O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Produkty żywnościowe oraz kompilacje, których twój pies powinien się wystrzegać

 

Niestety, większość ludzi nie dostrzega żadnego związku między pokarmem, który codziennie spożywa jego pies, a poziomem jego samopoczucia i stanem zdrowia. Wielu z nich większą uwagę zwraca na klasę paliwa, które wlewa do baku własnego samochodu, niż na jakość i rodzaj pożywienia, które serwuje codziennie swojemu psu. Fakt jest taki, że pies nie jest w stanie i nie powinien jeść wszystkich produktów roślinnych i zwierzęcych, ponieważ wielu z nich nie może przeżuć ani strawić, a niektóre ze względu na zawartość różnych naturalnych szkodliwych substancji są dla niego po prostu toksyczne. Niestety wielokrotnie pies pada ofiarą naszych ludzkich kulinarnych upodobań - spożywając to, co w zasadzie jest tylko i wyłącznie wytworem ludzkich możliwości, a w związku z tym w naturalnej diecie psów nigdy nie figurowało. Ponadto mało kto wie o tym, że niektórych produktów żywnościowych nie powinno się łączyć i podawać w jednym posiłku, ponieważ razem tracą one wartości odżywcze, a do tego takie kompilacje mogą być również szkodliwe.

Trucizny pochodzenia naturalnego wywodzą się zarówno ze świata zwierzęcego, jak i roślinnego, przy czym rośliny są bez wątpienia bogatszym źródłem różnych substancji szkodliwych i toksycznych. Ponieważ trudno zazwyczaj o precyzyjne rozróżnienie pomiędzy substancją toksyczną, a szkodliwą dla zdrowia, a co za tym idzie, o podanie definicji trucizny obejmującej możliwie szerokie spektrum cech definiowanych w ten sposób substancji można się posłużyć sentencją Paracelsusa: "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną - decyduje jedynie dawka". I tak też jest w istocie, bowiem znaczna część roślin (zielnych i/lub jadalnych) dostarcza różnych substancji - w tym uznanych za lecznicze, które zastosowane w zbyt dużych dawkach mogą spowodować różne niepożądane reakcje organizmu włącznie ze śmiercią. Dodatkowo w przypadku roślin zarówno niższych, jak i wyższych, często to nie one same, a produkty ich wtórnego metabolizmu są szkodliwe dla zdrowia psa. Ponadto decydujące znaczenie o tym, czy dany posiłek będzie ostatecznie szkodliwy, czy też nie, ma również to, z czego został przyrządzony i jaką zastosowano technologię przygotowania go do spożycia.

W karmieniu psów, podobnie zresztą jak w przypadku ludzi, sukces tkwi w tym, by wyeliminować z diety psa te produkty, które z samej definicji są toksyczne i stanowią zagrożenie dla jego życia. Sama dieta powinna być prawidłowo zbilansowana w oparciu o różnorodne składniki. Tylko w taki sposób organizm psa może skorzystać z wielu cennych substancji zawartych w różnych produktach pochodzenia roślinnego czy zwierzęcego, bez ryzyka, iż monotonna dieta może przyczynić się do odkładania i kumulowania w jego organizmie substancji potencjalnie szkodliwych, które po przekroczeniu dopuszczalnego progu dadzą o sobie znać w postaci różnych niedomagań. W poniższym opracowaniu skupiliśmy się na tych produktach żywnościowych, które ze względu na swoją toksyczność powinny być bezwzględnie wykluczone z diety psa. Oprócz tego omówiliśmy również te grupy produktów, które przy nagminnym podawaniu mogą stanowić zagrożenie dla normalnego funkcjonowania organizmu psa. Poza tym wyszczególniliśmy tzw. "niebezpieczne związki" produktów, które wzajemnie znoszą swoje korzystne właściwości.

