O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Wskazówki profilaktyczno-żywieniowe dla właścicieli CTR-ów obciążonych hiperurykozurią

Nabycie przedstawiciela naszej rasy jest z pewnością wielkim wydarzeniem dla każdego, kto zdecyduje się przyjąć do swojego domu nowego - czworonożnego - członka rodziny i to tak wyjątkowej (że też tak to ujmiemy całkiem subiektywnie) rasy. Zazwyczaj pierwsze tygodnie upływają sielsko anielsko na wzajemnym poznawaniu oraz ustalaniu pewnych zasad i reguł, które pozwolą w przyszłości ludzko - psiej rodzinie zgranie funkcjonować.

Kiedy już pierwsze emocje lekko opadną, a świeżo upieczeni właściciele przyzwyczają się do tego, że w ich domu przebywa czworonożny milusiński, to zwykle w tym momencie zaczyna się zgłębianie tematu dotyczącego rasy i uzupełnianie braków z zakresu chociażby: pielęgnacji, profilaktyki, żywienia, zdrowia, szkolenia, czy wychowania, które w praktyce szybko da się odczuć.

Od 8 lat (tak, tyle już istnieje w sieci nasz Portal) nieustannie staramy się rozpowszechniać wiedzę na temat rasy, a mimo to nadal stykamy się z przypadkami nowych właścicieli CTR-ów, którzy zwracają się m.in. do naszej redakcji z kluczowymi i podstawowymi pytaniami, na które powinni znać odpowiedź, tak naprawdę, jeszcze przed nabyciem szczenięcia, lub uzupełnić ją, w trakcie prowadzonych rozmów z hodowcą, od którego ostatecznie zdecydują się malucha nabyć.

Niestety, często bywa tak, że niedoświadczony przyszły nabywca pewien jest tylko tego, że chce nabyć CTR-a. Zwykle ma on mgliste pojęcie o tym, o co powinien pytać hodowcę. W rezultacie dowiaduje się o rasie, skojarzeniu i posiadanych przez hodowcę szczeniętach tylko tyle, ile ten sam zechce mu powiedzieć.

Nie będziemy ukrywać, iż w naszej rasie mamy hodowców pisanych przez duże "H", którzy hodują z miłości i pasji do rasy, jak również i hodowców pisanych przez bardzo malutkie "h", dla których hodowla CTR-a jest jedynie pomysłem na intratny biznes.

Jeśli nabywca trafi do tej pierwszej grupy hodowców (pisanych przez duże "H"), to może uważać się za prawdziwego szczęściarza, bowiem tam nad profity finansowe przedkłada się przede wszystkim dobro powoływanych na świat szczeniąt, które pochodzą z przemyślanych i tak dobieranych skojarzeń, by w efekcie otrzymane pogłowie było udoskonalone, a ryzyko występowania pewnych chorób, które naszej rasie nie są obce, było zwyczajnie zminimalizowane.

Niestety, jeśli nabywca będzie miał mniej szczęścia i trafi do hodowcy pisanego przez malutkie "h", to z praktyki wiemy, że ciąg problemów dopiero przed nim. Dla hodowcy pisanego przez malutkie "h" cel uświęca środki i powoływane przez niego na świat szczenięta zwykle pochodzą z całkiem przypadkowych kryć, które często wynikają z hodowlanej niewiedzy. Bywa również tak, że planowane skojarzenia przez takiego hodowcę na pierwszy rzut oka wydają się w porządku, jednak przy bliższym przyjrzeniu się widać, iż ignorancja i bagatelizowanie pewnych kluczowych wytycznych hodowli psa rasowego wzięło górę nad zdrowym rozsądkiem.

Rzeczywistość nie raz już pokazała, iż zakup szczenięcia z przypadkowego skojarzenia lub skojarzenia kontrowersyjnego kryje przed niedoświadczonym i nieświadomym nabywcą różne niespodzianki, które zwykle wcześniej czy później wychodzą na światło dzienne. Jedną z takich niemiłych niespodzianek jest hyperuricosuria (hiperurykozuria), choroba metaboliczna o podłożu genetycznym, w której dochodzi do zwiększonego wydzielania kwasu moczowego w moczu w wyniku zaistnienia mutacji w genie SLC2A9. Defekt ten dziedziczy się autosomalnie recesywnie, a za zwierzę genetycznie chore uznaje się takie, które posiada mutację w obydwu allelach SLC2A9. Przesycenie moczu spowodowane nadmiernym wydalaniem kwasu moczowego może prowadzić u osobników chorych na hiperurykozurię do krystalizacji i powstawania kamieni moczowych (szczególnie kamicy moczanowej) zazwyczaj stwierdzanych w pęcherzu, cewce moczowej, a sporadycznie w nerkach.

O tym, że dane zwierzę jest genetycznie chore na hiperurykozurię, początkujący właściciel CTR-a zazwyczaj dowiaduje się całkiem przypadkowo. Ot, zwierzę zaczyna chorować, a nabywca zaniepokojony pogorszeniem jego kondycji zdrowotnej zabiera go do weterynarza, który po przeprowadzeniu odpowiednich badań stawia ostateczną diagnozę i oznajmia właścicielowi, iż za taki stan rzeczy odpowiada jednostka chorobowa o nazwie hiperurykozuria. Bywa również i tak, że to sam właściciel decyduje się wykonać test w kierunku określenia statusu swojego zwierzęcia względem tej choroby, bo z upływem czasu posiadł odpowiednią wiedzę na temat rasy i uznał przeprowadzenie takiego badania u swojego czworonoga za zasadne.

Niestety, dla wielu właścicieli informacja o chorobie ich podopiecznego jest nie tylko wielkim zaskoczeniem, ale budzi także spory niepokój i rodzi kolejną setkę pytań dotyczącą samej choroby oraz odpowiedniego postępowania ze zwierzęciem obciążonym tym schorzeniem. No cóż, nie będziemy owijać w bawełnę i napiszemy wprost: hiperurykozuria jest chorobą nieuleczalną, która będzie towarzyszyła zwierzęciu do końca jego dni. Na szczęście, w tym całym nieszczęściu, wynik genetycznie chory (HU/HU), nie dla każdego psa oznacza zmaganie się z objawami tej choroby tj. osadem w moczu i/lub kamicą, bowiem choroba może również przebiegać bezobjawowo. Jedno jest pewne: każdy osobnik, u którego hiperurykozuria zostanie potwierdzona, wymaga podjęcia odpowiedniej profilaktyki, która ma na celu przede wszystkim zapobieganie wystąpieniu objawów i zminimalizowanie ewentualnych skutków choroby.

DIAGNOSTYKA

Każdy z nas wie, że lepiej jest zapobiegać, niż potem leczyć. W związku z tym, że hiperurykozuria jest schorzeniem, które może dotyczyć każdego zwierzęcia pochodzącego ze skojarzenia dwójki niezbadanych osobników lub ze skojarzenia, w którym tak dobrano parę, iż badania rodziców nie wykluczają możliwości wystąpienia defektu u potomstwa, to w pierwszej kolejności należy u takiego zwierzęcia wykonać test w kierunku hiperurykozurii. W Polsce można taki test wykonać m.in. za pośrednictwem laboratoriów: Laboklin, Vetcomplex i Vetlab. Taki test można przeprowadzić, bez względu na wiek zwierzęcia i w zasadzie czym szybciej tym lepiej. Jeśli test wykaże, iż przebadany osobnik jest "genotypowo chory (HU/HU)", to automatycznie należy on do grupy tzw. podwyższonego ryzyka i wymaga wprowadzenia stosownej profilaktyki.

 

OPIEKA WETERYNARYJNA

 

Zwierzę genetycznie obciążone chorobą musi być w pierwszej kolejności poddane badaniom, które pozwolą postawić lekarzowi odpowiednią diagnozę. W skład tych badań wchodzi przede wszystkim pełne badanie krwi i moczu (ze szczególnym naciskiem na określenie: poziomu kwasu moczowego we krwi i moczu, ilości wydalanego moczu z badania przeprowadzonego ze zbiórki dobowej, oszacowania stosunku proporcji kwasu moczowego - moczanu - do kreatyniny i oszacowaniu poziomu azotynów we krwi oraz badaniu moczu w kierunku znajdujących się w nim osadów), a w razie przesłanek również wykonanie USG lub zdjęcia przeglądowego jamy brzusznej z podaniem kontrastu do pęcherza moczowego w celu poszukiwania zalegających w układzie moczowym złogów. Z racji tego, że choroba predysponuje głównie do kamicy typu moczanowego, a kamienie moczanowe w standardowym zdjęciu RTG są niewidoczne, to tylko takie badanie pozwala wykryć nie tylko je, ale również każdy inny rodzaj złogów. Zastosowanie omówionej wyżej procedury pozwoli ocenić kondycję zdrowotną zwierzęcia na długo przed tym, zanim mogą być widoczne jakiekolwiek skutki defektu (kryształy, piasek, kamienie) i pozwoli opracować dalszą strategię postępowania ze zwierzęciem.

 

Przy tym schorzeniu niezwykle istotne jest utrzymanie takich parametrów moczu, które uniemożliwią lub znacznie utrudnią wytrącanie się w nim osadów i formowanie kamieni, a także będą sprzyjać rozpuszczaniu już tych powstałych. Dlatego też niezbędne jest utrzymanie optymalnego dla psów chorych na HU odczynu pH moczu oscylującego w granicach 7.0 do 7.5 (u psów zdrowych mocz powinien mieć odczyn kwaśny pH ≤ 6. Dopuszczalny zakres wartości uznawanych za normę u psów zdrowych wynosi od 5.5 do 7.0) i ciężaru właściwego moczu ≤ 1.020 g/cm³ (prawidłowy zakres wartości dla zwierząt zdrowych wynosi od 1.015 do 1.045 g/cm³).

