrodu znajdują się larwy tego roztocza, to w ciągu kilku minut wejdą one i zgromadzą się w najwyższym punkcie takiego kawałka papieru. Identyfikacja drobnych, pomarańczowych plamek, nie powinna nikomu nastręczyć problemów. Jak już zlokalizujemy miejsca szczególnie porażone przez te roztocza, to możemy użyć oprysku tylko w ich obrębie. Jednokrotny zabieg pozwoli znacznie ograniczyć populację larw swędzika jesiennego, ale nie wyeliminuje całkowicie z ogrodu tego roztocza. Dlatego też prawdopodobnie przez kolejne 2-3 lata procedurę z opryskiem będziemy musieli powtórzyć.

 

Zagrożenie dla człowieka

Jak już wielokrotnie wspomnieliśmy w tym artykule, pasożytniczy tryb życia prowadzą jedynie larwy Neotrombicula autumnalis i okresowo mogą również rozprzestrzeniać się na człowieka, szczególnie wtedy, gdy ten wejdzie w bezpośredni kontakt z nim. Istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, aby larwy Neotrombicula autumnalis przeniosły się z naszych zwierząt na nas. Jeśli na swojej skórze znajdziemy pasożytujące larwy Neotrombicula autumnalis lub silnie swędzące ślady (wysypka) wskazujące na pogryzienie przez nie, to najprawdopodobniej staliśmy się ofiarami tych larw w podobnym czasie, co nasze zwierzęta, a do inwazji doszło w tych samych miejscach (wypoczynek lub prace porządkowe w ogrodzie, sadzie, prace polowe, spacer po łące, nieużytkach, lesie, zbieranie runa leśnego itp.). W przypadku ludzi larwy żerują zdecydowanie krócej, a objawy są podobne tj. występuje silny świąd i różnego rodzaju wysypka. Leczenie objawowe polega na przeprowadzeniu kąpieli w ciepłej wodzie i dokładnym umyciu ciała gąbką ze środkiem myjącym (pomoże pozbyć się ewentualnie wczepionych larw), a następnie stosuje się środki łagodzące świąd, przeciwzapalne i redukujące wysypkę. Profilaktyka polega na stosowaniu środków odstraszających roztocza przed każdym wyjściem w teren, gdzie larwy swędzika jesiennego mogą bytować oraz zakładaniu do wszelkich prac ogrodowo-polowych odpowiedniej odzieży ochronnej.

 

Opracowała Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera

 

Bibliografia:
zebrane materiały własne oraz:

- Dermatologia małych zwierząt. Kolorowy atlas i przewodnik terapeutyczny, L. Medleau, K.A. Hnilica, wyd. I polskie, red. J. Popiel, rok wydania: 2008;

- Chigger mites (Actinotrichida: Parasitengona, Trombiculidae) of Poland. An updated distribution and hosts H. Moniuszko, J. Mąkol, Wiadomości Parazytologiczne 2014 vol. 60;

- Die Herbstmilbe Neotrombicula autumnalis und andere parasitische Laufmilben (Acari, Trombiculidae) als Verursacher von Hauterkrankungen in Mitteleuropa, H. Kampen; Denisia 6, zugleich Kataloge des OÖ. Landesmuseums, Neue Folge Nr. 184 (2002);

- http://www.faunaeur.org/index.php;

- http://parasitipedia.net/;

- http://www.aavp.org/.

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768