 

PRODUKTY ŻYWNOŚCIOWE O WŁAŚCIWOŚCIACH TRUJĄCYCH I TOKSYCZNYCH DLA PSA

 

WYROBY ALKOHOLOWE

Napój alkoholowy  to wedle definicji ustawowej każdy produkt przeznaczony do spożycia zawierający więcej niż 0,5% alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego. Napoje alkoholowe można podzielić ze względu na zawartość procentową alkoholu (niskoprocentowe lub wysokoprocentowe) oraz ze względu na ich skład (alkohole lub koktajle). Etanol jest środkiem odurzającym o działaniu narkotycznym.  Po spożyciu alkoholu organizm psa może zareagować w różny sposób. Alkohol przyśpiesza wymianę ciepła pomiędzy otoczeniem, a organizmem poprzez przyspieszenie krążenia i rozszerzenie naczyń krwionośnych. Tak więc może nastąpić efekt rozgrzania organizmu, ale jedynie w ciepłym pomieszczeniu. Na mrozie nastąpi krótkotrwałe rozgrzanie, a następnie w szybkim tempie nastąpi wychłodzenia ciała, co może doprowadzić do hipotermii, a następnie śmierci. Niekontrolowane, przypadkowe spożycie alkoholu i znaczne upojenie alkoholowe może skutkować: zaburzeniami równowagi, różnymi stanami pobudzenia, niemiarowym i przyspieszonym biciem serca, rozszerzeniem źrenic. W sytuacjach krytycznych dochodzi do ostrego nieżytu żołądka, krwotocznego zapalenia żołądka, utraty świadomości, zapaści oddechowej, uszkodzenia wątroby i śmierci.

Psu nie wolno podawać alkoholu pod żadną postacią. Należy też uważać, by sam się nie poczęstował. Większość wyrobów alkoholowych np. piwo, słodkie wina, nalewki, likiery, adwokat, poncz itp. ze względu na dużą zawartość cukru i różne inne walory smakowe mogą być przez psy chętnie spożywane. Należy również uważać na wyroby cukiernicze, które mogą zawierać dodatek alkoholu np. (ciasta ponczowe, kremy i cukierki z dodatkiem alkoholu). Dlatego też wszystkie te wyroby powinny być schowane w bezpiecznym miejscu, do którego ciekawski pies nie będzie miał dostępu.

SUROWE CIASTO DROŻDŻOWE

Drożdże od wieków służyły do wypieków chleba i ciast, jako składnik zaczynu. Ciasto drożdżowe tak przez nas lubiane często przez gospodynie domowe jest przyrządzane. Każdy z nas wie, że aby wyrosło potrzebuje ciepłego i wilgotnego środowiska. Wydzielanie dużych objętości dwutlenku węgla, towarzyszące przeprowadzanej przez drożdże fermentacji alkoholowej, spulchnia i podnosi ciasto. Stąd też każda kucharka odstawia wyrobione ciasto na pewien czas, by odpowiednio wyrosło. Niestety surowe ciasto drożdżowe stanowi spore zagrożenie dla psa. W przypadku zjedzenia przez psa surowego ciasta drożdżowego może dojść do zwielokrotnienia procesów wzrostowych drożdży w żołądku psa, co prowadzi do zaburzeń ze strony układu pokarmowego - szczególnie wzdęć. Dodatkowo fermentacja alkoholowa może prowadzić do wystąpienia objawów charakterystycznych dla spożycia alkoholu. Dlatego też przygotowując ciasto drożdżowe należy pamiętać o tym, by pozostawiać je do wyrośnięcia w miejscu niedostępnym dla psa.