 

W pierwszej kolejności u zwierząt chorych na HU wprowadza się modyfikacje w diecie, która powinna wpłynąć na uzyskanie parametrów moczu pożądanych przy tej chorobie. Powtórne badanie moczu i krwi powinno być przeprowadzone w odstępnie miesiąca od momentu wprowadzenia zmian dietetycznych. Po osiągnięciu tych wartości zmodyfikowanych jedynie zastosowaną dietą zaleca się, by profilaktycznie co 3 miesiące (minimum 2 razy w roku) przeprowadzać kontrolne badanie krwi i moczu. Ponadto raz w roku (w przypadkach tego wymagających dwa razy w roku) powinno się wykonać kontrolne badanie RTG z podaniem kontrastu.

 

ŻYWIENIE

 

W przypadku psów chorych na HU istotną rolę w prowadzeniu zwierzęcia odgrywa wprowadzenie odpowiednio zmodyfikowanej diety. W tym schorzeniu dochodzi do wrodzonego zaburzenia w metabolizmie puryn. Puryny są heterocyklicznymi związkami organicznymi składającymi się z cząsteczek pirymidyny i imidazolu. Pochodnymi puryn są zasady azotowe wchodzące w skład kwasów nukleinowych: adenina i guanina. Łączą się one komplementarnie z cytozyną i tyminą w DNA oraz uracylem w RNA.

 

Puryny występują w kwasach nukleinowych i nukleotydach. Kwas moczowy pochodzi z puryn pochodzących z diety oraz z rozpadu obumierających tkanek. Organizm posiada także swoją własną drogę syntezy de novo puryn, które są wykorzystane do uzupełnienia puli wysokoenergetycznych nukleotydów adenozynotrifosforanów i guanozynotrifosforanów (ATP i GTP).

 

Metaboliczna droga rozkładu puryn powstających w organizmie w trakcie rozkładu produktów białkowych prowadzi od puryn poprzez hipoksantynę, ksantynę do kwasu moczowego, a następnie przy współudziale aktywnego enzymu urykazy większość kwasu moczowego u zdrowych psów jest w wątrobie konwertowana do alantoiny. Nieznaczna ilość kwasu moczowego jest filtrowana w kłębuszkach nerkowych, a większość jest wchłaniana przez kanaliki proksymalne i tylko śladowe ilości można ostatecznie wyodrębnić w moczu. Oksydaza ksantynowa jest enzymem biorącym udział w produkcji moczanów na kolejnych etapach tej drogi.

 

Niestety, u psów z mutacją w genie SLC2A9, następuje zwiększone wydzielanie kwasu moczowego (hiperurykozuria), bowiem konwertowanie w wątrobie kwasu moczowego do alantoiny zachodzi praktycznie w minimalnym stopniu. Podobnie jak w moczu, poziom kwasu moczowego w osoczu jest 2-4-krotnie wyższy, niż u zdrowych psów (hyperuricemia). Ponieważ kwas moczowy jest słabiej rozpuszczalny w wodzie od alantoiny, zwiększona ilość kwasu moczowego w moczu może prowadzić do wytrącania się kryształów, które z czasem mogą łączyć się w większe skupiska i tym samym stają się zaczątkiem złogów, które najczęściej u psów formują się w pęcherzu moczowym.

 

Oczywiste wydaje się zatem, że aby temu przeciwdziałać, należy wprowadzić dietę o niskiej zawartości puryn i kwasów nukleinowych wspartą odpowiednią podażą wody. Celem leczenia dietetycznego jest przede wszystkim obniżenie zawartości kwasu moczowego w moczu i krwi oraz modyfikacja odczynu pH moczu.

 

Niestety, w przypadku psów, sprawa z modyfikacją diety dla zwierząt chorych na HU nie jest wcale taka łatwa. Dlaczego? W pierwszej kolejności należy sobie uzmysłowić, iż psa pod względem odżywiania możemy sklasyfikować jako fakultatywnego mięsożercę, ewentualnie względnego wszystkożercę, jednak wciąż z preferencjami drapieżnika. Oznacza to mniej więcej tyle, że podstawą jego diety jest głównie mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego z niewielkim dodatkiem produktów pochodzenia roślinnego.

 

Zastanówmy się teraz skąd się biorą puryny? Są to związki chemiczne, które w sposób naturalny występują w większości produktów żywnościowych - przy czym zależność jest na ogół taka, że ich duże ilości stwierdzamy w produktach bogatych w białko (zarówno zwierzęce jak i roślinne), a małe w produktach niskobiałkowych. Jeśli dodamy jeszcze do tego, iż właśnie mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego stanowią wysokie źródło puryn, a jednocześnie są praktycznie jedynym wartościowym, łatwo strawnym i łatwo przyswajalnym źródłem białka dla psów, to już powinniście zrozumieć na czym polega problem. 

 

Teoretycznie, przy tej chorobie powinniśmy wyeliminować z diety psa mięso, produkty pochodzenia zwierzęcego i produkty roślinne o wysokiej zawartości białka, a tym samym wysokiej zawartości puryn. Praktycznie oznacza to tyle, że powinniśmy z mięsożercy zrobić bardzo okrojonego wegetarianina, a może nawet i weganina. Czy w przypadku psów jest to w ogóle możliwe?

 

Po pierwsze należy sobie uzmysłowić, że białko jest podstawowym składnikiem budulcowym organizmu, a zarówno jego nadmiar, jak i niedobór w diecie niesie za sobą szereg konsekwencji. Pies, co prawda potrafi syntetyzować pewne aminokwasy (składowe białek), jednak część z nich musi być bezwzględnie dostarczana z pożywieniem (tzw. aminokwasy egzogenne).

 

Podawana w materiałach źródłowych minimalna zawartość białka w diecie psów oscyluje - w zależności od badań - pomiędzy 11.5, a 22% suchej masy karmy, zaś ogólne zapotrzebowanie psa na białko stanowi 25-30% składników całej jego diety. Z kolei przy skarmianiu pokarmem naturalnym zdania są podzielone i w literaturze znajdziemy różne wartości. Uśredniając te wyniki pod uwagę można wziąć następujące wskazówki: pokrycie zapotrzebowania na niezbędne aminokwasy u psa dorosłego, nieobciążonego pracą, zapewnia podanie już 2 g pełnowartościowego białka na 1 kg masy ciała dziennie. Większość autorów podaje, iż średnie zapotrzebowanie na białko pełnowartościowe dla dorosłego psa zamyka się w optymalnej wartości 3-5 g na kg masy ciała. U psów młodych (rosnących) zapotrzebowanie jest większe i wynosi (w zależności od autora) od 5 do 9 g na kg masy ciała/dzień. Szczególne wymogi pod tym względem ma suka ciężarna, która w pierwszym tygodniu po kryciu i w drugiej połowie ciąży powinna dostawać znacznie więcej białka (ok. 6-7 g na kg masy ciała). Natomiast bardzo duże zapotrzebowanie na białko ma karmiąca suka i w zależności od ilości szczeniąt, powinna otrzymać niekiedy nawet sześciokrotną dawkę bytową rozłożoną na 4-6 posiłków.

 

Wszyscy autorzy są zgodni, co do jednego: dopiero po dostarczeniu psiemu organizmowi minimalnej ilości wysokiej jakości białka pełnowartościowego (pochodzenia zwierzęcego), reszta zapotrzebowania na jego ogólną (pożądaną) ilość może być pokryta, przez białko pochodzenia roślinnego.

 

Teraz zastanówmy się, co się stanie, gdy drastycznie ograniczmy zawartość białek w diecie psa? Krótkotrwała zmniejszona podaż białka, nawet przy zwiększonej kaloryczności, będzie zazwyczaj skutkowała uczuciem głodu. Z kolei długotrwałe niedobory białka będą nieuchronnie prowadziły do osłabienia organizmu, utraty masy ciała i ogólnego wyniszczenia, ponieważ organizm zmuszony jest do trawienia swoich własnych - w tym w pierwszej kolejności mięśni. Białko tworzy strukturę mięśni oraz innych tkanek. Pełni w organizmie głównie rolę materiału budulcowego, a nie energetycznego. Niemniej jednak, w razie potrzeby organizm jest zdolny wykorzystać zgromadzone w mięśniach oraz tkankach białka do produkcji energii. Pod tym względem mięśnie i narządy są właśnie źródłem energii o charakterze potencjalnym i zapasowym, z którego organizm czerpie siłę w sytuacji długotrwałego głodu.

 

Taki proces jest szczególnie niebezpieczny dla szczeniąt i rosnących psów, bowiem może prowadzić do nieodwracalnych zmian. W rezultacie możemy się spodziewać, iż całkowite wyeliminowanie produktów wysokobiałkowych, a tym samym wysoko purynowych z diety psa szybko doprowadziłoby takie zwierzę do skrajnego wyczerpania, a nawet śmierci.

 

Drogą małych kroczków ustaliliśmy, że dieta psa chorego na HU nie może być pozbawiona produktów białkowych, ponieważ problem nie leży w ilości podawanych białek, ale w ich rodzaju. Należy zatem podjąć takie kroki, by z całej gamy produktów białkowych wybierać takie, które będą odznaczały się stosunkowo niską zawartością puryn.

 

Współcześnie właściciel psa chorego na HU może poprowadzić swoje zwierzę na gotowej karmie przemysłowej, może stosować jedzenie tradycyjnie przygotowywane w domu lub dietę B.A.R.F. Jednak bez względu na to jaki rodzaj diety wybierze, musi wprowadzić w niej odpowiednie modyfikacje, które spełnią wymagania zwierzęcia chorego na HU.

 

Gotowe karmy przemysłowe

 

Osoby posiadające zwierzęta chore na HU, które są zainteresowane karmieniem gotowymi karmami przemysłowymi, powinni zwrócić uwagę na specjalne linie weterynaryjne przygotowane z myślą o psach zagrożonych występowaniem kamicy moczanowej. Gotowe karmy weterynaryjne należy traktować jako część terapii leczniczo-profilaktycznej. Tego typu karmy mogą być stosowane tylko i wyłącznie po konsultacji, a także na wyraźne zalecenie lekarza prowadzącego chore zwierzę. Chcemy podkreślić, że część z tych produktów nie jest przeznaczona do stosowania u rosnących szczeniąt, suk w ciąży i matek karmiących oraz zwierząt, które cierpią na określone choroby (proszę uważnie czytać ulotki informacyjne).

