O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Wścieklizna - wielka niepokonana

 

Negatywnym bohaterem tego artykułu jest wścieklizna (łac. lyssa, ang. rabies) - bardzo niebezpieczna wirusowa choroba zakaźna zwierząt stałocieplnych, która znana jest od tysięcy lat i mimo ogromnego rozwoju cywilizacyjnego oraz postępu nauk medycznych nadal budzi ogromny strach. Wścieklizna jest jedną z najgroźniejszych chorób, ponieważ jest śmiertelna, nie ma na nią skutecznego lekarstwa, a chore zwierzęta mogą zarażać również człowieka!!!

 

Nazwa "wścieklizna" wywodzi się od przebiegu jednej z lepiej dostrzegalnych form choroby. Cechuje ją znaczne podniecenie i agresja ("wściekłość"). Wściekliznę nazywa się też czasem wodowstrętem (łac. hydrophobia), co jest odbiciem jednego z objawów choroby, a mianowicie mimowolnych skurczy mięśni na widok lub sam dźwięk wody.

 

Wirus wścieklizny

 

Wścieklizna jest chorobą wywoływaną przez neurotropowy ssRNA(-) wirus Rabies virus (RABV) należący do rodziny Rhabdoviridae (z gr. rhabdos - pałeczka) z rodzaju Lyssavirus (Lyssa - od imienia greckiej bogini szaleństwa), który obejmuje również tzw. wirusy wściekliznopodobne, które od klasycznego wirusa wścieklizny różnią się budową antygenową i epidemiologią powodowanych zakażeń, niemniej jednak powodują również śmiertelną w skutkach chorobę o objawach bardzo zbliżonych do klasycznej wścieklizny.

 

Wirion klasycznego wirusa wścieklizny ma kształt pocisku karabinowego (pałeczki), którego średnica w przekroju poprzecznym waha się w granicach od 75 do 80 nm, zaś długość może wynosić od 120 do 300 nm. Genom o długości 12000 par zasad zawiera 5 genów kodujących pięć białek strukturalnych. Nukleokapsyd wirusa wścieklizny zawiera cząsteczkę kwasu nukleinowego RNA i ściśle z nim związane trzy proteiny: nukleoproteinę (N), fosfoproteinę (M) i L - RNA-zależną polimerazę RNA. Nukleokapsyd otoczony jest podwójną otoczką białkową (M2 - matrix), w której osadzona jest glikoproteina (G) odpowiedzialna za indukcję przeciwciał neutralizujących w zakażonym organizmie.

 

 

 

Wirus wścieklizny wykazuje stosunkowo dużą odporność na działanie czynników fizycznych i chemicznych oraz na gnicie. W gnijących i podlegających autolizie zwłokach zwierząt zachowuje zakaźność nawet przez kilka tygodni. W powierzchniowych warstwach ziemi wirus wścieklizny zachowuje zakaźność przez 2-3 miesiące. W płynnej ślinie wirus może zachowywać właściwości zakaźne nawet po upływie 24 godzin, a w wysuszonej groźny jest nawet po 14 godzinach. Warto nadmienić, iż w niskich temperaturach (w środowisku naturalnym np. warunki arktyczne) wirus może przetrwać od roku do nawet kilku lat, bo wytrzymuje oziębienie do -70°C. Także glicerol wpływa na wirusa konserwująco. Rdzeń przedłużony chorego zwierzęcia przetrzymywany w glicerolu w chłodni zachowuje zakaźność do 900 dni.

 

Wirus wścieklizny nie jest jednak tworem tak doskonałym, że aż niezniszczalnym, bowiem wrażliwy jest na eter, chloroform i inne rozpuszczalniki tłuszczów oraz na kwaśny odczyn środowiska, co sprawia iż w pH 3 ginie już po 30 minutach, natomiast w pH 4 czas ten wydłuża się do 24 godzin. Wirus jest również szczególnie wrażliwy na formalinę, fenol, ług sodowy, alkohol etylowy i roztwory mydła. Zazwyczaj 2-5% roztwory powszechnie stosowanych środków odkażających niszczą wirus wścieklizny w ciągu kilku minut. Równie niekorzystnie na wirus wścieklizny oddziałuje wysoka temperatura. W temperaturze wrzenia (100°C) wirus ginie już po 2 minutach, a w temperaturze 60°C wirus ginie po 5 minutach, zaś 2 godziny ekspozycji wirusa na promienie słoneczne wystarczą, by go także unieszkodliwić.

 

Ze względu na zróżnicowanie antygenowe wyróżnia się 5 serotypów i 7 genotypów tego wirusa, które występują w określonych rejonach Świata oraz atakują preferowane gatunki zwierząt. Najbardziej popularny jest klasyczny wirus wścieklizny (RABV, genotyp 1, serotyp 1) obejmujący swym zasięgiem cały glob ziemski, który patogenny jest dla zwierząt naziemnych. Pozostałe 6 genotypów wściekliznopodobnych tj. występujące w Afryce: wirus nietoperzy Lagos (LBV, genotyp 2), wirus Mokola (MOKV, genotyp 3) i wirus Duvenhage (DUVV, genotyp 4) oraz europejskie wirusy wścieklizny nietoperzy (EBLV-1, genotyp 5 i EBLV-2, genotyp 6), a także australijski wirus wścieklizny nietoperzy (ABLV, genotyp 7) zazwyczaj odpowiadają za wywołanie wścieklizny u nietoperzy (za wyjątkiem wirusa Mokola, który izolowany jest od drobnych ssaków i domowych kotów). W ostatnim czasie naukowcy zaproponowali rozszerzenie listy wirusów z rodzaju Lyssavirus o kolejne gatunki pokrewne wyizolowane od nietoperzy tj. wirus Aravan (ARAV), wirus Khujand (KHUV), wirus Irkut (IRKV), wschodnio-kaukaski wirus wyosobniony od euroazjatyckich nietoperzy (WCBV), wirus nietoperzy Shimoni (SHIBV), wirus nietoperzy Bokeloh (BBLV) i wirus nietoperzy Lleida (LBLV) oraz wirus Ikoma (IKOV) wyizolowany od cywety afrykańskiej. Dodatkowo, wyodrębnione genotypy podzielono na 2 grupy filogenetyczne. Do filogrupy I należą genotypy 1, 4, 5, 6 i 7, a do filogrupy II - genotypy 2 i 3. Szczepy wszystkich genotypów są patogenne lub potencjalnie patogenne (wirus LBV) dla człowieka.

 

W Polsce, jak dotychczas, stwierdzono występowanie dwóch, spośród 7 genotypów wścieklizny. Należą do nich klasyczny wirus wścieklizny (RABV, genotyp 1, serotyp 1), który wywołuje chorobę u zwierząt lądowych oraz europejski wirus wścieklizny nietoperzy (EBLV-1, genotyp 5) odpowiedzialny za występowanie choroby u nietoperzy.

 

GENOTYPY WIRUSA WŚCIEKLIZNY

GATUNKI (WG ICTV)*

SKRÓT

POTENCJALNE WEKTORY

WYSTĘPOWANIE

 Rabies virus
(wirus wścieklizny)

RABV

mięsożerne (cały świat)
nietoperze (obie Ameryki) 

cały świat
(za wyjątkiem paru wysp)

Lagos bat virus
(wirus nietoperzy Lagos)

LBV

nietoperze owocożerne
(Megachiroptera)

Afryka

Mokola virus
(wirus Mokola)

MOKV

?
(wyizolowany od rodzaju Crocidura)

Afryka
część subsaharyjska

Duvenhage virus
(wirus Duvenhage)

DUVV

nietoperze owadożerne

(Microchiroptera)

Południowa Afryka

European bat lyssavirus 1
(europejski wirus wścieklizny 1 nietoperzy)

EBLV-1

nietoperze owadożerne

Mroczek późny
(Eptesicus serotinus)

Europa

European bat lyssavirus 2
(europejski wirus wścieklizny 2 nietoperzy)

EBLV-2

nietoperze owadożerne

Nocek rudy, Nocek łydkowłosy
(Myotis daubentonii, Myotis dasycneme)

Europa

Australian bat lyssavirus
(australijski wirus wścieklizny nietoperzy)

ABLV

nietoperze owocożerne/owadożerne

(Megachiroptera/Microchiroptera) 

Australia

Aravan virus
(wirus Aravan)

ARAV

nietoperze owadożerne

Nocek wschodni
(Myotis blythi)

Centralna Azja

Khujand virus
(wirus Khujand)

KHUV

nietoperze owadożerne

Nocek wąsatek
(Myotis mystacinus)

Centralna Azja

Irkut virus
(wirus Irkut)

IRKV

nietoperze owadożerne
(Murina leucogaster)

Zachodnia Syberia

West Caucasian bat virus
(wschodnio kaukaski wirus nietoperzy)

WCBV

nietoperze owadożerne

Podkasaniec zwyczajny
(Miniopterus schreibersi)

 Kaukaz

Shimoni bat virus
(wirus nietoperzy Shimoni)

SHIBV

nietoperze owadożerne
Płatkonos duży

(Hipposideros commersoni)

Zachodnia Afryka

Bokeloh bat lyssavirus
(wirus wścieklizny nietoperzy Bakeloh)

BBLV

nietoperze owadożerne

Nocek Natterera
(Myotis nattereri)

Europa

Ikoma virus
(wirus Ikoma)

IKOV

 Cyweta afrykańska

(Civettictis civetta)

Afryka

Lleida bat lyssavirus
(wirus wścieklizny nietoperzy Lleida)

LLBV

nietoperze owadożerne

Podkasaniec zwyczajny
(Miniopterus schreibersi)

Europa
(Hiszpania)

*Międzynarodowy Komitet Taksonomii Wirusów (ang. International Committee on Taxonomy of Viruses, ICTV)

 

Występowanie wścieklizny - Świat

 

Wścieklizna swym zasięgiem obejmuje prawie cały glob ziemski (z niewielkimi wyjątkami dotyczącymi krajów, które ze względu na geograficzne położenie - naturalne przeszkody - uniemożliwiające rozprzestrzenianie się zarazków oraz ze względu na (i/lub) restrykcyjne programy obejmujące regulacje wwozowe dla zwierząt i rozbudowane programy zwalczania choroby nie mają z nią problemów lub ją wyeliminowały). Niestety, mimo szeroko zakrojonych akcji profilaktycznych, wścieklizna nadal występuje endemicznie w ponad 150 krajach i terytoriach, szczególnie na terenie Azji i Afryki.