CZEKOLADA, KAKAO I WYROBY CZEKOLADOWE

Smakowitość czekolady oraz fakt łatwego dostępu do niej powoduje, że poza niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi (np. paracetamol), czekolada jest najczęstszą przyczyną zatruć u psów. Czasem nawet śmiertelnych!. To, że czekolada powoduje zatrucia jest tak naprawdę uogólnieniem, ponieważ właściwie to tylko część jej składników jest szkodliwa dla psów. Chodzi o tak zwane metyloksantyny - grupa związków charakteryzująca się podobną budową chemiczną, a są to: teobromina, teofilina i kofeina. Głównym składnikiem czekolady jest kakao, które powstaje z ziaren kakaowca. Ziarna zawierają ok. 1,6% (1,5-2,5%) teobrominy (alkaloid purynowy) i 0,2-2% kofeiny, zależnie od regionu uprawy i odmiany.  Dla psa szkodliwe będzie więc podawanie samego kakao, jak i wyrobów z niego uzyskanych. Największą zawartość w kakao wykazuję teobromina. Dwie ostatnie, choć również toksyczne, ze względu na swoją mała zawartość w kakao czy wyrobach czekoladowych mają niewielki udział w zatruciu.

Szczególnie szkodliwa jest czekolada gorzka (ciemna), czekoladowe polewy do ciast, czekoladowe cukierki, a także kakao w proszku. Toksyczność metyloksantyn dla psów związana jest z bardzo wolnym metabolizowaniem i usuwaniem ich z organizmu. Okres półtrwania teobrominy w ciele psa, tj. czas, po jakim pozostaje tylko połowa dawki wyjściowej, wynosi u psów nawet do 17 godzin. Gorzka czekolada zawiera ok. 16 mg tej substancji na każdy gram produktu (w 100g tabliczce znajduje się 460 mg tej substancji), czekolada mleczna 1,5-2 mg/1g produktu (w 100g tabliczce znajduje się 200 mg tej substancji), kakao w proszku zawiera 5-26 mg/1g produktu, zaś w czekoladzie białej występują śladowe ilości tej substancji. To czy u psa po spożyciu czekolady wystąpią objawy zatrucia, uwarunkowane jest wieloma czynnikami. Do najważniejszych należą: wielkość psa, waga, stan zdrowia i ilość oraz rodzaj zjedzonej czekolady. Dawki zagrażające zdrowiu psa zaczynają się od 20 mg/kg m.c., natomiast przekroczenie 60 mg/kg m.c. skutkuje poważnymi objawami ze strony układy nerwowego. Objawy zatrucia teobrominą to wymioty (często z krwią), bóle brzucha, nadmierne pobudzenie, wzrost ciśnienia, sztywność mięśni, drżenie ciała, drgawki, zaburzenia rytmu serca, częste oddawanie moczu (bywa, że podbarwionego krwią). Dawka letalna (DL50), czyli taka, po spożyciu której umiera 50% badanych osobników kształtuje się na poziomie 100-200mg/kg m.c. Oznacza to, że jedna czy dwie kostki z całej tabliczki czekolady podane dużemu psu nie dadzą żadnych negatywnych objawów, ale już niekontrolowane zjedzenie kilku tabliczek czekolady (a co to jest dla psa zjeść pod nieobecność właścicieli schowany zapas kilku 100g tabliczek czekolady) może wywołać bardzo poważne skutki. Ponadto wielokrotnie wyroby czekoladowe są łączone z alkoholem albo orzechami czy migdałami, a więc efekt toksyczności wzmaga się dodatkowo poprzez obecność tych substancji, które są również dla psa szkodliwe. Dlatego też czekolada oraz wszelkie wyroby czekoladowe powinny być dobrze zabezpieczone przed wszędobylskimi psami.

KAWA, HERBATA, NAPOJE TYPU COLA

Ziarna kawowe (będące nasionami roślin z rodzaju kawowiec), z których przygotowuje się kawę to przede wszystkim główne źródło kofeiny organicznego związku chemicznego, alkaloidu purynowego o działaniu psychoaktywnym. Zawartość kofeiny w kawie zmienia się zależnie od gatunku kawowca, z którego pochodzą nasiona, sposobu przygotowywania nasion do spożycia oraz przyrządzania napoju. Generalnie, mocno spiekane ziarna są w nią uboższe niż krócej palone, ponieważ palenie prowadzi do zmniejszenia zawartości kofeiny. Kawa Arabica zwykle zawiera mniej kofeiny, niż odmiana Robusta. W kawie występują również śladowe ilości teofiliny, zaś nie stwierdzono obecności teobrominy. Filiżanka kawy parzonej 207 ml zawiera 80–135 mg kofeiny, zaś mała filiżanka kawy espresso 44-60ml zawiera 100 mg kofeiny.