 

Na rynku dostępne są następujące karmy suche lub mokre, które mogą być stosowane u zwierząt chorych na HU:

  • Royal Canin Urinary Low Purine U/C;

  • Hill's Canine u/d;

  • Farmina Vet Life Urinary Ossalati;

  • Specific CKD Kidney Support.

Część lekarzy weterynarii oraz hodowców dalmatyńczyków (które podobnie jak CTR-y są obciążone HU) dopuszcza również możliwość karmienia psa chorego na HU gotowymi wegetariańskim karmami przemysłowymi. Osobiście jednak uważamy takie karmy za niepełnowartościowe pożywienie. Ponadto, karmy wegetariańskie, w których jako źródło białka wykorzystane zostały produkty sojowe, naszym zdaniem są nieodpowiednie dla psów chorych na HU, ponieważ soja posiada wysoką zawartość puryn. Aczkolwiek od razu nie skreślalibyśmy całkiem z listy menu psa chorego na HU wszystkich karm wegetariańskich. Karmy wegetariańskie, które nie zawierają w swym składzie składników sojowych, mogą stanowić swojego rodzaju podstawową bazę, która uzupełniona o źródło białka z niską zawartością puryn (jaja, jogurt, ser i inne) może stanowić alternatywę dla przemysłowych karm weterynaryjnych przeznaczonych do karmienia psów zagrożonych ryzykiem wystąpienia kamicy typu moczanowego.

  • Royal Canin Veterinary Diet Canine Vegetarian (karma sucha i mokra - puszki);

  • Pitti Boris Vegetarische Vollkost - Croc; 

  • Ami Vegan Dog Food (karma sucha);

  • Green Petfood Veggie Dog Light;

  • Burns Penlan Farm Range - Egg, Brown Rice & Vegetables;

  • Trainer Fitness 3 Adult Medium/Maxi Vegetal;

  • Evolution Diet Canned Vegan Dog Food (karma mokra - puszki).

Taka sama zależność dotyczy dostępnych na rynku zoologicznym tzw. premiksów, czyli gotowych mieszanek warzywnych, które uzupełnione o źródło białka z niską zawartością puryn (jaja, jogurt, ser i inne) mogą stanowić dla psa chorego na HU zamiennik dla karm z linii weterynaryjnej lub wegetariańskiej. Unikać jednak należy mieszanek, które zawierają w swym składzie dużo lucerny, owsa, jęczmienia, soi i  innych produktów, które są bogate w puryny.

  • Grau Excellence Premium Mix Reismix with vegetables (karma uzupełniająca sucha);

  • Sojos Pre-Mix grain-free recipe (karma uzupełniająca sucha);

  • Terra Canis Garden Casserole, vegetable - fruit mix (karma uzupełniająca mokra - puszki);

  • Herrmann's Organic Supplementary Food (karma uzupełniająca mokra - puszki).

Z pozostałych pełnoporcjowych karm suchych egzamin przy HU mogą jeszcze zdać karmy gotowe, które w swoim składzie zawierają produkty preferowane w diecie psa chorego na HU. Do takich karm m.in. należy:

  • Hill's Prescription Diet Canine d/d Rice and Egg (karma sucha).

Dieta B.A.R.F.

 

Kolejnym pomysłem na karmienie psów chorych na HU jest dieta B.A.R.F. Twórca diety, australijski lekarz weterynarii Ian Billinghurst, który jest autorem książki "Give Your Dog a Bone", przedstawił w niej koncepcję diety B.A.R.F. (Bones and Raw Food or Biologically Appropriate Raw Food). Z jego obserwacji wynika, że obecnie panuje taki trend, iż zwierzęta zagrożone formowaniem się kamieni moczowych w ich układzie moczowym teoretycznie powinny być skarmiane pokarmem, który winien składać się w 80% z ryżu, w 10% z warzyw i w 5% z mięsa. Zdaniem doktora tak skomponowana dieta wydaje się być kompletnie abstrakcyjna i nieodpowiednia dla psów. Zwierzęta karmione w ten sposób wykazują liczne problemy zdrowotne, w tym towarzyszy im poczucie ciągłego głodu i brak energii. Niedobory białka, tłuszczu, witamin i minerałów szybko odbijają się na złym stanie sierści, powodują trudności w utrzymaniu stałej masy ciała i są przyczyną drastycznych spadków wagi. Ponadto, taka dieta wcale nie zapobiega tworzeniu się kamieni.

 

W licznych opracowaniach doktor Ian Billinghurst przekonuje, że psy chore na HU z powodzeniem mogą być prowadzone na diecie B.A.R.F., o ile będzie ona pod nie odpowiednio zmodyfikowana. Zaleca on podawanie psom surowych mięsnych kości (przy HU można podawać kurze grzbiety, skrzydełka i szyje oraz szyje indycze). Do tego zaleca stosowanie sporych ilości drobno zmiksowanych (puree) lub startych na tarce (bardzo drobne oczka) wybranych warzyw ze szczególnym uwzględnieniem zielonych warzyw liściastych. Dieta może również obejmować jajka, ser biały (typu twaróg lub ricotta), jogurt naturalny, oliwę lub olej lniany i duże ilości wody. Całość powinna być uzupełniona o kompleks witaminy B, witaminę E, wodorosty o niskiej zawartości puryn i łyżeczkę od herbaty oleju z wątroby dorsza podawanych kilka razy w tygodniu. Podawanie psom oleju z wątroby dorsza jest istotne głównie z tego względu, że w ich zmodyfikowanej diecie podawanie wątroby jest wykluczone, a sama z siebie stanowi ona doskonałe źródło szeregu witamin z grupy B, cynku i żelaza.

 

Warto wiedzieć, iż w zmodyfikowanej diecie B.A.R.F., jako źródło pełnowartościowego białka o niskiej zawartości puryn, należy głównie stosować jaja (różne gatunki), produkty mleczne (ser biały - różne rodzaje, jogurt) i niewielkie ilości produktów mięsnych (wybrane gatunki mięs i ryb) oraz mięsne kości pochodzące od wybranych gatunków zwierząt hodowlanych i dziczyzny. Dieta powinna być uzupełniona o warzywa i owoce o niskiej zawartości puryn, wybrane suplementy i oczywiście wodę.

 

Z podstawowego założenia dieta B.A.R.F. oparta jest tylko na surowych składnikach, ale z doświadczenia wiemy, że przy mocno zmodyfikowanej diecie B.A.R.F., osoby posiadające zwierzęta chore na HU, wykorzystują przy karmieniu swoich zwierząt również gotowany ryż, gotowane i roztarte na drobne puree bataty (ziemniaki słodkie) oraz ziemniaki (te ostatnie powinny być podawane tuż po ugotowaniu, przygotowaniu i ostudzeniu). Bardzo często urozmaicają oni też psom dietę przygotowując omlety jajeczne z dodatkiem wybranych warzyw i/lub owoców.

 

Generalnie rzecz ujmując, zmodyfikowana dieta B.A.R.F. dla psów chorych na HU powinna opierać się na większej procentowo porcji podawanych warzyw i owoców plus produkty białkowe i dodatkowo jeszcze każda porcja powinna być wzbogacona domieszką wody. Dla urozmaicenia psom posiłków można każdego dnia wymiennie stosować różne kompozycje smakowe. Zaleca się karmienie psów dwa razy dziennie.

 

Jedzenie tradycyjnie przygotowywane w domu

 

Główna idea takiego sposobu żywienia polega na kompozycji posiłków w stosunku 1:1:1 (mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego jako źródło białka zwierzęcego i tłuszczu - wypełniacz zbożowy, jako źródło węglowodanów i niewielkich ilości białka pochodzenia roślinnego - warzywa i owoce, jako źródło witamin, minerałów oraz błonnika). W zależności od wieku psa i jego zapotrzebowań wprowadzana jest także suplementacja preparatami mineralno-witaminowymi oraz gotowymi preparatami chroniącymi układ kostny, regulującymi procesy trawienne czy stanowiącymi źródło kwasów omega. W zależności od wieku, wagi psa i wielkości dziennej racji żywieniowej, powinna być ona podzielona i podawana 2-3 razy dziennie.

 

Jeśli chodzi o ilość białka w diecie psa to przy skarmianiu pokarmem naturalnym zdania są podzielone i w literaturze znajdziemy różne wartości. Uśredniając te wyniki pod uwagę można wziąć następujące wskazówki: pokrycie zapotrzebowania na niezbędne aminokwasy u psa dorosłego, nieobciążonego pracą, zapewnia podanie już 2 g pełnowartościowego białka na 1 kg masy ciała dziennie. Większość autorów podaje, iż średnie zapotrzebowanie na białko pełnowartościowe dla dorosłego psa zamyka się w optymalnej wartości 3-5 g na kg masy ciała. U psów młodych (rosnących) zapotrzebowanie jest większe i wynosi (w zależności od autora) od 5 do 9 g na kg masy ciała/dzień. Szczególne wymogi pod tym względem ma suka ciężarna, która w pierwszym tygodniu po kryciu i w drugiej połowie ciąży powinna dostawać znacznie więcej białka (ok. 6-7 g na kg masy ciała). Natomiast bardzo duże zapotrzebowanie na białko ma karmiąca suka i w zależności od ilości szczeniąt, powinna otrzymać niekiedy nawet sześciokrotną dawkę bytową rozłożoną na 4-6 posiłków.