 

W zależności od źródła zakażenia wyróżnia się dwie formy epidemiologiczne wścieklizny:

  • miejską (uliczną);

  • leśną (dziką).

W Europie zdecydowanie częściej notowane są przypadki wścieklizny leśnej, a głównym rezerwuarem i przenosicielem wirusa jest lis rudy, rzadziej jenoty, łasice, kuny, borsuki, dziki, wilki, zajęczaki i gryzonie. Zdarzają się również przypadki przenoszenia wścieklizny przez zwierzęta hodowlane pokąsane przez dzikie zwierzęta (głównie bydło domowe). Zdecydowanie rzadziej rolę w przenoszeniu zarazka w Europie (głównie wysoko rozwinięte kraje Europy Zachodniej) odgrywają psy i koty, a jeśli już, to należy podkreślić, że są to przede wszystkim zwierzęta nieszczepione na wściekliznę. W Ameryce Północnej główną rolę w przenoszeniu choroby odgrywają szopy, nietoperze, skunksy, lis rudy, lis szary, kojoty, wiewiórki. Warto nadmienić, iż dwadzieścia gatunków nietoperzy, w tym nietoperze krwiopijne, owadożerne, owocożerne i roślinożerne bierze udział w przenoszeniu wścieklizny w Ameryce Północnej. Wściekliznę nietoperzy zanotowano w prawie każdym stanie Stanów Zjednoczonych. W Afryce, Azji (głównie w Indiach i Turcji), krajach Dalekiego Wschodu i Ameryce Południowej dominuje wścieklizna miejska, której przodującym rezerwuarem są nieszczepione domowe, jak i bezpańskie psy, a także koty oraz małpy.

 

Obecnie w Polsce rezerwuarem genotypu 1 (RABV) wirusa są dzikie lisy i jenoty, a rezerwuarem genotypu 5 (EBLV-1) - nietoperze gatunku Mroczek późny (Eptesicus serotinus).

 

Występowanie wścieklizny - Polska

 

W okresie międzywojennym oraz w pierwszych latach po II wojnie światowej głównym nosicielem wścieklizny na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej były psy. W 1949 roku wprowadzono na terenie kraju obowiązkowe szczepienia psów przeciwko wściekliźnie, co znacznie ograniczyło występowanie tej choroby na terytorium naszego kraju. Liczba zachorowań na wściekliznę wśród zwierząt obniżyła się z ponad 3600 w 1946 roku do 73 w 1956 roku. Wydawało się, że wścieklizna została opanowana i niebezpieczeństwo minęło. Tak się jednak nie stało. Wraz ze spadkiem przypadków choroby notowanej u psów zaczęto obserwować wzrost zachorowań na wściekliznę dziko żyjących gatunków zwierząt, w tym głównie lisów. Pod koniec lat siedemdziesiątych liczba zachorowań u zwierząt dzikich przekraczała liczbę zachorowań u zwierząt domowych. Z uwagi na znaczne rozprzestrzenianie się wścieklizny wśród dzikich zwierząt, w 1993 roku rozpoczęto w Polsce akcję doustnych szczepień przeciwko wściekliźnie lisów wolno żyjących, za pomocą szczepionki ukrytej w kwadratowej przynęcie o boku 5 cm rozkładanej w lasach i skupiskach bytowania lisa. Najpierw w ówczesnych 6 województwach zachodniej Polski, a od 2002 roku - gdy okazało się, że choroba rozprzestrzeniła się także po drugiej stronie Wisły - akcję rozszerzono na całe terytorium kraju. W 1993 roku stwierdzono 2163 przypadki wścieklizny u zwierząt dzikich, w tym 1803 u lisów. Po roku 2000 liczba zachorowań na wściekliznę zwierząt wolnożyjących, w tym szczególnie lisów, zaczęła systematycznie spadać. Niestety, od 2010 roku liczba przypadków wścieklizny wśród dzikich zwierząt zaczęła ponownie wzrastać. W 2015 roku stwierdzono 75 przypadków wścieklizny u zwierząt dzikich, w tym 68 u lisów. Dzięki obowiązkowi szczepienia psów na wściekliznę choroba ta w psiej populacji na terenie Polski jest bardzo dobrze kontrolowana, bo każdego roku notowanych jest jedynie od kilku do kilkunastu przypadków zachorowań wśród psów. Doświadczenie pokazuje jednak, że jakiekolwiek poluzowanie ścisłych rygorów, zapominanie o obowiązkowym szczepieniu psów, lekceważenie (wciąż nieobowiązkowych) szczepień kotów grozi ponownym "wybuchem" tej ciągle nieujarzmionej choroby. Niestety, widać iż przyroda nie lubi próżni, bowiem dla odmiany naukowcy zaczęli obserwować wzrost zachorowalności na wściekliznę wśród kotów, a ponadto na plan pierwszy zaczynają się wysuwać nowe rezerwuary zarazka, jak chociażby nietoperze. Warto wiedzieć, że w latach 2010-2015 kot domowy zaraz po lisie rudym i psie domowym był w Polsce najczęściej chorującym na wściekliznę gatunkiem. Dość dużą liczbę zachorowań odnotowano także u bydła domowego i nietoperzy. Należy jednak dodać, iż bydło domowe stanowi ślepe ogniwo w łańcuchu transmisji wścieklizny. Z kolei nowego znaczenia epidemiologicznego nabiera wścieklizna szerząca się wśród nietoperzy. Do niedawna uważano, że transmisja wirusa od nietoperzy do zwierząt lądowych oraz człowieka nie występuje. Pogląd ten jednak uległ zmianie, gdy zaczęto notować w różnych krajach globu ziemskiego przypadki zachorowań u zwierząt lądowych, a także u człowieka wywołanych wirusem pochodzącym od nietoperzy. Dla psów domowych w Polsce bezpośrednim źródłem zakażenia są przede wszystkim chore lisy roznoszące wirusa wścieklizny. Z kolei dla człowieka poza psem domowym, ryzyko zakażenia może wzrastać ze strony kota domowego, który podobnie jak pies, żyje w bardzo bliskim otoczeniu człowieka.

 

LICZBA STWIERDZONYCH PRZYPADKÓW WŚCIEKLIZNY W POLSCE NA PRZESTRZENI LAT 1993-2015

ZWIERZĘTA UDOMOWIONE

ROK

PSY

PSY

BEZPAŃSKIE

KOTY

BYDŁO

KONIE

KOZY/OWCE

ŚWINIE

INNE

ZWIERZĘTA

UDOMOWIONE

1993

113

0

153

179

4

8

1

4

1994

102

0

197

141

4

4

0

1

1995

122 0 184 127 2 3 1 3

1996

157

0

173

129

0

1

0

1

1997

58

0

88

102

5

0

0

2

1998

35

0

56

118

0

1

0

0

1999

29

0

46

147

1

0

0

2

2000

60

0

114

169

4

2

0

1

2001

97

0

117

100

0

4

1

0

2002

32

0

69

53

0

0

0

0

2003

19

0

27

26

0

0

0

0

2004

4

0

10

8

0

1

0

0

2005

5

0

7

23

1

1

0

0

2006

4

0

6

9

0

0

0

0

2007

2

1

6

6

0

0

0

0

2008

1

0

1

3

0

0

0

0

2009

0

0

0

0

0

0

0

0

2010

6

1

8

4

1

1

0

0

2011

8

1

10

14

0

0

1

0

2012

13

0

14

10

0

0

0

0

2013

21

0

14

7

0

0

0

0

2014

9

0

5

2

0

0

0

0

2015

21

0

4

2

0

0

0

0

*dane zebrane przez Rabies Information System of the WHO Collaboration Centre for Rabies Surveillance and Research

 