Herbata zawiera znaczne ilości taniny, teaninę, znaczne ilości jonów fluorkowych (do 0,03%) oraz alkaloidy purynowe, jak kofeina (do 4,5%), teobromina (do 0,5%), teofilina (do 0,04%) i szczawiany. Herbaty fermentowane dodatkowo zawierają duże ilości glinu. Filiżanka herbat czarnej 177ml zawiera 50 mg kofeiny.

Kofeina jest również powszechnym składnikiem napojów typu cola, pierwotnie przygotowywanych z ziaren drzewa koli. Jedna porcja zawiera zwykle 10 do 50 miligramów kofeiny.

Jak widać herbata, kawa oraz napoje typu cola zawierają substancje z grupy alkaloidów purynowych, które są bardzo szkodliwe dla psa.  O skutkach działania teobrominy napisaliśmy przy omawianiu czekolady. Kofeina i teofilina zaliczane są do środków psychoaktywnych z grupy stymulantów. Przedawkowane powodują silne pobudzenie psychoruchowe, przyspieszenie i niemiarowość serca, bardzo silne zwiększenie diurezy, nudności, wymioty i osłabienie. W skrajnych przypadkach (w silnym zatruciu) występują drgawki i porażenie ośrodka oddechowego, migotanie komór i śmierć. Dlatego też nie wolno tych napojów podawać psom.

SŁODZIK XYLITOL

Popularny zamiennik cukru: słodzik: Xylitol lub Ksylitol (C5H12O5) jest to organiczny związek chemiczny, pięciowęglowy alkohol polihydroksylowy słodki w smaku (cukrol), zredukowana pochodna ksylozy. Stosowany w przemyśle spożywczym do słodzenia, jako dodatek do żywności E967. Głównie spotkać go można w gumach do żucia i cukierkach oraz produktach przeznaczonych dla diabetyków. Dla psa jest on niezwykle toksyczną substancją. U psów ksylitol może powodować poważne uszkodzenie wątroby, a nawet śmierć. Spożycie ksylitolu w ilości >100 mg/kg masy ciała wywołuje u psa wydzielanie dużych ilości insuliny, prowadząc w konsekwencji do znacznego obniżenia poziomu cukru we krwi (hipoglikemii). Dlatego też wszystkie słodziki, gumy do życia i produkty słodzone nim powinny być dobrze zabezpieczone przed psem.