 

Według podręczników dorosły pies (duży) potrzebuje dziennie około 1 dkg mięsa na kilogram masy ciała, zaś zapotrzebowanie psów pracujących i młodych będzie mniej więcej dwukrotnie wyższe. Kierując się tymi wytycznymi możemy łatwo wyliczyć, iż na przykład dla 60 kg dorosłego psa dzienna porcja wyjściowa to 180 dkg (1.8 kg) jedzenia (60 dkg mięsa + 60 dkg warzyw + 60 dkg wypełniacza). Z kolei dla szczeniąt, psów pracujących oraz psów przebywających zimą w kojcach dzienna porcja wyjściowa powinna zawierać 2 dag mięsa, 1 dag warzyw i 1 dag wypełniacza na kilogram masy ciała. Dzienna racja żywieniowa w przypadku psów w okresie wzrostu uzależniona będzie od ich wagi. Dla dorosłego psa pracującego lub dorosłego psa przebywającego w zimie na dworze o wadze 60 kg możemy wyliczyć, że jego dzienna porcja wyjściowa to 240 dag (2.4 kg) jedzenia (120 dkg mięsa + 60 dkg warzyw + 60 dkg wypełniacza).

 

Z drobnych wskazówek dodamy jeszcze, iż mięso i podroby należy zważyć przed gotowaniem. Zaleca się gotować je w niedużej ilości wody. Po ugotowaniu i wystudzeniu mięso (w tym ryby) trzeba zmielić lub pokroić w drobną kosteczkę. Z wypełniaczy najlepiej sprawdza się ryż, który należy ważyć po ugotowaniu. Niektóre warzywa i owoce można podawać surowe, zaś inne przed podaniem trzeba ugotować. Należy jednak pamiętać, iż organizm psa ma ograniczone możliwości, co do przyswajania składników pokarmowych z produktów pochodzenia roślinnego, dlatego też wszystkie warzywa i owoce powinny być podawane w postaci bardzo drobno zmielonej (drobna tarka) lub nawet przetartej (puree). Jajka należy podawać psu ugotowane na twardo i rozdrobnione (na surowo okazjonalnie i w ramach urozmaicenia można podawać same żółtka). Nabiał podajemy na surowo. Kości mogą pojawić się okazjonalnie w diecie i powinny to być duże gicze podawane bardziej w ramach nagrody do "memłania", niż w formie posiłku. Nie podajemy gotowanych kości drobiowych oraz naturalnie rybnych ości.

 

Ta dieta oczywiście również musi być zmodyfikowana pod względem potrzeb żywieniowych psa chorego na HU. Dlatego też szeroko rozumiane mięso musi być w dużej części zastąpione przez produkty białkowe pochodzenia zwierzęcego typu: jaja, ser, jogurt plus dodatek mięs zwierząt lądowych i ryb o stosunkowo najniższej zawartości puryn (poniższa tabela grupa 1 i 2 oraz od czasu do czasu warunkowo grupa 3). Definitywnie rezygnujemy z podawania psu podrobów. W roli wypełniacza najlepiej sprawdzi się biały ryż (basmati, jaśminowy). Jeśli chodzi o warzywa i owoce to wybór jest stosunkowo duży i w tym względzie również można się kierować poniższą tabelą (grupa 1). O ilości produktów stanowiących źródło białka oraz wypełniacza w diecie psa chorego na HU powinien zadecydować lekarz weterynarii i/lub psi dietetyk. Dieta powinna być uzupełniona o wybrane suplementy (witaminy, minerały oraz oleje będące źródłem kwasów omega) - jednak ich wybór i dawkowanie również powinno być skonsultowane z lekarzem weterynarii i/lub psim dietetykiem. Ze względu na dużą zawartość puryn nie należy podawać suplementów zawierających drożdże, chlorellę i spirulinę i niektóre wodorosty. Dieta nie powinna być monotonna i warto układać ją maksymalnie na 7 dni. Zalecamy codziennie lub co 2, ewentualnie, co 3 dni stosować wymiennie różne główne składniki pokarmowe reprezentujące poszczególne grupy tj. produkty białkowe, wypełniacz, warzywa i owoce. W ten sposób można ograniczyć ilość puryn w diecie psa, a mimo to zapewnić jego organizmowi dopływ wartościowych składników odżywczych w szerokim wachlarzu z różnych produktów spożywczych. Zwierzę należy obserwować i przeprowadzać kontrolne badania krwi i moczu. W razie wystąpienia nieprawidłowości (spadek lub wzrost wagi, nietolerancja na jakiś składnik pokarmowy, pogorszenie wyników badań) dietę należy na bieżąco modyfikować.

 

ZAWARTOŚĆ PURYN W WYBRANYCH PRODUKTACH ŻYWNOŚCIOWYCH

GRUPA 1

mała zawartość puryn: mniej niż 50 mg/100 g

(produkty dozwolone)

 

jajka różne gatunki, twaróg biały, serek wiejski ziarnisty, mleko, jogurt, ser topiony, ser żółty, masło, margaryna, oleje roślinne, oliwa z oliwek, miód, lin, tofu (kinu), jęczmień, kasza manna, kaszka kukurydziana, płatki owsiane, proso, ryż biały gotowany, żyto, sorgo, skrobia, tapioka, pszenica, polenta, kuskus, mąka pszenna, makaron gotowany pszenny, razowy makaron gotowany, suchary (o ile nie zawierają drożdży), pędy bambusa, fasolka zielona, kukurydza, brokuły, marchewka, ziemniak, bataty (ziemniaki słodkie), sałata zielona, burak czerwony, ogórek zielony, pomidor, cukinia, kalarepa, dynia, dynia piżmowa (butternut squash), natka pietruszki, koperek, szczypiorek, rzeżucha, jabłka, morele, banany, jeżyny, truskawki, jagody, maliny, porzeczka czerwona, wiśnie, brzoskwinie, arbuz, melon, mango, ziarna sezamu

 

GRUPA 2

średnia zawartość puryn: 50-100 mg/100 g

(produkty dozwolone pod warunkiem odpowiedniego limitowania)

 

gryka, mąka gryczana, szparagi, groszek, kalafior, szczupak, dorsz, karp, łosoś, plamiak, flądra, wargowłos japoński, śledź atlantycki, kałamarnica, kaczka, bażant, gęś, indyk, wołowina chuda, polędwica wołowa, ozór wołowy, wieprzowina chuda, polędwica wieprzowa, ozór wieprzowy, królik, szynka gotowana, sarnina udziec

 

 

GRUPA 3

duża zawartość puryn: 100-150 mg/100 g

(produkty dozwolone okazjonalnie)

 

mięso z jelenia, mięso z wieloryba, konina, baranina, mięso z zająca, kurczak, sardynki, halibut, makrela, tuńczyk, pstrąg tęczowy, soja (suszone ziarna), groch (suszone ziarna), fasola biała (suszone ziarna), mąka sojowa, tuńczyk w oleju, serce wieprzowe, nasiona słonecznika

 

GRUPA 4

bardzo duża zawartość puryn: 150-300 mg/100 g

(produkty niewskazane)

 

okoń czerwony, karmazyn, soczewica (suche ziarna), wątroba cielęca, nerki cielęce, mózg cielęcy, serce jagnięce, wątróbka kurza, serce wołowe, nerki wołowe, płuca wołowe, wątroba wieprzowa, nerki wieprzowe, suszone wodorosty Wakame, pietruszka, szpinak (młode liście)

 

GRUPA 5

najwyższa zawartość puryn: więcej niż 300 mg/100 g

(produkty absolutnie zabronione)

 

suszone sardynki, sardynki w oliwie, Anchois suszone, drożdże, chlorella, spirulina, cielęcina nerkówka, szprotki wędzone, wywary mięsne, sosy mięsne, galantyny, grasica, suszone wodorosty Nori

 

Uwaga!

Powyższe tabele zostały opracowane na podstawie różnych źródeł, w których dochodzi do rozbieżności względem zwartości puryn, u niektórych produktów wymienionych w tabelach. Dotyczy głównie produktów zakwalifikowanych przez nas do grupy 2 i 3. Zalecamy zatem traktować tabele jedynie jako wskaźnik orientacyjny i stosować ostrożność w wykorzystywaniu produktów w niej umieszczonych do komponowania diety.

 

NAWODNIENIE

 

Chyba każdy z nas zna powiedzenie: bez wody nie ma życia... ot właśnie... Ta wydawałoby się "zwykła" ciecz tak na prawdę ma niezwykłe właściwości. Jest źródłem i podstawą życia. Z chemicznego punktu widzenia woda, to tlenek wodoru - związek chemiczny o wzorze H₂O, występujący w warunkach standardowych w stanie ciekłym. Oprócz tego woda może jeszcze występować w stanie gazowym (para wodna) i stałym (lód). Idealna woda jest bezwonna, lekko jasnoniebieska (w małych objętościach wydaje się bezbarwna), posiada odczyn pH równy 7.0, pozbawiona jest smaku i kalorii oraz nie zawiera żadnych dodatków. Naturalnie, taką wodę można jedynie uzyskać w warunkach laboratoryjnych. W rzeczywistości występująca w przyrodzie woda jest roztworem różnorodnych soli i gazów. Oprócz tego wody naturalne zawierają rozpuszczone w niej substancje pochodzenia organicznego. To jednak jeszcze nie wszystko, bowiem w zależności od miejsca występowania, wody naturalne mogą również zawierać różnorodne zanieczyszczenia (komunalne, przemysłowe, rolnicze). Jako ciekawostkę podamy, że na całym globie ziemskim doliczono się aż 135 rodzajów wody. W przypadku wody niezwykle istotna jest jej jakość, którą charakteryzują właściwości fizykochemiczne, chemiczne, biologiczne, mikrobiologiczne oraz organoleptyczne. Nie każda bowiem woda zdrowia doda... Woda przeznaczona do konsumpcji musi być przede wszystkim zdatna do picia, czyli taka, która zawiera odpowiednią ilość soli mineralnych oraz nie zawiera zanieczyszczeń organicznych i nieorganicznych. Parametry wody zdatnej do spożycia przez ludzi regulują stosowne rozporządzenia i normy polskie oraz unijne. W tym miejscu chcielibyśmy jednak podkreślić, iż owe normy dotyczą jedynie wody pobieranej z wodociągów i indywidualnych ujęć wody, cystern lub zbiorników oraz wody sprzedawanej w opakowaniach, a nie odnoszą się do naturalnych wód mineralnych i źródlanych, stołowych oraz leczniczych - do nich stosują się odrębne przepisy.