LICZBA STWIERDZONYCH PRZYPADKÓW WŚCIEKLIZNY W POLSCE NA PRZESTRZENI LAT 1993-2015

ZWIERZĘTA DZIKIE

ROK

LISY

SZOPY

WILKI

BORSUKI

KUNY

DZIKI

SARNY

INNE ŁASICOWATE NIETOPERZE

1993

1803

187

2

0

4

4

68

78

0

1994

1497

125

1

0

1

1

46

91

0

1995

1283 104 0 0 1 1 38 84 0

1996

1780

103

0

0

1

1

64

72

0

1997

1092

89

0

0

0

0

11

39

0

1998

928

131

0

0

1

1

4

43

7

1999

718

150

1

0

0

0

3

34

3

2000

1572

210

2

0

0

0

9

47

7

2001

2223

202

0

0

2

2

16

97

14

2002

882

95

0

6

1

1

10

27

5

2003

233

55

0

12

0

0

3

2

6

2004

83

12

0

2

0

0

1

0

10

2005

84

10

0

1

0

0

0

0

4

2006

43

15

6

1

0

0

0

0

4

2007

42

7

0

1

0

0

0

1

3

2008

19

2

1

0

0

0

0

0

3

2009

6

0

0

0

0

0

0

0

2

2010

117

1

0

3

0

0

1

0

6

2011

103

2

0

4

0

0

2

0

4

2012

200

2

0

2

0

0

1

1

3

2013

136

0

0

4

0

0

2

0

8

2014

73

1

0

1

0

0

3

0

7

2015

68

2

0

1

0

0

0

0

4

*dane zebrane przez Rabies Information System of the WHO Collaboration Centre for Rabies Surveillance and Research

 

*opracowanie własne na podstawie danych zebranych przez Rabies Information System of the WHO Collaboration Centre for Rabies Surveillance and Research

 

*opracowanie własne na podstawie danych zebranych przez Rabies Information System of the WHO Collaboration Centre for Rabies Surveillance and Research

 

Jak widać z powyższych zestawień, notowane obecnie przypadki wścieklizny u zwierząt dzikich i domowych (w tym psów) w Polsce są zlokalizowane głównie na obszarze województw tzw. "ściany wschodniej" (najgorsza sytuacja epizootyczna występuje w województwie małopolskim, podkarpackim i lubelskim), które bezpośrednio graniczą z Ukrainą lub Białorusią, gdzie nie tylko profilaktyka szczepienna psów przeciwko wściekliźnie stoi na niskim poziomie, ale przede wszystkim nie prowadzi się tam zwalczania wścieklizny zwierząt wolno żyjących. Można założyć, że taka sytuacja będzie utrzymywała się na tych terenach do czasu wprowadzenia w ww. państwach rygorystycznych obostrzeń mających na celu zwalczanie wścieklizny przede wszystkim u zwierząt dzikich, które korzystają z całkowitej swobody i migrują między państwami, jednocześnie stanowiąc źródło zakażeń dla zwierząt wolnożyjących w pasie przygranicznym po polskiej stronie.

 

Wprowadzenie licznych programów zapobiegania wściekliźnie (obowiązkowe szczepienia psów, szczepienia lisów, a ponadto stosowanie u narażonych osób bezpiecznych, wysoce immunogennych szczepionek produkowanych na hodowlach komórkowych oraz
swoistej immunoglobuliny) spowodowało, że obecnie w Polsce wścieklizna u ludzi występuje rzadko. W ostatnich latach w naszym kraju odnotowano 2 zgony ludzi na wściekliznę - jeden w 2000 roku (kobieta lat 59, woj. warmińsko-mazurskie, pokąsana przez kota w opuszkę palca), a drugi w 2002 roku (mężczyzna lat 28, woj. podkarpackie, brak w wywiadzie kontaktu ze zwierzętami). Oba przypadki były spowodowane szczepami wirusa wścieklizny należącymi do genotypu 1. Warto podkreślić, iż żadna z tych osób nie została poddana zarówno postępowaniu profilaktycznemu jak i poekspozycyjnemu.
 

Sposób zarażenia

 

Wszystkie organizmy żywe wykazują budowę komórkową, odżywiają się, oddychają, a także posiadają zdolność przekazywania swoich cech organizmom potomnym w procesach rozmnażania się. Tak się jednak składa, iż wirusy nie prowadzą żadnych z powyższych czynności życiowych, nie mają budowy komórkowej, dlatego też nie są one zaliczane do organizmów żywych. Czynnością, która może zbliżać te twory do królestw ożywionych jest zdolność namnażania się. Materiał genetyczny wirusa wścieklizny zmagazynowany jest jednak w RNA, a nie w DNA, zatem aby w ogóle mogły powstawać cząsteczki potomne wirusa, to musi być w pierwszej kolejności uruchomiony skomplikowany proces włączenia wirusowych genów w DNA komórki gospodarza.

 

Wirus po wniknięciu do komórki gospodarza zachowuje się jak jego funkcjonalna część składowa, jednak w zasadniczy sposób zmienia program działania komórki i dostosowuje go do swoich potrzeb. Zainfekowana komórka nie przeprowadza właściwych sobie procesów życiowych, nie odtwarza podobnych do siebie komórek, lecz tworzy mnóstwo cząsteczek wirusowych (wirionów), a w wyniku zaburzonych procesów życiowych często dochodzi do jej uszkodzenia, a nawet śmierci.

 

Nie wdając się w biochemiczne niuanse, możemy napisać, iż w warunkach naturalnych wirus wścieklizny przenoszony jest przede wszystkim w ślinie osobnika chorego lub znajdującego się w okresie inkubacji zarazka, a do zainfekowania kolejnego organizmu dochodzi przez ugryzienie lub oślinienie (polizanie) uszkodzonej skóry, bądź błon śluzowych, co umożliwia przedostanie się wirusa w głąb ciała ofiary. W niektórych opracowaniach wymienia się również możliwość przedostania się wirusa wścieklizny drogą aerozolową (przez układ oddechowy, a dokładniej rzecz ujmując przez zakończenia komórek węchowych rozmieszczonych w błonie śluzowej nosa, o ile w powietrzu znajduje się na prawdę  duża koncentracja czynnika zakaźnego), jatrogenne (przy przeszczepach, które praktycznie wykonywane są tylko u ludzi), alimentarnie (przez układ pokarmowy) i śródmacicznie (od ciężarnej matki na płody). Przyznać jednak trzeba, iż te drogi szerzenia się choroby są niezwykle rzadkie i nadrzędną rolę w rozprzestrzenianiu się zarazka odgrywa przekazywanie go wraz ze śliną w trakcie ugryzienia lub oślinienia uszkodzonej skóry, bądź błon śluzowych.

 

Okres inkubacji wirusa

 

Okres inkubacji choroby - czyli czas jaki mija od zakażenia do czasu wystąpienia pierwszych objawów choroby jest bardzo różny i zależy od wielu czynników tj. m.in. gatunku, wieku, kondycji i odporności zarażonego osobnika, miejsca dostania się do organizmu wirusa, jego ilości i zjadliwości.

Okres inkubacji u różnych gatunków wynosi:

  • u człowieka od 15 do 150 dni i dłużej (najczęściej ok. 20-80 dni);

  • u psów od 7 do 150 dni (najczęściej ok. 30 dni);

  • u kotów od 10 do 260 dni (najczęściej ok. 30 dni);

  • u bydła i koni od 30 do 90 dni;

  • u małych przeżuwaczy i świń od 14 do 42 dni;

  • u lisów około 30 dni.

Zakażenie jest tym groźniejsze, a rozwój choroby tym szybszy, im bliżej głowy nastąpiło ugryzienie, bądź też doszło do oślinienia uszkodzonych tkanek w obrębie głowy, a wraz ze śliną wirus wścieklizny został wprowadzony do organizmu. Stąd też szczególnie niebezpieczne są ugryzienia i zakażenie błony śluzowej nosa, uszkodzenie spojówek, rany pyska, głowy czy karku, bowiem dochodzi do szybkiej penetracji wirusa w głąb tkanek, której sprzyja także bliskość ośrodkowego układu nerwowego.

 

 

Warto podkreślić, iż wirus wścieklizny - w przeciwieństwie do innych wirusów - nie pojawia się w krwi. Wirus atakuje system nerwowy (mózg i rdzeń kręgowy) i jest obecny w płynie rdzeniowym chorych zwierząt oraz jak już wspomnieliśmy wyżej, w końcowym stadium choroby - w ślinie. Niewielkie ilości zarazka są wydalane przez zwierzę również z kałem, moczem i wydychanym powietrzem, ale ze względu na dość szybką inaktywację wirusa w środowisku nie ma to znaczenia w szerzeniu choroby.  Warto podkreślić, iż ślina zwierzęcia zarażonego wścieklizną może zawierać zarazki już na 1-14 dni przed wystąpieniem objawów choroby, czyli pozornie zdrowe zwierzęta są zdolne zarażać kolejne osobniki, w tym człowieka. Choroba trwa od momentu wystąpienia objawów klinicznych i u psów zwykle jest to okres od 1 do 7 dni, rzadko dłużej i zawsze kończy się zejściem śmiertelnym.

 

Po dostaniu się do organizmu wirus wścieklizny może pozostawać przez pewien czas nieaktywny lub od razu może rozpocząć pierwotne namnażanie w mięśniach i tkance łącznej, skąd wędruje nerwami do ośrodkowego układu nerwowego w tempie około 3 mm na godzinę. W korze mózgowej, a zwłaszcza w rdzeniu kręgowym następuje właściwe namnażanie, a wirusy uszkadzają liczne neurony. W efekcie niszczycielskiej działalności wirusa rozwija się stan zapalny tkanki nerwowej. W zaatakowanych komórkach nerwowych powstają zmiany określane jako ciałka Negriego, charakterystyczne wyłącznie dla wścieklizny, dzięki którym badanie mikroskopowe pobranego materiału umożliwia postawienie trafnej diagnozy. W następnych etapach choroby wirus rozprzestrzenia się nerwami obwodowymi odśrodkowo do różnych narządów -  w tym przede wszystkim do ślinianek i błony śluzowej nosa oraz w mniejszym stopniu do innych narządów m.in. rogówki, wątroby, śledziony, jelit czy skóry.