SÓL

Sól kuchenna - artykuł spożywczy, będący prawie czystym chlorkiem sodu (NaCl), stosowany jako przyprawa i konserwant. W handlu dostępna zwykle w formie nieoczyszczonej soli kamiennej oraz oczyszczonej soli warzonej. Często wzbogacona jest w niewielkie ilości (rzędu kilkudziesięciu ppm) związków jodu (zwykle w postaci jodku potasu lub jodanu potasu), dla zapewnienia spożywającym odpowiedniej ilości tego pierwiastka w pożywieniu. Z fizjologicznego punktu widzenia jony sodu i chloru są konieczne do prawidłowego funkcjonowania gospodarki wodno - elektrolitowej. Sód uczestniczy w przekazywaniu substancji odżywczych do komórek i bierze udział w usuwaniu odpadów. Chlorek pomaga utrzymać prawidłową równowagę kwasowo-zasadową w organizmie. Chlorek jest również niezbędny do wytwarzania kwasu solnego (HCl) w żołądku, który pomaga w trawieniu białek. Zapotrzebowanie psa na te pierwiastki są niewielkie. Chlor: psy dorosłe: 17 mg/kg, sód: psy dorosłe: 11 mg/kg. Jeśli dla porównania napiszemy, że łyżeczka od herbaty zawiera 5g soli, a dziennie 60kg CTR potrzebuje łącznie sodu i chloru w ilości 1,68g to sami widzicie, że 1/3 łyżeczki soli od herbaty pokrywa dzienne zapotrzebowanie tak dużego psa na te pierwiastki. W tym miejscu należy zaznaczyć, że produkowana przemysłowo karma dla psów posiada dodatek tych pierwiastków w ilości, co najmniej 0,06% sodu i 0,09% chlorku (na suchą masę) dla zwierząt dorosłych (szczenięta mają ok. 3-krotnie zwiększone zapotrzebowanie na te pierwiastki). Gotowe i pełnowartościowe karmy przemysłowe w pełni pokrywają dzienne zapotrzebowanie psa na te pierwiastki. Podobnie dobrze zbilansowana dieta naturalna dostarcza tych pierwiastków w ilości wystarczającej. Nie ma więc potrzeby dodatkowo dosalać psu jego pożywienie. Warto też pamiętać, że gotowa ludzka żywność zazwyczaj zwiera duże ilości soli. Jeśli mamy tendencję do "częstowania" psa żywnością przygotowywaną dla nas samych to jednocześnie dostarczamy zwierzęciu dodatkowych porcji soli. My ludzie solimy, a wielokrotnie wręcz nadużywamy w różnych potrawach soli, tylko dlatego że lubimy słony smak. Tym samym dostarczamy swojemu organizmowi dziennie znacznie więcej soli, niż tego w rzeczywistości potrzebujemy. Czasami te nawyki przenosimy na naszych pupili. Karmimy go karmą gotową i dokarmiamy różnymi pokarmami z dodatkiem soli, lub dla odmiany przygotowywujemy mu sami posiłki i je  odruchowo dosalamy. Niestety duże ilości soli są dla psa niebezpieczne, a przedawkowanie jest najzwyczajniej toksyczne. Reakcja organizmu zależy od przyjętej dawki. W ilościach nie zagrażających życiu może dojść do biegunki i wymiotów oraz nastąpi wzmożone pragnienie.
Ostre objawy zatrucia występują u psa, który spożyje od 30 do 60 gramów soli (5-10 łyżeczek). Pierwszymi symptomami są wzmożone pragnienie i ślinotok. Pies, który spożył nadmiar soli, pije bardzo dużo oraz często oddaje mocz i rozwolniony kał - w ten sposób próbuje jak najszybciej wydalić z organizmu nadwyżkę jonów. W tym czasie dochodzi do zapalenia przewodu pokarmowego oraz uszkodzenia nerek, wątroby i mózgu. Następnie pojawiają się objawy nerwowe - niepokój, drżenie mięśni, niedowłady, bezcelowe ruchy kończyn lub siedzenie w bezruchu. Stan taki może trwać kilka godzin, a bez udzielenia odpowiedniej pomocy skutkuje zazwyczaj zapaścią, która kończy się zgonem w pierwszej dobie od spożycia nadmiaru soli. Warto pamiętać, że wszędobylska sól dostępna na wyciągnięcie ręki może być dla psa szkodliwa. Dlatego też, by ustrzec psa przed samowolnym najedzeniem się jej należy solniczki dobrze przed nim zabezpieczyć. Ponadto wybierając się z psem nad morze warto pamiętać, że woda morska jest zasobna w sól. Jeden łyk psu nie zaszkodzi, ale zazwyczaj na jednym się nie kończy. Bo pupil, spragniony po szaleńczych gonitwach i aportowaniu, z przyjemnością zaspokoi pragnienie wodą prosto z morza. Pamiętajmy, aby zawsze podczas takich wypadów mieć przy sobie miskę i butelkę słodkiej wody dla psa i nie pozwalać mu pić wody morskiej. Dodatkowo wszelkie zasobne w sól produkty (słone paluszki, chipsy, krakersy, orzeszki solone, solone ryby) należy trzymać z dala od psa.