 

Woda stanowi około 84% organizmu nowonarodzonego szczeniaka i około 60% organizmu dorosłego psa. Utrata zaledwie 5% ogólnej ilości wody znajdującej się w organizmie zwierzęcia wywołuje uczucie pragnienia, 10% uniemożliwia wysiłek fizyczny, a 20% ubytek powoduje śmierć. Woda jest elementem niezbędnym do przeprowadzania niemal wszystkich życiowych funkcji organizmu zwierzęcia. Pośród wielu zadań pełnionych w organizmie woda m.in. umożliwia usuwanie produktów przemiany materii, transportując je do płuc i nerek. Istotną rolę w usuwaniu zbędnych produktów przemiany materii odgrywają zwłaszcza nerki, które filtrując krew usuwają z niej płyny i uboczne produkty przemiany materii. W efekcie ich pracy powstaje mocz - płyn fizjologiczny, w skład którego wchodzi wszystko to, co zostało po przemianie materii i jest nie tylko dla organizmu zbędne, ale również i szkodliwe. Mocz jest substancją, która w ponad 95% składa się właśnie z wody, która jest doskonałym rozpuszczalnikiem, znacznie lepszym od innych cieczy. Oprócz niej w moczu znajdują się (mniej więcej w ilości 5%) sole mineralne, mocznik, kwas moczowy, barwniki żółciowe, zbędne produkty przemiany materii, toksyny oraz wszystkie substancje obecne we krwi, w stężeniu przewyższającym ich próg nerkowy. Odpowiednia podaż wody sprawia, że wszystkie procesy życiowe mogą przebiegać na odpowiednim poziomie, a produkcja moczu, koncentracja zawartych w nim składników i regularność opróżniania pęcherza pozostaje bez zmian.

 

Podstawowe pytanie, jakie zadaje sobie każdy właściciel psa to: ile wody powinien na dobę wypić zdrowy pies? W zależności od źródła spotkaliśmy się z dwoma schematami: pierwszy zakłada, iż przeciętnie pies powinien wypijać od 14 do 60 ml wody na kilogram masy ciała, zaś drugi zaleca, by zwierzęta przyjmujące pokarmy suche na każdy zjedzony dziennie 1 kg pokarmu suchego przyjmowały 2.5 razy więcej płynów. Oczywiście nie istnieje jedna słuszna norma i powyższe zalecenia należy traktować, jako wskazówkę orientacyjną, ponieważ takie czynniki jak temperatura otoczenia, wilgotność powietrza, aktywność fizyczna, wiek zwierzęcia i rodzaj spożywanego pokarmu mogą zwiększyć lub zmniejszyć zapotrzebowanie na płyny.

 

Jak już wspomnieliśmy wyżej, woda jest głównym składnikiem moczu, którego dobowe wydalanie wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała psa. W sytuacjach, gdy podaż wody jest niewystarczająca, to organizm uruchamia mechanizm samoobrony, którego celem jest oszczędzanie wody. W pierwszej kolejności następuje zmniejszenie wydzielania moczu przez nerki, w celu zatrzymania większej ilości wody w organizmie. Mocz staje się wtedy zagęszczony i dochodzi do koncentracji jego wszystkich składników. Ponieważ organizm produkuje mniej moczu, to automatycznie spada też częstotliwość jego wydalania, przez co dłużej przebywa on w układzie moczowym. Stan taki, w zależności od stopnia odwodnienia, może prowadzić do różnorodnych konsekwencji. W sytuacjach krytycznych jest przyczyną bezmoczu, uszkodzenia nerek, zatrucia organizmu i śmierci. Wielokrotnie częściej jednak mamy do czynienia z niedużymi niedoborami wody, które manifestują się nieznacznym zmniejszeniem dobowego wydzielania i wydalania moczu, co przekłada się głównie na nieprawidłowości związane ze zwiększoną koncentracją poszczególnych składowych moczu. Gdy stan taki jest krótkotrwały, to zazwyczaj, po uzupełnieniu niedoborów wody, wszystko wraca do normy. Jeśli jednak taki stan rzeczy przybierze postać długotrwałą, a mocz będzie znacznie przesycony pewnymi jego składowymi, to niektóre z tych związków mogą wytrącać się w postaci kryształów. Różne czynniki decydują o tym, czy zostaną one wydalone na zewnątrz, czy zaczną osadzać się w różnych częściach układu moczowego. W dalszej kolejności kryształy te mogą dążyć do aglomeracji tj. łączenia się w większe struktury. Tak powstaje piasek. Wraz z upływem czasu do tych ziarenek piasku przeważnie dołączają się kolejne kryształy, ziarenka "rosną" i stopniowo powstają kamienie zbudowane z mnóstwa drobnych kryształków połączonych ze sobą. W efekcie zwierzę zaczyna borykać się z problemem kamicy moczowej.

 

Jak widać, zaledwie niedobór wody u zwierząt zdrowych może być czynnikiem inicjującym proces tworzenia się kamieni moczowych. W przypadku zwierząt cierpiących na różne schorzenia, to ryzyko dodatkowo jeszcze wzrasta. Doskonałym przykładem obrazującym taką sytuację jest właśnie hiperurykozuria, w której (jak już pisaliśmy wyżej) dochodzi do stałego - podwyższonego - wydzielania kwasu moczowego, którego poziom w moczu u zwierząt chorych jest stale wyższy! Jeśli zatem dodatkowo zwierzę cierpiące na hiperurykozurię będzie przyjmowało niewystarczające ilości wody, to w jego moczu może dojść do silnej koncentracji kwasu moczowego, którego przez obecny defekt i tak jest już w nadmiarze. Ponieważ kwas moczowy jest generalnie substancją dość trudno rozpuszczalną w wodzie, to w stanach patologicznych może dojść do wytrącania się kryształów z kwasu moczowego lub jego soli (moczanów), które w zależności od rozwoju sytuacji mogą ulegać dalszej aglomeracji, prowadząc nieuchronnie do powstania kamieni usytuowanych w różnych częściach układu moczowego.

 

Priorytetem profilaktyki hiperurikozurii powinna być odpowiednia podaż właściwych płynów - szczególnie wody, która wpływa na prawidłową produkcję moczu. Jednak należy pamiętać, że istotne znaczenie ma ilość, jakość i czas jej podawania. Naturalnie, w przypadku psów należy zadbać o to, by zwierzę miło stały dostęp do czystej i świeżej wody pitnej dobrej jakości przez 24 h na dobę. Zwierzęta chore, u których wzrasta ryzyko tworzenia kamieni moczowych powinny mieć, nie tylko stały dostęp do świeżej wody, ale właściciel powinien także kontrolować jej spożycie, tak aby zwierzę przyjmowało wystarczającą jej ilość. W tym miejscu chcielibyśmy się na chwilę zatrzymać. Wydawałoby się, że woda, to woda i nad czym się tu rozwodzić? No właśnie, to co na pierwszy rzut oka wydaje się tak oczywiste, po dokładniejszym przestudiowaniu zagadnienia już takie nie jest... Woda, wodzie nie jest równa, a dla zwierząt chorych jej odpowiedni dobór i jakość ma kluczowe znaczenie.

 

Dobra woda to przede wszystkim czysta woda. Każdy płyn, który zostanie spożyty przez psa musi być przetworzony i oczyszczony. Podczas tego procesu organizm psa zużywa znaczną ilość energii. Warto pamiętać, że zdrowie czworonoga zależy m.in. od tego ile energii jego organizm poświęci na utrzymanie homeostazy, czyli prościej rzecz ujmując niezakłócone obsługiwanie samego siebie. Im więcej energii organizm psa straci na przetworzenie niepotrzebnej mu wody, tym mniej energii pozostaje na regenerację komórek i walkę z chorobami.

 

Chyba nikomu nie trzeba przypominać, że psom podajemy do picia tylko i wyłącznie wodę zdatną do picia. Tak, w pierwszej chwili na myśl przychodzi nam woda z kranu popularnie zwana kranówką, która w większości gospodarstw domowych pochodzi z dwóch źródeł tj. wodociągów albo ujęć własnych (studnie). Woda pochodząca z sieci wodociągowej jest odpowiednio oczyszczona ze szkodliwych substancji i w razie potrzeby uzdatniona. Pod względem bakteriologicznym jej jakość spełnia warunki stawiane wodzie zdatnej do picia. Nie ma też ryzyka, że woda wodociągowa zostanie zanieczyszczona chociażby ściekami. Teoretycznie wszystko się zgadza, ale powinniśmy pamiętać, że woda wodociągowa bierze swój początek z wybranych wód powierzchniowych (głównie rzeki) lub wód podziemnych (wody zalegające pod powierzchnią Ziemi na różnych głębokościach, które są czerpane za pomocą studni głębinowych), płynie do nas wieloletnim rurociągiem z odległej stacji uzdatniania wody i może cechować się, nie tylko zróżnicowanym składem mineralnym i różnorodną ilością kationów wapnia i magnezu oraz opcjonalnie żelaza i manganu decydujących o twardości wody (woda bardzo twarda, woda twarda, woda o znacznej twardości, woda średnio twarda, woda miękka lub woda bardzo miękka) oraz zawartością osadów (spadek po przestarzałych instalacjach wodnych), ale także może zwierać związki, które ją uzdatniają - głównie chlor - którego zapach i smak jednak skutecznie zniechęca do konsumpcji takiej wody. Warto wiedzieć, że zakłady wodociągowe zobowiązane są do odpowiedniej dezynfekcji wody, tak aby nie narażać konsumentów na choroby i epidemie powodowane bakteriami i wirusami. Oprócz tego muszą kontrolować skład wody i przestrzegać norm pod względem wymienionych w stosownym rozporządzeniu wskaźników fizykochemicznych, bakteriologicznych oraz organoleptycznych, jednak nigdy nie były przewidziane do usuwania wszystkich rozpuszczonych (często niepożądanych) w niej związków chemicznych.