 

Objawy choroby

 

Objawy pojawiające się w przebiegu wścieklizny są wyrazem uszkodzenia obwodowych neuronów ruchowych (porażenia) i układu limbicznego (zaburzenia zachowania).

 

W przebiegu wścieklizny możemy wyróżnić jej dwie postaci:

  • postać gwałtowną/szałową, w której występują trzy fazy choroby:

    • faza zwiastunowa (prodromalna) trwająca od kilku godzin do 3 dni:

      objawia się praktycznie zmianami w zachowaniu zwierzęcia, które może stać się osowiałe, apatyczne, kapryśne, zbyt ufne lub wręcz przeciwnie: nadmiernie asertywne, czyli trudno przewidywalne. W tym stadium dość często osobniki zakażone tracą apetyt, mogą odmawiać jedzenia i picia wody. Z innych objawów mogą wystąpić wahania temperatury ciała, mogą pojawić się nierównomierne rozszerzone źrenice, zez oraz może wypadać trzecia powieka. Ponadto zwierzęta zaczynają nadmiernie interesować się miejscem wniknięcia zarazków do organizmu zazwyczaj namiętnie wylizując je, a nawet gryząc, przez co doprowadzają się do samookaleczeń (zwykle jest to większego lub mniejszego rozmiaru rana, bądź uszkodzenie skóry czy błon śluzowych), ponieważ w obrębie tej rany (uszkodzenia) pojawia się stan zapalny i dokuczliwy świąd oraz wzmaga się wrażliwość okolicznych tkanek na ból;

    • faza pobudzenia, zwana także fazą podniecenia (szałową), która może trwać od 1 do 4 dni:

      w tym czasie obserwuje się głównie wzmożony niepokój zwierzęcia. Stopniowo chore osobniki stają się na tyle pobudzone, iż stan ten szybko przeradza się w agresje i niebezpieczne oraz irracjonalne zachowania zarówno w stosunku do innych zwierząt jak i ludzi. Ataki niekontrolowanego zachowania (klasyczna wściekłość) skierowane są również w stosunku do własnego właściciela. Chorym osobnikom pojęcie strachu i ostrożności względem naturalnych wrogów i człowieka staje się całkowicie obce. Pojawia się nadpobudliwość ruchowa, szczekanie, nieskoordynowane ataki niemal na wszystko, co znajdzie się w zasięgu zwierzęcia, które przerywane mogą być krótkimi stanami otępienia. Psy w napadzie szału mogą bez powodu kłapać zębami, mogą wykazywać objawy niekontrolowanego łaknienia, które skutkować będzie zjadaniem wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu pyska zwierzęcia włącznie z rzeczami całkowicie niejadalnymi, jak kamienie, drewno, słoma, elementy wyposażenia domu, książki itp. W miarę postępów choroby pojawiają się problemy z koordynacją ruchową, orientacją, a także występują nasilające się napady drgawek. W miarę rozwoju zmian zapalnych można zaobserwować nadmierne ślinienie, trudności w połykaniu, rozszerzenie źrenic, czasami rozbieżny zez, gwałtowne reakcje na bodźce wzrokowe, słuchowe i światło. W końcowym etapie występują zmasowane ataki drgawek prowadzące do stadium porażenia;

    • faza porażeń, która może trwać od 1 do 7 dni:

      nieustające podniecenie, niepokój i ataki agresji prowadzą w końcu do wyczerpania organizmu. Postępujące uszkodzenie mózgu prowadzi do porażeń kolejnych organów (krtani, żuchwy itd.), pies ma nie tylko trudności z wydaniem jakichkolwiek dźwięków, ale nie może również pobierać żadnych pokarmów i płynów (wbrew obiegowej opinii pies chory na wściekliznę nie pije wody dlatego, że się jej boi, ale dlatego, że w wyniku paraliżu mięśni i silnie odczuwanego bólu przy każdej próbie ruchu żuchwą jest to po prostu niemożliwe), język praktycznie cały czas jest wywieszony, opada żuchwa, dochodzi do porażenia kończyn. W wyniku drastycznych uszkodzeń porażonych mięśni przestaje też prawidłowo funkcjonować układ oddechowy, co skutkuje niewydolnością oddechową, śpiączką i wreszcie śmiercią. Wirus w ślinie zwierząt jest jednym z objawów ostatniego stadium wścieklizny;

  • postać cichą/porażenną:

    głównie cechuje się tym, że przebiega bez typowej fazy podniecenia, czyli u zwierzęcia nie obserwuje się żadnych napadów agresji i wściekłości. Zazwyczaj rozwija się w 2 do 4 dni od wystąpienia pierwszych symptomów i cechuje się dość szybkim przejściem początkowych objawów zmian zachowania w stadium porażenne prowadzące do śmierci. Charakterystyczną cechą jest wystąpienie wczesnego porażenie gardła i żuchwy oraz ślinienie i niemożność łykania. Postać cicha dość często występuje u zwierząt niejako stanowiących "ciche ogniwo" w transmisji zarazka tj. u dziko żyjących saren i jeleni oraz u bydła domowego. Okres od pojawienia się pierwszych porażeń do śmierci trwa zwykle do 10 dni.

Warto dodać, iż powyższe stadia choroby mogą przechodzić płynnie jedno w drugie, mogą się też przeplatać, a także nie zawsze poszczególne stadia będą wyraźnie wyodrębnione.

 

Dość rzadko, ale również zdarza się, iż wścieklizna może przebiegać w sposób nietypowy tzn. nabiera charakteru schorzenia przewlekłego, podklinicznego. Taki stan rzeczy wynika z niedostatecznej odpowiedzi immunologicznej organizmu - tworzone są przeciwciała przeciwko wirusowi, jednak nie osiągają one poziomu pozwalającego na całkowitą neutralizację patogenu. Stan taki może trwać do 3 miesięcy, a nawet dłużej. Przebieg tej postaci choroby charakteryzuje się biegunkami lub atonią jelit, a w późniejszym etapie dołączają się przeczulice, niedowłady i zaburzenia ruchowe. Po fazie depresji może dojść do przejściowej lub nawet trwałej poprawy. Potwierdzenie rozpoznania choroby możliwe jest tylko po śmierci zwierzęcia.

 

Jak rozpoznać wściekliznę?

 

Wbrew pozorom rozpoznanie wścieklizny nie jest wcale takim łatwym zadaniem, ponieważ wiele chorób przebiega z symptomami ze strony układu nerwowego, co oznacza, że mają one objawy podobne do wścieklizny. Jak dotąd nie wymyślono testów, które mogłyby wykryć w organizmie żywego psa obecność wirusa tuż po jego wniknięciu. Jedyne co można uczynić, to sprawdzić czy zwierzę podejrzanie o wściekliznę (czyli pokąsane przez inne zwierzę lub mające jakikolwiek kontakt z materiałem biologicznym zakażonym wirusem) nie jest rzeczywiście chore. Podejrzanego o wściekliznę psa poddaje się obserwacji (15 dni), w trakcie której poszukuje się objawów typowych dla przebiegu wścieklizny. Przyjmuje się, iż zwierzę, które przejdzie obserwację pozytywnie tzn. nie wystąpią u niego symptomy choroby i nie padnie ono w tym czasie, nie może być zarażone wirusem. Rozpoznanie stawiane jest na podstawie przeprowadzonego wywiadu, sytuacji epizootycznej dotyczącej określonego regionu, badania kliniczno-obserwacyjnego psa i badań laboratoryjnych.

 

Warto jednak podkreślić, iż pewną diagnozę można postawić tylko i wyłącznie po śmierci zwierzęcia na podstawie badania materiału pobranego z tkanki mózgowej zwierzęcia, a w szczególności z rogów Amona, móżdżku oraz wzgórza, ponieważ głównie tam dochodzi do namnażania się wirusa wścieklizny.

 

W diagnostyce różnicowej należy uwzględnić:

  • zapalenie mózgu w przebiegu choroby Aujeszkyego;

  • zapalenie mózgu w przebiegu nosówki;

  • kleszczowe zapalenie mózgu;

  • guzy mózgu;

  • padaczkę;

  • ziarniniakowe zapalenie mózgu;

  • ciała obce tkwiące w przełyku;

  • toksoplazmozę;

  • leptospirozę;

  • porażenie nerwu trójdzielnego;

  • encefalopatie;

  • choroby wątroby.

Do diagnostyki wścieklizny w Polsce wykorzystywane są poniższe metody:

  • immunofluorescencja odcisków mózgowych z monowalentnym koniugatem antynukleokapsydowym (FAT);

  • izolacja wirusa na próbie biologicznej wykonanej na myszach (MIT - mouse isolation test);

  • badanie histopatologiczne na obecność ciałek Negriego (dość zawodna metoda);

  • izolacja wirusa na kulturach komórkowych mysiej neuroblastomy (RTCIT - rabies tissue culture inoculation test);

  • określenie miana przeciwciał dla wścieklizny metodą RFFIT (rapid fluorescent focus inhibition test);

W ostatnich latach opracowano nowe metody diagnostyki wścieklizny. Na uwagę zasługuje test immunoenzymatyczny (ELISA) do wykrywania przeciwciał przeciwko wirusowi wścieklizny metodą RREID (rapid rabies enzyme immuno diagnosis) oraz techniki wykrywania kwasu nukleinowego wirusa: metoda hybrydyzacji molekularnej kwasów nukleinowych i łańcuchowa reakcja polimerazowa (PCR).