ORZECHY MAKADAMIA

Orzechy makadamia (Macadamia) - pochodzą z Australii i coraz częściej goszczą również na polskich stołach. Ten rodzaj orzechów jest silnie trujący dla psów. Mogą powodować depresję, osłabienie, sztywność mięśni, wymioty, wzmożone bicie serca, drżenia, gorączkę, a  także śmierć. Objawy pojawiają się najczęściej w przeciągu 12 godzin od spożycia. Dawka toksyczna dla psów waha się w graniach od 2,4-62,4 g na kilogram masy ciała. Orzechy te mogą występować luzem oraz być dodawane do różnych wyrobów cukierniczych (ciastka, ciasta, lody, czekolada, cukierki). Dlatego też wszelka żywność wyprodukowana z ich udziałem oraz same orzechy powinny być dobrze zabezpieczone, tak by pies nie miał możliwości ich skonsumowania.

MIGDAŁ GORZKI

Migdał gorzki (Prunus dulcis var. amara). Migdały tej odmiany są bardzo gorzkie. Ze względu na swoisty, bardzo piękny aromat, wydzielający się pod wpływem wody, używa się ich dla nadania smaku i zapachu wyrobom cukierniczym oraz przy produkcji likieru migdałowego "Persiko". W Polsce pewien gatunek tego migdała jest również uprawiany, jako krzew dekoracyjny. Migdały te w dużym stężeniu zawierają glikozyd - amigdalinę (która w słodkim migdale występuje w śladowych ilościach), to ona nadaje im właśnie charakterystycznego smaku i zapachu. Jednak z substancji tej w pewnych warunkach powstaje kwas pruski (cyjanowodór), którego większe stężenie w organizmie może spowodować silne zatrucie. Dlatego też wszelka żywność wyprodukowana z ich udziałem oraz same orzechy powinny być dobrze zabezpieczone przed możliwością przypadkowego zjedzenia ich przez psa.

GRZYBY: GATUNKI UZNANE ZA TRUJĄCE

Jak wiemy poza walorami smakowymi i zapachowymi grzyby nie przedstawiają żadnych wartości odżywczych. Mimo to w sezonie letnio-jesiennym są częstym gościem na naszych stołach. Naturalnie staramy się zbierać gatunki uznane za jadalne, a mimo to co roku słyszymy o kolejnych drastycznych zatruciach gatunkami trującymi. W przypadku psów istnieje taka sama zależność. Gatunki powszechnie uznane za trujące tak samo oddziaływują na organizm psa. Istnieje duże ryzyko, iż pies przyzwyczajony do jedzenia grzybów, a tym samym do ich smaku i zapachu może również zjadać grzyby napotkane na spacerze w lesie czy parku. Jak wiemy szansa na to, że spotka gatunki silnie trujące jest ogromna. Dlatego też najlepiej jest nie przyzwyczajać psa do smaku i zapachu gatunków jadalnych. Wybierając się na spacer w miejsca obfitujące w grzyby warto zwracać baczną uwagę na to, czym interesuje się pies. Te, które nie potrafią się oprzeć napotkanym zdobyczom winny być wyprowadzane w kagańcu, który może uchronić je przed poważnymi zdrowotnymi problemami.

AWOKADO

Awokado (Persea Scheffer) - owoc tego drzewa kryje w sobie grzybobójczą toksynę (persin). Jest ona na ogół nieszkodliwa dla ludzi, ale jeżeli pies zje awokado to może dla niego być niebezpieczna. Prowadzi do wymiotów i biegunki oraz może przyczyniać się do zatrzymania wody w jamie brzusznej (wzdęcia), w płucach (trudności w oddychaniu) oraz w okolicy serca (zmniejszenie częstości akcji serca) i być może nawet w skrajnych przypadkach może skutkować śmiercią. I choć dawka śmiertelna nie jest na dzień dzisiejszy znana to należy zachować bezwzględną ostrożność i trzymać owoce awokado poza zasięgiem psiego pyska.