 

W Polsce nie brakuje też gospodarstw domowych, które czerpią wodę z własnych ujęć tj. studni. W zależności od głębokości występowania warstwy wodonośnej, można wybudować studnię kręgową przeznaczoną do czerpania wody z płytkich warstw, położonych kilka metrów pod ziemią, studnię woskorurową przeznaczoną do czerpania wody położnej nie głębiej niż 7-8 metrów pod ziemią lub studnię głębinową przeznaczoną do czerpania wody zalegającej na głębokości od kilkunastu do kilkudziesięciu metrów w głąb ziemi. Woda studzienna wymaga również regularnego badania zdatności do spożycia i bardzo często konieczne jest stosowanie odpowiednich filtrów poprawiających parametry wody studziennej. Problemy z wodą studzienną dotyczą przede wszystkim zbytniej twardości, nadmiernych ilości żelaza i manganu. Mogą się też w niej pojawić m.in. skażenia pochodzenia mikrobiologicznego, siarkowodór, a także azotany i azotyny. Najbardziej na zanieczyszczenia narażona jest woda pobierana z pierwszej - najpłytszej warstwy wodonośnej, ponieważ w trakcie roku występują duże wahania samego poziomu wody, a także istnieje duże ryzyko zanieczyszczenia jej związkami pochodzącymi z wód opadowych.

 

Wiele osób próbuje radzić sobie z problemem wody o słabych parametrach jakościowych montując dodatkowe filtry (zalecane z membraną osmotyczną), albo przed spożyciem gotując wodę. Warto jednak wiedzieć, że o ile filtrowanie z  technologią odwróconej osmozy rzeczywiście pozbawi wodę kranową nieprzyjemnego zapachu i smaku, a także wszelkich zbędnych zanieczyszczeń, tak gotowanie wody zabije większość organizmów chorobotwórczych, pozbawi ją części zawartości mineralnej (sławny osad na ściankach czajnika), ale nie spowoduje usunięcia zanieczyszczeń chemicznych, pestycydów oraz metali ciężkich, a uwolnienie jej od zapachu i smaku chloru możliwe będzie dopiero po odstawieniu jej na 2-3 h, tak aby mógł się on zwyczajnie ulotnić.

 

To sprawia, że część ludzi idzie krok dalej i nie ufając wodzie z kranu, a także chcąc pominąć dość wysokie koszta montażu filtrów działających na zasadzie odwróconej osmozy, używa wodę kranową jedynie do celów gospodarczych, natomiast do konsumpcji wolą oni kupować wodę butelkowaną. I w tym momencie pojawia się kolejna wątpliwość: jaką wodę butelkowaną wybrać? Sklepowe półki uginają się od wód butelkowanych błędnie określanych przez znaczącą większość ludzi mianem "mineralnych", tymczasem istnieje ważny podział na: wody źródlane, naturalne wody mineralne, wody stołowe (zwane również mineralizowanymi) oraz naturalne wody lecznicze.

 

Czym się różnią? Oczywiście pochodzeniem i składem chemicznym, czyli ilością i dawkami rozpuszczonych w nich minerałów, które docelowo wpływają na smak i zapach takiej wody. Na temat wód butelkowanych krąży wiele opinii, które zazwyczaj podważają przede wszystkim jakość takich wód. Trzeba jednak przyznać, że niektóre z nich są krzywdzące i wynikają ze zwykłej niewiedzy. Należy pamiętać, że wspomniany wyżej podział wód butelkowanych na kilka rodzajów ma swoje podstawy w definicjach charakteryzujących produkty zaliczane do danej grupy. Zatem przed wydaniem opinii należy przede wszystkim znać te definicje i ze zrozumieniem czytać informacje umieszczone na opakowaniach.

 

Wody butelkowane dzielimy według stopnia mineralizacji, czyli ogólnej zawartości składników mineralnych w litrze, na wody:

  • bardzo niskozmineralizowane - nie więcej niż 50 mg/l;

  • niskozmineralizowane - nie więcej niż 500 mg/l;

  • średniozmineralizowane - od 500 do 1500 mg/l;

  • wysokozmineralizowane - powyżej 1500 mg/l.

Według pochodzenia CO₂ w wodzie, naturalne wody mineralne dzielimy na:

  • naturalną wodę mineralną, naturalnie nasyconą dwutlenkiem węgla (gazowana);

  • naturalną wodę mineralną wzbogaconą dwutlenkiem węgla (CO₂) ze źródła;

  • naturalną wodę mineralną, wodę źródlaną lub wodę stołową nasyconą CO₂ (gazowana).

Według stopnia nasycenia CO₂, naturalne wody mineralne dzielimy na:

  • wody nienasycone dwutlenkiem węgla - niegazowane;

  • wody niskonasycone dwutlenkiem węgla - do stężenia 1500 mg/l CO₂;

  • wody średnionasycone dwutlenkiem węgla - od 1500 do 4000 mg/l CO₂;

  • wody wysokonasycone dwutlenkiem węgla - powyżej 4000 mg/l CO₂.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami do butelkowania producenci wód przeznaczonych do spożycia mogą jedynie wykorzystywać wody podziemne o naturalnych składach mineralnych, które są pierwotnie czyste, to znaczy takie, w których nie stwierdzono składników chemicznych, jak również mikroorganizmów, które mogłyby wskazywać na kontakt wody z zanieczyszczeniami. Dzięki tym właściwościom woda wydobywana z głębi ziemi jest naturalnie czysta i od razu zdatna do spożycia. Taka woda z natury nie musi, a wręcz nie może być uzdatniania w sposób, który mógłby zmienić jej naturalne właściwości.

 

Najpopularniejsze są wody źródlane, które wydobywane są z krystalicznie czystych źródeł, z płytszych warstw podziemnych. Ze względu na uwarunkowania geologiczne ich skład chemiczny może ulegać niewielkim zmianom tzn. nie jest stały. Nie powinna nas jednak zwieść nazwa kwalifikacyjna tego typu wód, ponieważ skład mineralny niektórych wód źródlanych bywa zbliżony do składu mineralnego wody płynącej z kranu. Producenci wód źródlanych nie mają obowiązku umieszczać składu na etykiecie, a mimo to bardzo często robią to. I zwykle nie robią tego w trosce o dobro konsumenta, a jest to zabieg czysto marketingowy. Porządna etykieta z rozbudowanym składem wody źródlanej może być przez niezorientowanego konsumenta mylnie zinterpretowana i bywa często utożsamiana z  bogatą w minerały naturalną wodą mineralną, którą w rzeczywistości nie jest. Z natury wody źródlane nie zawierają w znacznych ilościach składników mineralnych (należą do wód niskozmineralizowanych o zawartości składników mineralnych ok. 200-500 mg/l, które nadają się do stałego stosowania bez ograniczeń dotyczących wieku i stanu zdrowia). W składzie mineralnym wód źródlanych najczęściej dominują wodorowęglany wapnia i magnezu, rzadziej chlorki, siarczany czy sód. Warto też zaznaczyć, że producenci, którzy na etykietach swoich produktów deklarują dany poziom składu mineralnego są zobowiązani do jego przestrzegania. Dla osób, które bardzo często twierdzą, że część wód źródlanych to zwykle kranówki dodamy, że tak nie jest. Butelkowana woda źródlana może pochodzić tylko z ujęć podziemnych i zawdzięcza swoje właściwości jedynie naturze (jest pierwotnie czysta), natomiast woda wodociągowa może pochodzić zarówno ze źródeł wód naziemnych jak i podziemnych, i osiąga swoje parametry przechodząc długi oraz skomplikowany proces oczyszczania i uzdatniania, które często wiążą się z wprowadzaniem do jej składu związków chemicznych odpowiadających za utrzymanie jej czystości biologicznej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami woda butelkowana nie może pochodzić z instalacji wodociągowej dostarczającej wodę dla ludności.
 

Nie mniejszą popularnością cieszą się naturalne wody mineralne, które tak jak źródlane, pochodzą z ujęć wód podziemnych, pierwotnie czystych (odwierty głębinowe). Od wód źródlanych różnią się jednak charakterystycznym (zróżnicowanym) i przede wszystkim stabilnym składem mineralnym. Naturalne wody mineralne spożywane w stanie naturalnym mogą (ale nie muszą) też wpływać korzystnie na różne funkcje fizjologiczne organizmu człowieka. Powszechnie przyjęło się, że naturalne wody mineralne powinny zawierać co najmniej 1000 mg/l rozpuszczonych składników mineralnych. W rzeczywistości jednak przepis narzucający takie obostrzenie już nie obowiązuje i aktualnie nie istnieje żaden limit ogólnej mineralizacji naturalnych wód mineralnych, aczkolwiek trzeba przyznać, że zdecydowana większość tego typu wód jest średnio lub wysoko zmineralizowana, co sprawia, że nie nadają się one do stałego (długotrwałego) spożycia w większych ilościach.

 

Dość mało popularną i słabo znaną grupę stanowią wody stołowe zwane również mineralizowanymi. Tego typu wody uzyskiwane są w procesie produkcji poprzez połączenie naturalnej wody źródlanej lub nisko zmineralizowanej wody mineralnej z wodą mineralną o wysokiej zawartości minerałów lub w wyniku dodania wybranych składników mineralnych w postaci soli do wody źródlanej lub nisko zmineralizowanej wody mineralnej w celu uzyskania odpowiedniego składu adekwatnego do określonego sposobu wykorzystania takiej wody. Generalnie tego typu wody też nie są przeznaczone do stałego spożywania, a powinny być stosowane w sytuacjach, gdy występują niedobory mineralne w organizmie i konieczna jest poprawa bilansu mineralnego.  

 

Najbardziej wyspecjalizowaną, i bardzo często dostępną tylko regionalnie grupą wód, są naturalne wody lecznicze. Naturalna woda lecznicza to również woda podziemna, pierwotnie czysta, która jest wodą wysoko zmineralizowaną i/lub posiada określony poziom przynajmniej jednego minerału wywierającego określone znaczenie zdrowotne na organizm. Uznanie wód naturalnych za lecznicze leży w kompetencjach Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny, który prowadzi ich rejestr. Naturalne wody lecznicze przechodzą skomplikowaną procedurę, która finalnie uznaje je za lecznicze i posiadają certyfikat leków. Aktualnie naturalne wody lecznicze są konfekcjonowane jedynie w czterech uzdrowiskach tj. w Krynicy-Zdroju, Szczawnie-Zdroju, Szczawnicy i Wysowej-Zdroju.