 

Badania monitoringowe w celu sprawdzenia skuteczności szczepienia u psów obejmują wykonanie testu FAVN (fluorescent antibody virus neutralization test) - określającego miano przeciwciał wirusa wścieklizny w surowicy, który jest adaptacją metody RFFIT (rapid fluorescent focus inhibition test). Jest to klasyczny test seroneutralizacji i metodą z wyboru przy określaniu poziomu przeciwciał przeciwko wirusowi wścieklizny. Zasada testu opiera się na reakcji neutralizacji in vitro stałej dawki wirusa wścieklizny (szczep CVS) przez przeciwciała zawarte w badanej surowicy. Wynik badania wyrażany jest w IU/ml (jednostki międzynarodowe) poprzez porównanie go z mianem neutralizującym surowicy standardowej (WHO lub OIE) w tych samych warunkach. Jeśli badana surowica zawiera ≥ 0,5 IU/ml wówczas zwierzę jest zabezpieczone przed zachorowaniem na wściekliznę. Jeśli miano jest < 0,5 IU/ml zwierzę nie jest chronione przed zachorowaniem na wściekliznę. Należy wówczas zwierze poddać szczepieniu lub podać dawkę przypominająca szczepionki przeciwko wściekliźnie.

 

wirus wścieklizny w tkance mózgowej widziany pod mikroskopem

Leczenie

 

Wścieklizna jest chorobą śmiertelną, która od momentu wystąpienia objawów klinicznych przebiega bardzo dynamicznie i zawsze kończy się zejściem śmiertelnym. Naukowcy zajmujący się tą problematyką od wielu już lat próbują znaleźć skuteczny sposób umożliwiający leczenie tej choroby. Niestety, jak do tej pory nie udało się wynaleźć lekarstwa niwelującego wirusa zarówno u ludzi, jak i u zwierząt.

 

W Polsce wścieklizna jest chorobą zwalczaną z urzędu, a każdy przypadek podlega obowiązkowi zgłaszania, nie później niż w ciągu 24 godzin od stwierdzenia takiego stanu rzeczy, odpowiednim służbom (właściwy miejscowo organ Inspekcji Weterynaryjnej lub wójt (burmistrz, prezydent) albo najbliższy zakład leczniczy dla zwierząt).

 

Za zwierzę podejrzane, które mogło zostać zarażone wścieklizną, należy uznać przede wszystkim takiego osobnika, który został ugryziony przez zwierzę dzikie (w tym również nietoperza), nieszczepionego na wściekliznę domowego psa lub kota, wałęsającego się bezpańskiego psa czy wolno żyjącego kota lub takiego, który miał kontakt ze śliną zwierząt chorych na wściekliznę lub podejrzanych o chorobę.

 

Po otrzymaniu zgłoszenia o wystąpieniu lub podejrzeniu wystąpienia wścieklizny u zwierzęcia, powiatowy lekarz weterynarii lub urzędowy lekarz weterynarii przez niego upoważniony niezwłocznie przeprowadza na miejscu zdarzenia badanie kliniczne zwierzęcia oraz ustala odpowiedni tok dalszego postępowania. Jeśli urzędowy lekarz weterynarii wyrazi na to zgodę, to zwierzę może być poddane trzymiesięcznej izolacji w odosobnieniu od innych zwierząt i ludzi oraz obserwacji na koszt właściciela.


W przypadku zwierząt chorych i podejrzanych o zakażenie dopuszcza się również przeprowadzenie eutanazji na podstawie decyzji powiatowego lekarza weterynarii, o ile wiadomo, że nie doszło do skaleczenia (pogryzienia, zadrapania) czy oślinienia człowieka przez chore zwierzę. O ile eutanazja zwierzęcia chorego nie powinna budzić żadnych dyskusji i sprzeciwów, tak już usypianie zwierząt podejrzanych o chorobę, zwłaszcza szczepionych uprzednio regularnie na wściekliznę, może budzić pewne kontrowersje. Tym bardziej, gdy do czynienia będziemy mieli z cennymi sztukami hodowlanymi. Właściciel zwierzęcia podejrzanego o zakażenie wścieklizną powinien ściśle współpracować z powiatowym lekarzem weterynarii i postępować zgodnie z jego wytycznymi, bowiem w przeciwnym wypadku, odmowa oddania zwierzęcia chociażby pod obserwację może właśnie skutkować wydaniem decyzji o eutanazji.

 

Nieco inna procedura obowiązuje względem ludzi. Jeśli tylko warunki i stan osoby pogryzionej na to pozwala, to należy pozwolić by z rany przez chwilę wypływała krew (wraz z krwią z organizmu usuwane są również zarazki). Następnie ranę należy przemywać przez ok. 5 minut wodą z mydłem (najlepiej antybakteryjnym). Kolejnym krokiem jest dezynfekcja rany dostępnym środkiem odkażającym i zabezpieczenie miejsca ugryzienia jałowym opatrunkiem. Następnie należy jak najszybciej udać się do lekarza, który profesjonalnie zaopatrzy rany oraz wdroży odpowiednie leczenie i profilaktykę przeciwko tężcowi oraz przeciwko wściekliźnie. Jak już wspomnieliśmy wyżej, na wściekliznę nie ma skutecznego lekarstwa, ale jest szczepionka, która w stosunkowo krótkim czasie uodparnia organizm i tym samym wirus wścieklizny nie ma szans wyrządzić w nim większej szkody. Kwalifikację do szczepienia przeciwko wściekliźnie przeprowadza na wskazanie lekarza pierwszego kontaktu, lekarz w specjalistycznej Poradni Chorób Zakaźnych.

 

Opiekun czworonoga, który pokąsał człowieka, powinien niezwłocznie przedstawić poszkodowanemu aktualne zaświadczenie o przeprowadzonym szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Samo szczepienie na wściekliznę jednak nie wystarczy i pies, który pogryzł człowieka, podlega obserwacji w kierunku potwierdzenia/wykluczenia u niego wścieklizny. Decyzję o podjęciu obserwacji u danego psa podejmuje urzędowy lekarz weterynarii przyjmujący zgłoszenie o podejrzeniu zakażenia człowieka. Może on przeprowadzić ją sam lub zleca przeprowadzenie obserwacji w kierunku wykluczenia wścieklizny wyznaczonemu lekarzowi weterynarii.

 

W zależności od sytuacji epizootycznej danego rejonu, czyli w zależności od stopnia zagrożenia wścieklizną na danym terenie, okoliczności pogryzienia, charakteru obrażeń, ważności szczepienia, stanu psa i ewentualnego kontaktu psa ze zwierzętami dzikimi, chorymi, bądź podejrzanymi o zakażenie lekarz zleca przeprowadzenie 15 dniowej (zdecydowanie rzadziej 21 dniowej) obserwacji stacjonarnej lub właściciel 4-krotnie (dzień pokąsania, dzień 5, dzień 10 i dzień 15) zobowiązany jest doprowadzić podejrzane zwierzę do przychodni weterynaryjnej, gdzie lekarz weterynarii za każdym razem dokonuje stosownych badań w poszukiwaniu ewentualnych symptomów choroby.

 

W sytuacji, gdy pies posiada ważne szczepienie przeciwko wściekliźnie, nie miał kontaktu ze zwierzętami dzikimi, bezpańskimi, chorymi, bądź podejrzanymi o chorobę, ryzyko zakażenia wścieklizną na danym terenie jest niskie, a odniesione rany są powierzchowne, to ze szczepieniem osoby pogryzionej można wstrzymać się do zakończenia obserwacji psa. Jeśli po 15 dniach obserwacji pies nadal żyje i nie wykazuje żadnych oznak choroby, to praktycznie nie ma możliwości, by w dniu pogryzienia był zarażony wścieklizną i tym samym, by mógł przekazać osobie pogryzionej wirusa wścieklizny. Po zakończonej obserwacji lekarz weterynarii wystawia stosownej treści zaświadczenie o wykluczeniu wścieklizny u zwierzęcia. W każdym przypadku ugryzienie psa powinno być jednak ocenione indywidualnie. Jeśli istnieje podejrzenie wścieklizny, rany są głębokie i/lub zlokalizowane w obrębie głowy i/lub szyi, to należy niezwłocznie zacząć podawać szczepionkę (czasami również ze swoistą immunoglobuliną) wg określonego oddzielnym rozporządzeniem schematu, tak aby mogła na czas wytworzyć się stosowana odporność. Szczepienia można przerwać w momencie wykluczenia u psa choroby. Warto pamiętać, iż po wystąpieniu objawów choroby u człowieka podawanie szczepionki staje się bezcelowe, bowiem szczepienie będzie bezskuteczne. W przypadku pogryzienia przez psa nieszczepionego i/lub bezpańskiego oraz takiego, którego nie udało się złapać i poddać obserwacji, szczepionkę wraz ze swoistą immunoglobuliną wg określonego schematu podaje się niezwłocznie.

 

Jak już wspomnieliśmy wyżej, na wściekliznę nie wynaleziono skutecznego leku. Jeśli z jakiś przyczyn dojdzie u człowieka do rozwoju choroby, to w zasadzie zapewnia mu się jedynie w warunkach szpitalnych opiekę lekarską łagodzącą skutki choroby, która i tak nieuchronnie prowadzi do śmierci. Do tej pory odnotowano na całym świecie dosłownie kilka przypadków wyzdrowienia ludzi.

 

W związku z brakiem możliwości skutecznego leczenia wścieklizny, podstawowe działanie sprowadza się do szeroko zakrojonych metod profilaktycznych.

 

Profilaktyka

 

Pionierskie opisy choroby u psów pochodzą ze starożytnych dzieł Demokryta i Arystotelesa, zaś u ludzi z pism Hipokratesa. Pierwszym, który zorientował się, że chorobę wywołuje jakaś "trucizna" znajdująca się w ślinie wściekłego psa, był żyjący na przełomie starej i nowej ery Celsus.

 

W Średniowieczu choroba była kojarzona ze złymi mocami i opętaniem przez co metody jej "leczenia" były nie mniej absurdalne. W XVI wieku włoski lekarz Girolamo Fracastoro jako pierwszy dość precyzyjnie opisał objawy wścieklizny u człowieka. Przyznać jednak trzeba, że dobrze udokumentowane eksperymentalne prace naukowe mające na celu zrozumienie, nie tylko przebiegu tej choroby, ale przede wszystkim poznanie czynnika sprawczego i opracowanie skutecznej metody walki z chorobą pochodzą dopiero z początku XIX wieku.

 

W 1804 roku niemiecki lekarz Georg Gottfried Zinke, jako pierwszy przeprowadził w warunkach laboratoryjnych eksperyment polegający na celowym zainfekowaniu zdrowego psa śliną psa chorego na wściekliznę i powtórzył to badanie infekując śliną chorego psa królika i kurę. W ten sposób wykazał on zakaźność wirusa wścieklizny.

 

Mimo prowadzonych badań podatność gatunków na zakażenie wirusem wścieklizny nie była jednak znana do momentu, aż francuski uczony Pierre-Victor Galtier, będący swego rodzaju pionierem prac nad szczepionką przeciwko wściekliźnie, zademonstrował szeregową transmisję wirusa wścieklizny z psa na królika i na królika. Następnie w 1881 roku podał kilka razy dożylnie ślinę chorej krowy oraz wyciąg z mózgu zakażonego psa owcom i kozom, u których z powodzeniem osiągnął skutek uodpornienia. Niestety, mało kto pamięta o tym tak ważnym dla nauki wydarzeniu, ponieważ Galtier nie stworzył ani teoretycznych, ani praktycznych podstaw produkcji ewentualnej szczepionki, a bez tego jego osiągnięcia rozpatrywane są jedynie w kategorii ciekawostki medycznej.

 

Pracami Galtiera zainteresował się jednak kolejny uczony francuski - chemik i prekursor mikrobiologii - Ludwik Pasteur, który swoje badania nad lepszym zrozumieniem mechanizmów choroby i opracowaniem szczepionki wespół z francuskimi uczonymi - Pierrem Paulem Emilem Rouxem, Charlesem Chamberlandem i Louisem Thuillierem prowadził w latach 1881-1885 i z dobrymi rezultatami eksperymentował na zwierzętach, w tym również i na psach.

 

Badania te pozwoliły stworzyć zarówno szczepionkę (suszone powietrzem kawałki rdzenia kręgowego zakażonego wirusem wścieklizny królika, zemulgowane i wstrzykiwane przez 10 dni przy użyciu każdego dnia materiału o coraz wyższej zjadliwości zarazka), jak i twarde podstawy profilaktyki wścieklizny zarówno u ludzi, jak i u zwierząt.

 

Po raz pierwszy opracowaną przez siebie szczepionkę Pasteur zastosował u psów w 1883 roku, zaś u człowieka zmuszony koniecznością niemal dwa lata później. Dnia 6 czerwca 1885 roku przyniesiono do doktora 9-cio letniego Josepha Meistera, który 2 dni wcześniej został pogryziony przez chorego na wściekliznę psa. Pasteur zdawał sobie sprawę z faktu, iż jeśli nie zaryzykuje i nie poda chłopcu szczepionki, która dawała przecież obiecujące rezultaty u psów, to chłopca czeka po prostu śmierć. Dziecku podano serię 13 szczepień o różnej zjadliwości zarazka w odstępie 10 dni, a po 3 miesiącach i 3 dniach Pasteur uznał, iż zastosowanie szczepionki przyniosło zadowalający efekt i w rezultacie uratowała ona dziecku życie. W połowie września 1885 roku Pasteur został ponownie poproszony o pomoc. Tym razem chodziło o pogryzienie przez wściekłe psy Jeana-Baptysy Jupille, który własnymi rękami bronił przed rozszalałymi psami dzieci. Mimo iż w tym przypadku rany były poważniejsze, a od ugryzień upłynęło więcej czasu, to Pasteur zgodził się podać mężczyźnie wynalezioną przez siebie szczepionkę. Osiągnął podobny efekt, jak u Josepha Meistera. To był moment, w którym Pasteur postanowił o swoich dokonaniach poinformować Akademię Nauk Przyrodniczych, co miało miejsce dnia 26 października 1885 roku. Nazajutrz pisały już o tym wszystkie gazety.

 

Osiągnięcia Pasteura w kierunku badań nad wścieklizną i wynalezienie szczepionki odbiło się szerokim echem w całym środowisku naukowym. Wkrótce uczeni z różnych ośrodków naukowych zaczęli wdrażać metodę Pasteura, jako środek zapobiegawczy przeciwko wściekliźnie stosowany u ludzi. Do roku 1886 szczepionkę zastosowano już u 350 osób zarażonych wirusem wścieklizny.

 

Warto nadmienić, iż polski bakteriolog, pionier higieny i profilaktyki lecznictwa - Odo Bujwid - po kilkumiesięcznym pobycie w Paryżu, zafascynowany osiągnięciami Pasteura, założył w Warszawie w roku 1886 - drugą po paryskiej - stację szczepień przeciwko wściekliźnie metodą Pasteura. Do Warszawy zaczęli przybywać pogryzieni przez wściekłe zwierzęta z całej wschodniej i środkowej Europy. W 1894 roku Bujwid otworzył w Krakowie własną wytwórnię surowic i szczepionek.

 

Krokiem na przód w dalszym poznaniu choroby były prowadzone badania przez włoskiego uczonego Aldechiego Negri, który w 1903 roku opisał inkluzje w cytoplazmie komórek Purkiniego móżdżku zwierząt i ludzi chorych na wściekliznę. Współcześnie okrągławe, podobne do erytrocytów ciałka wtrętowe spotykane w cytoplazmie neuronów okolicy hipokampa i komórek Purkiniego móżdżku, patognomoniczne dla wścieklizny, znane są jako ciałka Negriego. Błędnie uważał one jednak, że czynnikiem etiologicznym choroby są pierwotniaki. Kilka miesięcy później działający w Konstantynopolu francuski lekarz i biolog Paul Remlinger prawidłowo wykazał wirusową etiologię wścieklizny.

 

W 1908 roku wynaleziona przez Pasteura szczepionka została ulepszona przez C. Fermiego, który zastosował fenol do osłabiania wirusa wyizolowanego z tkanek mózgowych, zamiast metody suszenia i opracował tym samym szczepionkę Fermiego (5% zawiesina zainfekowanego wirusami wścieklizny mózgu owcy osłabionego 0.5-1.0% roztworem fenolu).

 

Zdecydowana większość przypadków wścieklizny u ludzi była spowodowana ugryzieniem przez zakażone wirusem wścieklizny psy. To sprawiło, iż naukowcy coraz częściej zaczęli zastanawiać się nad opracowaniem postępowania mającego na celu zwalczanie tej choroby przede wszystkim u psów.

 

Najwcześniejsze w miarę skuteczne środki kontroli rozprzestrzeniania się wścieklizny wśród psów były przede wszystkim oparte na eliminacji bezpańskich psów oraz zaleceniach nakładających na właścicieli psów obowiązek wyprowadzania ich na spacer na smyczy i w kagańcu. Metody te były m.in. podstawą programu, który spowodował wyeliminowanie wścieklizny u psów z Wielkiej Brytanii w 1902 roku.

 

Przełom w kontroli rozprzestrzeniania się wścieklizny wśród psiej populacji nastąpił jednak wraz z nastaniem ery szczepionek przeciwko wściekliźnie. W 1920 roku japońscy naukowcy S. Umeno i Y. Doi na szerszą skalę zainteresowali się zastosowaniem szczepionki przeciwko wściekliźnie u psów na terenie Japonii, co stanowiło wprowadzenie jednego z pierwszych programów krajowej kontroli wścieklizny opartej na szczepieniu psów. Na początku podawali oni psom pojedynczą dawkę (5 do 6 ml na 15 kg zwierzę) szczepionki przygotowanej w glicerynie z wirusa wyizolowanego z mózgu i rdzenia królika, który był częściowo inaktywowany w fenolu metodą Fermiego. Szybko jednak okazało się, iż po 2-3 miesiącach od zastosowania szczepionki, u części szczepionych psów, rozwinęły się pełne objawy choroby. Ze względu na bezpieczeństwo ludzi oraz samych szczepionych psów, na zwołanym w 1927 roku w Paryżu, I Zjeździe Międzynarodowego Komitetu Zwalczania Epizoocji w sprawie wścieklizny ustalono, iż szczepionki przygotowywane z myślą o psach powinny zawierać wirusa całkowicie inaktywowanego lub atenuowanego. W 1926 roku E. Plantureux opracował szczepionkę, która zawierała formalinę, jako substancję inaktywującą wirusa, zaś w 1927 roku Raymond Alexander Kelser wyprodukował szczepionkę z wirusa otrzymanego z mózgu królika, który był inaktywowany chloroformem. Przyznać jednak trzeba, że do momentu opracowania metody standaryzującej szczepionki (Karl Habel 1940 rok) każda wypuszczana partia posiadała inne właściwości przez co ich skuteczność była różna. Należy również wspomnieć o skutkach ubocznych, które obejmowały występowanie różnych reakcji ze strony układu nerwowego objawiających się lekkim lub ciężkim paraliżem, który kończył się nawet śmiercią zwierzęcia.