 

W tym miejscu warto dodać, że definicja wód leczniczych stosowana w przemyśle rozlewniczym różni się od tej używanej w hydrogeologii. W ujęciu hydrogeologicznym pod pojęciem wód leczniczych rozumie się wody podziemne, pierwotnie czyste, które cechują się naturalną zmiennością cech fizycznych i chemicznych, o mineralizacji nie mniejszej niż 1000 mg/l i/lub zawierające co najmniej jeden z wymienionych poniżej składników:

  • jon żelazawy w ilości nie mniej niż 10 mg/l (wody żelaziste);

  • jon fluorkowy w ilości nie mniej niż 2 mg/l (wody fluorkowe);

  • jon jodkowy w ilości nie mniej niż 1 mg/l (wody jodkowe);

  • kwas metakrzemowy w ilości nie mniej niż 70 mg/l (wody krzemowe);

  • siarka dwuwartościowa w ilości nie mniej niż 1 mg/l (wody siarczkowe);

  • radon w ilości nie mniej niż 74 Bq/l (wody radonowe);

  • wolny dwutlenek węgla w ilości ≥ 250 mg/l (od 250 do 1000 mg/l wody kwasowęglowe i powyżej 1000 mg/l woda szczawa).

Z kolei definicja naturalnych wód leczniczych stosowana w przemyśle rozlewniczym dotyczy tylko i wyłącznie tych wód, które mogą być wprowadzone do obrotu pod postacią leku. Warto jednak wiedzieć, iż całkiem spora grupa naturalnych wód mineralnych pozyskiwanych w innych rozlewniach, niż te wymienione wyżej, pod względem składu spełniają hydrogeologiczną definicję naturalnej wody leczniczej, jednak kosztowna, skomplikowana i długotrwała procedura umożliwiająca uzyskanie statusu wody naturalnej leczniczej sprawia, że producenci decydują się sprzedawać swoje produkty w grupie naturalnych wód mineralnych. Naturalne wody lecznicze przeznaczone są do krótkotrwałego stosowania i to tylko i wyłącznie pod nadzorem lekarza. W zależności od składu mogą one nieść pomoc w różnych schorzeniach.

 

Jak widać, różnorodność dostępnych wód butelkowanych sprawia, że przed zakupem i podaniem psu takiej wody trzeba uważnie przeczytać ulotkę informacyjną. Osoby, które zdecydują się podawać swojemu psu do picia stale wodę butelkowaną powinny wybrać niegazowaną butelkowaną wodę źródlaną lub naturalną wodę mineralną o niskiej zawartości minerałów (woda niskozmineralizowana) i odpowiednim pH.

 

 ZESTAWIENIE  WÓD ŹRÓDLANYCH I MINERALNYCH NISKOZMINERALIZOWANYCH

NAZWA WODY

OGÓLNA MINERALIZACJA

NAZWA WODY

OGÓLNA MINERALIZACJA

Akvile

235 mg/l

Jaworowy Zdrój

439,03 mg/l

Aleksandria

272 mg/l

Jordanka Zdrój

465.77 mg/l

Amita

 486.24 mg/l

Kasztelańska

320 mg/l

Arctic Plus

413.52 mg/l

Kropla Beskidu

347 mg/l

Aqua

273 mg/l

Krystaliczne Źródło

266,44 mg/l

Acqua Panna 191 mg/l

Mama i Ja

271 mg/l

Aqua Żywiec

203.02 mg/l

Oshee 398.88 mg/l

Aquila

238 mg/l

Polonea

 478.72 mg/l

Arctic Plus

444.93 mg/l

Słowianka Zdrój 380 mg/l

Arca North

302.98 mg/l

Staropolanka Zdrój

276 mg/l

Aro

272 mg/l

Szydłowianka

160.86 mg/l

Baby Zdrój

216.22 mg/l

Świętokrzyska 207.26 mg/l

Bewa 5 Plus

401.03 mg/l

Voda Naturalna

469.84 mg/l

Clearview 354.60 mg/l

Wirenka

425 mg/l

Cristal

218 mg/l

Wojcieszowianka

421.74 mg/l

Dobrawa

402 mg/l

Zakopiańska

 336.3 mg/l

Dobrowianka

420 mg/l

Żywiec Mineralpol

197 mg/l

Eden 442 mg/l

Żywiec Perła

234 mg/l

Evian 345 mg/l

Żywiec Zdrój

230 mg/l

Gorczańska Krynica

341.86 mg/l

Żywiecki Kryształ

128.18 mg/l

Uwaga!

Powyższe zestawienie zawiera tylko te wody, dla których udało nam się na stronie producenta lub dystrybutora znaleźć informacje odnośnie ogólnej mineralizacji wody.

 

Kilka słów należy również napisać o wodzie oligoceńskiej. Jest to podziemna czysta woda piętra paleogeńskiego o charakterze artezyjskim lub subartezyjskim, która usytuowana jest pomiędzy dwiema warstwami skał i czerpana jest za pomocą studni oligoceńskich ze złóż piasków wieku oligoceńskiego (stąd jej nazwa) z glaukonitem, położonych na głębokości 200-260 metrów. W Polsce woda oligoceńska występuje w obrębie Niecki Mazowieckiej i Niecki Łódzkiej. Szczególnie znana jest w Warszawie i jej okolicach, gdzie istnieje wiele studni oligoceńskich umożliwiających mieszkańcom pobór tej wody. Większość wód oligoceńskich pochodzących ze studni oligoceńskich w Warszawie odznacza się niską lub średnią twardością. Odczyn (pH) waha się w granicach 6.5-8.1. Ogólna zawartość rozpuszczonych składników mineralnych wynosi od 550 do 1660 mg/l, średnio zaś 600 mg/l, co klasyfikuje wodę w kategorii wód od średniozmineralizowanych do wysokozmineralizowanych o dość szerokim spektrum obecnych w niej minerałów. Woda oligoceńska uznana jest za wodę zdatną do spożycia. Ze względu na dużą rozbieżność w ilości rozpuszczonych składników mineralnych przed spożyciem należałoby poznać skład wody z ujęcia, z którego będziemy korzystać. Należy również pamiętać, że woda oligoceńska może być przechowywana do celów spożywczych przez 24 godziny, a po przegotowaniu nieco dłużej. Krótki czas przydatności wiąże się z szybką możliwością rozwoju mikroorganizmów.

 

Na koniec zostawiliśmy sobie do omówienia pewien rodzaj wody, który od dawna budzi dość sporo kontrowersji. Co mamy na myśli? Wodę destylowaną. Jest to woda oczyszczona ze składników mineralnych i gazów na skutek destylacji. Dotychczas większości osób kojarzyła się ona głównie z laboratoriami analitycznymi lub pewnymi gałęziami przemysłu, gdzie wykorzystuje się ją do różnych celów ze względu na jej wysoki stopień czystości. Podstawowe pytanie rodzące się w głowach zainteresowanych: czy taka woda nadaje się do spożycia? No cóż, ilu dyskutantów, tyle znajdziemy odpowiedzi. Przeciwnicy argumentują swoją dezaprobatę dla takiej wody stwierdzeniem, iż jest ona całkowicie pozbawiona minerałów, co w długotrwałej perspektywie może doprowadzić do ich niedoborów w organizmie, a także może być przyczyną ich wypłukiwania z organizmu. Zwolennicy szybko jednak odrzucają ten zarzut, a swoje racje uzasadniają tym, iż do życia potrzebnych jest 31 minerałów, a w wodzie pitnej znajduje się ich co najwyżej kilka (głównie: sód, potas, magnez, wapń) i to nie woda jest głównym źródłem minerałów, a dostarczane do organizmu pożywienie. Rzeczywiście po bliższej analizie trudno się ze zwolennikami spożywania takiej wody nie zgodzić. Czy jednak powinniśmy taką wodę podawać do picia psom? W zasadzie dobrej jakości woda przefiltrowana lub butelkowana woda źródlana powinna w zupełności wystarczyć. Jednak czasami można spotkać się z zaleceniami podawania wody destylowanej psom, które cierpią właśnie na różnorodne kamice. Część stosujących ją osób jest przekonana, że ze względu na całkowity brak minerałów pozwala ona na lepsze monitorowanie poziomu minerałów w organizmie zwierzęcia chorego i ogranicza ryzyko formowania się kamieni. Czy rzeczywiście jest to prawda? Dziś trudno dać na to jednoznaczną odpowiedź, ponieważ działania takie nie są poparte żadnymi naukowymi badaniami. Dlatego też decyzja o ewentualnym stosowaniu wody destylowanej zawsze powinna być skonsultowana z lekarzem weterynarii prowadzącym dane zwierzę.

 

LECZENIE

 

Zdarza się, iż zastosowanie samych modyfikacji w diecie nie przynosi oczekiwanych rezultatów i pojawia się w nim osad i/lub w różnych częściach układu moczowego za pomocą odpowiednich badań można stwierdzić kamienie. W takich sytuacjach potrzebne jest wdrożenie odpowiedniego leczenia, które (w zależności od przypadku) może być zachowawcze i/lub operacyjne. Leczenie zachowawcze polega na alkalizacji moczu, hamowaniu oksydazy ksantynowej i eliminacji ewentualnie powstałego zapalenia układu moczowego, który zwykle powstaje wtórnie do toczącego się procesu chorobowego.

 

Leczenie zachowawcze

 

Lekiem stosowanym w tego typu schorzeniu jest allopurinol (allopurynol), który zalicza się do medykamentów z grupy organicznych związków chemicznych, zmniejszających aktywność enzymu (ksantynooksydazy), która odgrywa znaczącą rolę w wytwarzaniu kwasu moczowego w organizmie.