 

W maju 1928 roku w Paryżu odbył się II Zjazd Międzynarodowego Komitetu Zwalczania Epizoocji w sprawie wścieklizny, na którym omówiono oraz sporządzono szereg zaleceń względem profilaktyki wścieklizny u psów, która powinna być wdrożona w każdym kraju. Wśród szeregu wskazówek znalazł się również punkt wspominający o szczepieniach ochronnych przeciwko wściekliźnie wykonywanych u psów, które mogą w znaczący sposób wspomóc kontrolowanie rozprzestrzeniania się choroby w psiej populacji.

 

W 1940 roku H. Bernkopf i I. J. Kligler oraz J. R. Dawson pracując w dwóch zespołach naukowych namnażali wirusa wścieklizny w zarodkach kurcząt. Bernkopf i Kligler do swoich badań wykorzystywali chorioallantois - czyli unaczynioną błonę biologiczną występującą w jajach w trakcie rozwoju embrionu, do której wszczepiali wirusa, zaś Dawson prowadził hodowlę wirusa wykorzystując mózgi zarodków kurzych. Ich badania pozwoliły zastosować nowe rozwiązania w szczepionkach, które w 1948 roku posłużyły Hilaremu Koprowskiemu oraz Heraldowi R. Coxowi do opracowania i produkcji typowej szczepionki przeciwko wściekliźnie wykorzystywanej do zwalczania tej choroby u psów, która była już stosunkowo bezpieczna dla psów.

 

Prawdziwa batalia profilaktyczna mająca na celu opanowanie i wyeliminowanie wścieklizny u psów rozpoczęła się w wielu krajach na dobre dopiero po II Wojnie Światowej. Wprowadzone w wielu państwach krajowe programy zwalczania wścieklizny oparte m.in. na masowym szczepieniu psów doprowadziły do wyeliminowania wścieklizny w populacji tych zwierząt m.in. w Malezji (1954 rok), w Japonii (1956 rok), na Tajwanie (1959 rok) czy Singapurze (1961 rok).

 

Szczepienia są jedyną skuteczną metodą zapobiegania wściekliźnie. W momencie kontaktu psa zaszczepionego z wirusem wścieklizny, którego organizm wykształcił prawidłową odporność, dojdzie do zneutralizowania wirusa i tym samym chorobą nie będzie mogła się rozwinąć. Podobna zasada dotyczy ludzi. U osób narażonych na zakażenie wścieklizną zaleca się zastosowanie profilaktycznego szczepienia przedekspozycyjnego. Nie zwalnia ono z konieczności zastosowania szczepienia po pokąsaniu przez zwierzę chore lub podejrzane o chorobę, jednak ułatwia procedury medyczne podejmowane w takiej sytuacji. U osób wcześniej nieszczepionych przeciwko wściekliźnie, które zostały pogryzione przez zwierzę chore, bądź też podejrzane o chorobę, stosuje się szczepienie poekspozycyjne, które podane w odpowiednim czasie chronią przed rozwojem choroby.

 

W Polsce od 1948 roku prowadzone są obowiązkowe szczepienia psów przeciwko wściekliźnie. Zgodnie z brzmieniem Ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt; Dz. U. z 2004 r. Nr 69. Poz. 625. Rozdz. 8. Art. 56. Ust. 1. (z późniejszymi zmianami) szczepienie psów przeciwko wściekliźnie w Polsce jest OBOWIĄZKOWYM szczepieniem ochronnym dla WSZYSTKICH psów, które ukończyły 3 miesiąc życia. Szczepienie powinno być wykonane w przeciągu 30 dni od dnia skończenia 3-go miesiąca życia przez szczenię. Jednocześnie właściciel psa zobowiązany jest do COROCZNEGO szczepienia przypominającego przeciwko tej chorobie. Niedopełnienie obowiązku szczepień ochronnych w Polsce zagrożone jest karą grzywny nakładanej przez Straż Miejską, Policję lub inspektorów Inspekcji Weterynaryjnej. Przypominamy, że: "Kto uchyla się od obowiązku ochronnego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie (...) - podlega karze grzywny". Rozdz. 10, art. 85.1 ust. pkt 1a Ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt.

 

Mimo, iż obowiązek ten dotyczy tylko psów, to wskazane jest również szczepienie innych zwierząt domowych, w tym kotów - szczególnie tych wychodzących z domu, gdyż są tak samo, a może nawet bardziej niż psy, narażone na zarażenie od zwierząt dzikich i bezpańskich. W ostatnich latach wzrosła także liczba fretek domowych i tchórzofretek trzymanych w roli domowych pupili - również w przypadku tych zwierząt istnieje możliwość zaszczepienia ich przeciwko wściekliźnie.

 

Szczepienia psa przeciwko wściekliźnie można dokonać u lekarzy weterynarii świadczących usługi weterynaryjne w ramach działalności zakładów leczniczych dla zwierząt na terenie całego kraju. Wszystkie zwierzęta poddane szczepieniu podlegają wpisowi do rejestru prowadzonego przez wykonującego szczepienie lekarza weterynarii. Lekarz ten po przeprowadzeniu szczepienia wydaje posiadaczowi psa zaświadczenie wypisane na urzędowym wzorze (zobacz wzór) lub dokonuje odpowiedniego wpisu w paszporcie zwierzęcia. Ponadto z każdego miesiąca, w terminie do 15-go następnego miesiąca, tak zebrane dane lekarz przedstawia powiatowemu lekarzowi weterynarii.

 

Współczesne szczepionki, to stosunkowo bezpieczne preparaty przygotowane w warunkach fabrycznych, pochodzenia biologicznego, zawierające martwe drobnoustroje chorobotwórcze (lub fragmenty ich struktury) lub żywe (o osłabionej zdolności do zakażania) drobnoustroje chorobotwórcze, stosowane w celu czynnego uodpornienia organizmu przeciwko chorobom wywoływanym przez dany patogen.

 

SZCZEPIONKI POJEDYNCZE PRZECIW WŚCIEKLIŹNIE DLA PSÓW

DOPUSZCZONE DO OBROTU W POLSCE W 2016 ROKU

Biocan R

 Bioveta a.s.

szczepionka przeciw wściekliźnie, inaktywowana

Każda dawka szczepionki (1 ml) zawiera:

inaktywowany wirus wścieklizny, nie mniej niż 2 IU;

adiuwant - glinu wodorotlenek 1.06 mg;

substancje pomocnicze: tiomersal, glinu wodorotlenek i pożywka MEM

Odporność pojawia się u psów w 14 dni od pierwszego szczepienia.

Canvac R

Dyntec

szczepionka przeciw wściekliźnie, inaktywowana

Każda dawka szczepionki (1 ml) zawiera:

inaktywowany wirus wścieklizny, nie mniej niż 2J.M./ ml

adiuwant - Algedratum (wodorotlenek glinu) nie mniej niż 1.4 mg/ml

substancje pomocnicze: tiomersal i roztwór chlorku sodu

Nobivac Rabies

Intervet

International B.V

szczepionka przeciw wściekliźnie, inaktywowana

Każda dawka szczepionki (1 ml) zawiera:

mniej niż 2 IU szczepu wirusa wścieklizny Pasteur RIV na dawkę

adiuwant: fosforan glinu 0.1 mg/ml

substancje pomocnicze: tiomersal

Producent szczepionki zaleca powtórzenie szczepienia po 3 latach*.

Rabigen Mono

Virbac S.A

szczepionka przeciw wściekliźnie, inaktywowana

Każda dawka szczepionki (1 ml) zawiera:

inaktywowany wirus wścieklizny, szczep VP12 nie mniej niż 1 IU;

adiuwant - 3% glinu wodorotlenek uwodniony;

substancje pomocnicze: roztwór buforowany soli, 3% glinu wodorotlenek uwodniony, sacharoza, dipotasu wodorofosforan Potasu diwodorofosforan Trypton, woda do wstrzykiwań

Odporność pojawia się po 4 tygodniach od zaszczepienia i utrzymuje się przez 12 miesięcy.

Rabisin

Merial S.A.S.

Szczepionka przeciw wściekliźnie, inaktywowana.

Każda dawka szczepionki (1 ml) zawiera:

 glikoproteiny wirusa wścieklizny (nie mniej, niż 1 IU);

adiuwant - glinu wodorotlenek 1.7 mg;

substancje pomocnicze: tiomersal i GMEM medium.

Odporność pojawia się u psów w 14 dni od pierwszego szczepienia. Producent szczepionki zaleca powtórzenie szczepienia po 3 latach*.

Vanguard R

Bioveta a.s.

szczepionka przeciw wściekliźnie, inaktywowana

Każda dawka szczepionki (1 ml) zawiera:

inaktywowany wirus wścieklizny, szczep SAD Vnukovo-32 nic mniej niż 2.0 j.m.;
adiuwant: Glinu wodorotlenek 2.0 mg;

substancje pomocnicze: tiomersal 0.1 mg, glinu wodorotlenek (jako 2% żel wodorotlenku glinu) i woda do wstrzykiwań.