 

Dzięki temu lekowi zmniejsza się stężenie kwasu moczowego w krwi oraz moczu, co sprawia, że ryzyko krystalizacji i aglomeracji kryształów, a następnie tworzenie się większych złogów znacznie spada. Niestety, ten sam lek sprawia, że ksantyna będąca półproduktem kwasu moczowego może gromadzić się nadmiernie w organizmie, w tym w moczu, co przy nieprawidłowo dobranych dawkach leku lub zbyt długim jego podawaniu, może podnieść ryzyko krystalizacji i tworzenia się dla odmiany kamieni ksantynowych, albo może przyczynić się do budowania otoczki ksantynowej na istniejących już złogach moczanowych, co podobnie jak w przypadku otoczek fosforanowo-wapniowych może utrudnić lub wręcz uniemożliwić proces rozpuszczania złogów. Podawanie tego leku powinno odbywać się na wyraźne wskazanie lekarza i w ustalonych przez niego dawkach dobranych indywidualnie do potrzeb danego psa! Informacyjnie podamy, iż w zależności od potrzeb zaleca się wprowadzenie tego leku w dawce od 5 do 7 mg/kg i podawanie go raz na 24 godziny lub ewentualnie podzielenie dawki na pół i podawanie ich co 12 godzin.

 

Kolejnym lekiem wykorzystywanym przy tej chorobie jest cytrynian potasu (znany również jako cytrynian tripotasowy), który jest solą kwasu cytrynowego. Otrzymywany jest w wyniku reakcji kwasu cytrynowego z wodorotlenkiem potasu. Związek ten wpływa na alkalizację moczu, hamuje tworzenie się kamieni moczanowych oraz cystynowych, ułatwia rozpuszczanie utworzonych już złogów moczanowych. Ponadto wykazuje właściwości przeciwbólowe (poprzez alkalizację moczu) u osobników, u których jest on zbyt kwaśny, działa moczopędnie i jako środek alkalizujący mocz może wspomóc leczenie łagodnych infekcji dróg moczowych, takich jak zapalenie pęcherza. Podawanie tego leku powinno odbywać się na wyraźne wskazanie lekarza i w ustalonych przez niego dawkach dobranych indywidualnie do potrzeb danego psa! Informacyjnie podamy, iż w zależności od potrzeb zaleca się wprowadzenie tego leku w dawce 75 mg/kg u psów, których pH moczu wynosi ≤ 6.6 i podawanie go w takiej dawce raz na 24 godziny lub ewentualnie podzielenie dawki na pół i podawanie ich co 12 godzin. Terapię z wykorzystaniem cytrynianu sodu monitoruje się, określając poziom potasu w surowicy raz na miesiąc. Wystąpienie hiperkaliemii nakazuje obniżenie podawanej dawki cytrynianu potasu. Ponadto cytrynian potasu powinien być odstawiony w przypadku, gdy pH moczu przekroczy wartość 7.5.

 

Leczenie zachowawcze w przypadku zwierząt chorych na HU, u których doszło do krystalizacji soli i/lub uformowania kamieni, polega na działaniach zmierzających do opanowania wszelkich procesów chorobowych towarzyszących kamicy, rozpuszczaniu lub ułatwieniu samoistnego wydalania już uformowanych złogów oraz na podjęciu stosownych działań zapobiegających możliwym nawrotom kamicy. Jednak tego typu leczenie możliwe jest tylko wówczas, gdy nie doszło jeszcze do żadnych uszkodzeń pęcherza, nie nastąpiło zatkanie cewki moczowej, stwierdzono obecność małych kamieni (poniżej 3 mm u samców i poniżej 5 mm u suk) lub piasku, czy kryształów i istnieje realna szansa na to, że przy zastosowaniu odpowiedniego postępowania (zwiększenie produkcji moczu, intensywne płukanie pęcherza moczowego) zostaną one naturalnie wypłukane, bądź też przy wprowadzeniu odpowiedniej diety (mającej wpływ na modyfikację pH moczu i zawartość poszczególnych substancji odżywczo-mineralnych) i leków - rozpuszczone.

 

Przeciętnie rozpuszczenie kamieni moczanowych przy zastosowaniu odpowiedniej diety w połączeniu z allopurinolem i alkalizacją moczu trwa około trzy i pół miesiąca. Przy czym zawsze należy pamiętać, że o ostatecznym czasie decydują różne czynniki i u jednego osobnika czas ten może wynieść zaledwie 4 tygodnie, a u innego i po 18 miesiącach nie osiągnie się zadowalającego efektu.

 

Szansa na samoistne wydalenie złogów maleje wprost proporcjonalnie do ich wielkości. W przypadku małych złogów, które rokują samowydalenie postępowanie może być wyczekujące, z leczeniem przeciwbólowym i przeciwzapalnym. Okresowo ocenia się w badaniu USG układ moczowy, a w badaniach laboratoryjnych funkcję nerek. W napadzie kolki i bólach stosuje się przede wszystkim środki przeciwbólowe, rozkurczowe i przeciwzapalne. Lekarz może również zdecydować się na wykonanie czynności mających na celu wypłukanie małych złogów zalegających w drogach moczowych (urohydropulsja). Niezbędnymi warunkami do przeprowadzenia tego typu postępowania jest mała liczba kamieni, niewielki rozmiar kamieni oraz gładka powierzchnia kamieni.

 

Leczenie operacyjne

 

Jeśli u monitorowanego psa chorego na HU zmodyfikowana dieta i podjęte leczenie zachowawcze nie przyczyniły się do rozpuszczenia kamieni uprzednio wykrytych w układzie moczowym, i/lub wykryte kamienie są stosunkowo duże, to lekarz może ostatecznie podjąć decyzję o usunięciu zalegających złogów jedną z dostępnych metod zabiegowych. Zdarza się również, iż do lecznicy trafiają zwierzęta z zagrożeniem życia tj. bezmoczem i pierwszymi objawami zatrucia, bo przemieszczający się kamień zaczopował cewkę moczową (statystycznie częściej zdarza się to u samców). W takiej sytuacji zwykle lekarz nie ma czasu i jedynym wyjściem jest natychmiastowe podjęcie decyzji o usunięciu złogu w celu udrożnienia cewki moczowej.

 

Wybór metody operacyjnej (mniej lub bardziej inwazyjna) będzie zależał przede wszystkim od: wielkości, ilości, umiejscowienia kamieni, budowy układu moczowego i stanu pacjenta. Kamienie mogą być usuwane podczas tradycyjnego zabiegu chirurgicznego lub mogą być stosowane mniej inwazyjne metody prowadzące do rozbijania złogów falami uderzeniowymi generowanymi pozaustrojowo - litotrypsja (laserowa, ultradźwiękowa), na takie elementy, które będą mogły być samoistnie wydalone z moczem. Dostępne są również  zabiegi endourologiczne oraz techniki laparoskopowe i retroperitoneoskopowe. Zazwyczaj takie leczenie jest również wsparte podawaniem zwierzęciu stosownych leków.

 

Rokowanie

 

Niestety, w przypadku zwierząt, u których doszło do odłożenia złogów moczanowych, a następnie ich usunięcia istnieje ryzyko, iż u 20 do nawet 75% z nich nastąpi nawrót choroby, jeśli odpowiednie postępowanie nie zostanie wdrożone w długoterminowym wymiarze. Dlatego zwierzęta te muszą być pod stałym nadzorem lekarza. Dalsza procedura obejmuje wykonywanie okresowych  (średnio co 3-6 miesięcy) badań krwi i moczu (ze szczególnym naciskiem na określenie: poziomu kwasu moczowego w krwi i moczu, ilości wydalanego moczu z badania przeprowadzonego ze zbiórki dobowej, oszacowania stosunku proporcji kwasu moczowego - moczanu - do kreatyniny i oszacowaniu poziomu azotynów we krwi) oraz zdjęć przeglądowych z barwnikiem kontrastowym w celu całościowego monitorowania stanu zwierzęcia. Oprócz tego prawidłowo dobrana dieta musi być nieodzowną częścią tego postępowania.

 

Opracowała Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera

 

Bibliografia:

- zebrane materiały własne, materiały już opublikowane na Portalu "Świat Czarnego Teriera" oraz:

- Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 31 marca 2011 r. w sprawie naturalnych wód mineralnych, wód źródlanych i wód stołowych, Dz.U. 2011 nr 85 poz. 466;

- Pharmacokinetics of allopurinol in Dalmatian dogs, G. V. Ling, L.. C. Case, H. Nelson, D. R. Harrold, D. L. Johnson, P. R. Vulliet: Vet Pharmacol Ther. 1997;20;

- Effect of dietary protein on lean body wasting in dogs: correlation between loss of lean mass and markers of proteasome-dependent proteolysis., Wakshlag JJ, Barr SC, Ordway GA, Kallfelz FA, Flaherty CE, Christensen BW, et al, J Anim Physiol Anim Nutr (Berl). 2003;87;

- Evaluation of dogs with genetic hyperuricosuria and urate urolithiasis consuming a purine restricted diet: a pilot study, J. L. Westropp, J. A. Larsen, E. G. Johnson, D. Bannasch, A. J. Fascetti, V. Biourge i Y. Queau, BMC Veterinary ResearchBMC series - open, inclusive and trusted 2017;

- Total Purine and Purine Base Content of Common Foodstuffs for Facilitating Nutritional Therapy for Gout and Hyperuricemia , K. Kaneko, Y. Aoyagi, T. Fukuuchi, K. Inazawa, N. Yamaoka,Biological and Pharmaceutical Bulletin Vol. 37 (2014) No. 5.

- http://www.acumedico.com/purine.htm.

 

Przypominamy, iż informacje zawarte na tej stronie posiadają tylko i wyłącznie charakter informacyjny. Wykorzystanie ich bez konsultacji z lekarzem weterynarii lub dietetykiem weterynaryjnym może przynieść rezultaty odwrotne do zamierzonych. Dlatego zawsze, przed zastosowaniem ich w praktyce, należy zasięgnąć opinii lekarza weterynarii.

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768