Pojawienie się odporności: 14-21 dni po pierwszym szczepieniu. Czas trwania odporności: co najmniej 1 rok po pierwszym szczepieniu i co najmniej 2 lata po zastosowaniu szczepienia przypominającego.

 

 

SZCZEPIONKI SKOJARZONE UODPARNIAJĄCE RÓWNIEŻ NA WŚCIEKLIZNĘ DLA PSÓW

DOPUSZCZONE DO OBROTU W POLSCE W 2016 ROKU

Biocan DHPPi + LR

Bioveta a.s.

Szczepionka przeciw nosówce, adenowirozie, parwowirozie, wirusowi
parainfluenzy, wściekliźnie i leptospirozie psów

Canigen DHA2PPi/LR

 Virbac S.A.

Szczepionka przeciw nosówce, zakaźnemu zapaleniu wątroby, parwowirozie, wściekliźnie, zakażeniom wywołanym przez wirus parainfluenzy oraz leptospirozie

Eurican DHPLR

Merial S.A.S.

Szczepionka dla psów przeciw nosówce, zakażeniom adenowirusowym,
parwowirusowym, leptospirozie i wściekliźnie

Eurican DHPPi2-LR

Merial

Szczepionka przeciw nosówce, adenowirozie, parwowirozie, leptospirozie, wściekliźnie i wirusowi parainfluenzy psów

Leptorabisin

Merial S.A.S.

szczepionka przeciw wściekliźnie i leptospirozie psów, inaktywowana

Versican Plus Pi/L4R

Bioveta, a.s.

szczepionka przeciw wściekliźnie, wirusowi parainfluenzy psów oraz
Leptospirozie wywołanej przez L. icterrogans serowary:
Icterohaemorrhagiae, Canicola i Bratislava oraz L. kirschneri serowar
Grippothphosa

 

Po podaniu szczepionki organizm reaguje tak, jakby został zakażony drobnoustrojem chorobotwórczym (ale bez dawania objawów choroby). Dzięki temu w układzie odpornościowym powstają przeciwciała i komórki "pamięci immunologicznej", które przy kolejnym kontakcie z tym zarazkiem chorobotwórczym szybciej rozpoznają "wroga" i niszczą go, zapobiegając rozwojowi choroby. Szczepionka wywołuje zatem sztuczną odporność czynną, podobną do naturalnej odporności, którą uzyskuje psi organizm po przebytym zakażeniu lub chorobie.

 

Warto jednak pamiętać, iż efektywność szczepienia zależy od kilku czynników. Po pierwsze należy szczepić zwierzęta zdrowe i odrobaczone (odrobaczenie co najmniej 7-10 dni przed szczepieniem). Po drugie nie powinno się szczepić na wściekliznę zwierząt młodszych, niż 12-to tygodniowe. Dlaczego? Powszechność wykonywanych szczepień przeciwko wściekliźnie sprawiła, iż matki mają bardzo wysoki poziom przeciwciał skierowanych przeciwko wściekliźnie, które wraz z siarą i mlekiem przekazują potomstwu. Szczenięta są zatem dość dobrze chronione przed patogenami, a ta odporność stopniowo zmniejsza się dopiero począwszy od 6-7 tygodnia życia szczenięcia. Zbyt wczesne szczepienie może okazać się bezcelowe, gdyż antygen szczepionkowy może być zneutralizowany poprzez przeciwciała siarowe. W takiej sytuacji nie dojdzie do wytworzenia mocnej odporności czynnej i w razie kontaktu z wirusem zwierzę może być narażone na zakażenie wścieklizną. Warto też pamiętać, iż ustanowione przepisy regulujące przemieszczanie się ze zwierzętami towarzyszącymi po terenie Unii Europejskiej uznają za ważne szczepienie przeciwko wściekliźnie wykonane u zwierzęcia nie młodszego, niż 12-to tygodniowego. Jeśli zatem na wściekliznę zostanie zaszczepione młodsze zwierzę, a jego właściciel w międzyczasie zaplanuje podróż z psem po terenie Unii Europejskiej, to w świetle obowiązujących przepisów takie szczepienie  będzie nieważne i właściciel albo odłoży w czasie wyjazd i ponownie zaszczepi psa, albo będzie zmuszony podróżować bez psa.

 

Jeśli chodzi o człowieka, to profilaktyczne szczepienie przeciwko wściekliźnie zalecane jest dla wszystkich osób, które ze względu na wykonywany zawód mają częsty kontakt z takimi zwierzętami, jak: psy, koty, lisy, skunksy, szopy pracze, kuny, nietoperze lub inne gatunki wrażliwe, które potencjalnie mogą chorować na wściekliznę. Do osób takich należą m.in. lekarze weterynarii i ich asystenci, opiekunowie zwierząt, hodowcy zwierząt, leśnicy, myśliwi, pracownicy leśnictwa, speleolodzy, grotołazi, wypychacze zwierząt, pracownicy laboratoriów mający kontakt z materiałem biologicznym skażonym wirusem. Ponadto szczepienie przedekspozycyjne zalecane jest wszystkim osobom wybierającym się w podróż do krajów, gdzie wścieklizna nadal stanowi poważny problem.

 

Jak ograniczyć ryzyko zakażenia psa wścieklizną?

  • regularnie szczepić psa przeciwko wściekliźnie;

  • regularnie szczepić na wściekliznę inne zwierzęta domowe, w tym głównie koty wychodzące z domu i fretki;

  • ograniczyć kontakty psa z nieznajomymi zwierzętami, a w szczególności z tymi wyglądającymi na bezpańskie i chore;

  • nie dopuszczać do kontaktu psa z dzikimi zwierzętami;

  • wyprowadzać psa na smyczy na terytoriach bytowania dzikich zwierząt, w tym szczególnie lisów;

  • nie pozwalać psu zbliżać się ani wąchać czy lizać znalezionej na spacerze padliny;

  • wyprowadzać psa w kagańcu, jeśli ten ma w zwyczaju podjadanie znalezionych na spacerach odpadków;

  • nie pozostawiać psa poza domem bez nadzoru.

Co robić aby uchronić się przed zakażeniem?

  • regularnie szczepić na wściekliznę psy i inne zwierzęta domowe, w tym głównie koty wychodzące z domu i fretki;

  • nie pozostawiać psów i kotów bez nadzoru;

  • dzikie zwierzęta obserwować tylko z oddali;

  • nie głaskać, nie dotykać i nie karmić obcych zwierząt;

  • nie dotykać zwierząt padłych, a o znalezisku należy poinformować odpowiednie służby;

  • niezwłocznie zgłaszać odpowiednim służbom każdy przypadek pogryzienia przez zwierzę domowe lub dzikie;

  • informować odpowiednie służby o każdym przypadku podejrzenia wścieklizny u zwierząt;

  • unikać dziwnie zachowujących się zwierząt zarówno domowych, jak i dzikich;

  • zachowywać szczególną ostrożność w czasie spacerów we wszystkich miejscach, gdzie przebywają dzikie zwierzęta;

  • profilaktycznie zaszczepić się na wściekliznę przed wyjazdem w regiony o dużej zachorowalności na wściekliznę.

Ciekawe fakty dotyczące wścieklizny:

  • Światowy Dzień Wścieklizny to globalna kampania mająca na celu zwiększenie świadomości dotyczącej wścieklizny i rozpowszechnianie informacji na temat zapobiegania wściekliźnie. Jest on obchodzony co roku w dniu 28 września, w dniu, w którym zmarł Ludwik Pasteur. Idea powołania takiego dnia powstała w 2007 roku i ma na celu zwrócenie uwagi opinii publicznej na problem wścieklizny;

  • zgodnie z danymi pochodzącymi z raportu przygotowanego przez organizację non-profit Global Alliance for Rabies Control każdego roku na wściekliznę umiera 59 000 osób. Z czego większość zgonów notowana jest w Azji i Afryce, gdzie około 50% ofiar to dzieci przed ukończeniem 15-go roku życia;

  • w 99 % przypadków choroba jest przenoszona przez psy, choć rezerwuarem dla wywołującego ja wirusa są wszystkie ssaki;

  • ponad 3 miliardy ludzi, czyli około połowa światowej populacji, żyje w krajach i/lub na obszarach, gdzie wciąż wścieklizna u psów występuje i tym samym są oni potencjalnie narażeni na zakażenie;

  • wścieklizna stanowi największy problem w Indiach, gdzie co 30 minut 1 osoba umiera z powodu zakażenia wirusem wścieklizny;

  • każdego roku na całym świecie około 15 milionów osób otrzymuje postekspozycyjną szczepionkę przeciwko wściekliźnie.

Redakcja Świata Czarnego Teriera

 

Bibliografia:

- zebrane materiały własne oraz:

- Choroby zakaźne psów T. Frymus, SI-MA 1999;

- Choroby zakaźne zwierząt domowych z elementami Zoonoz pod red. Stanisława Winiarczyka i Zbigniewa Grądzkiego, wyd 2 poprawione;

- Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 17 grudnia 2016 roku w sprawie wprowadzenia programu zwalczania wścieklizny (Rabies);

- Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2008 r. Nr 213, poz. 1342 z późn. zm.);

- Ustawa z dnia 5 grudnia 2008r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2008 Nr 234 poz. 1570);

- Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 7 stycznia 2005 r. w sprawie zwalczania wścieklizny (Dz. U. Nr 13, poz. 103)

http://www.who-rabies-bulletin.org/;

http://www.who.int/;
http://www.mz.gov.pl/;
http://www.wetgiw.gov.pl.
 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768