ZIELONE POMIDORY

Pomidor, a szczególnie owoce zielone tej rośliny (podobnie jak wiele innych psiankowatych) oraz liście i łodygi zawierają atropinę i inne alkaloidy tropanowe, które są toksyczne w przypadku połknięcia. Dojrzałe owoce nie zawierają tych związków. Ponadto liście, łodygi i zielone niedojrzałe owoce pomidora zawierają niewielkie ilości trującego alkaloidu tomatyny, która daje podobne objawy zatrucia jak solanina. Jednak jej szkodliwe dawki są znacznie wyższe. Tomatyna pod wpływem temperatury traci wszystkie swoje szkodliwe właściwości. Objawy zatrucia mogą wystąpić u psa, który zjadł niedojrzałe pomidory (zielone) lub też żuł liście lub pędy tej rośliny.

W soku dojrzałych pomidorów zaś, podobnie jak w szparagach, soi, szpinaku, burakach, występują saponiny, które u psów wrażliwych mogą podrażniać błonę śluzową przewodu pokarmowego. W dużych dawkach mogą powodować uszkodzenia i hemolizę krwi.

ZIEMNIAKI: ZZIELENIAŁE BULWY I OBIERKI ORAZ PĘDY

Psianka ziemniak (Solanum tuberosum L.) popularnie zwana ziemniakiem i/lub kartoflem to niemal nasze "narodowe warzywo", bez którego nie może się obejść tradycyjny polski obiad. Nic więc dziwnego, że warzywo to jest wszechobecne. Hektary upraw, sklepowe półki i targowiska, a zimą także nasze domowe spiżarki obfitują w kilogramy tego warzywa. O samym ziemniaku krążą już legendy, że to dla psa zdrowy i pożywny lub dla odmiany słabo trawiony i na dokładkę jeszcze o właściwościach szkodliwych. Więc jak to na prawdę z tym ziemniakiem jest? Ano prawda jest taka, że ziemniak jako każda inna roślina z rodziny psiankowatych zawiera różne alkaloidy (w tym najbardziej znaną: solaninę i chakoninę), roślinne związki chemiczne, budową przypominające proteiny, które w zależności od stężenia, a więc przyjętej dawki w pożywieniu mogą wpłynąć negatywnie na procesy fizjologiczne po spożyciu i przyswojeniu przez dany organizm. W naturze wszystkie te substancje mają za zadanie ochraniać roślinę przed intruzami. Człowiek postanowił, jednak zagospodarować na własny użytek wytwarzane, przez tą roślinę bulwy, które właśnie zwiemy ziemniakiem, i które wykazują się wieloma odżywczymi właściwościami. Normalny, zdrowy ziemniak zawiera te alkaloidy w minimalnych ilościach, a dodatkowo po ugotowaniu tracą ona wszystkie swoje złe właściwości, tak więc jako taki zdrowy i ugotowany ziemniak nie wykazuje żadnych właściwości toksycznych. Problem pojawia się, jednak w przypadku ziemniaków surowych, które zostały wystawione na działanie światła słonecznego. Pod wpływem słońca skórka zaczyna zielenieć, a ziemniak może rozpocząć okres wegetacji wypuszczając najpierw małe oczka, a potem większe pędy. Tak się składa, że w tych zieleniejących częściach oraz oczkach i pędach gromadzi się najwięcej trującej solaniny (silnie toksycznego glikozydu). W/g ludzkich norm maksymalna dopuszczalna ilość solaniny w normalnych ziemniakach przydatnych do spożycia wynosi 200mg/1kg bulw. Przeprowadzone badania wykazały, że w normalnych badaniach ilość solaniny w 1kg bulw nie przekraczała nigdy 3,5% tej dawki i wahała się w granicach od 7 do 135 mg. Dla odmiany w 1 kg bulw kiełkujących i zieleniejących znajduje się ok. 1000 mg solaniny. Tak więc dawka ta w porównaniu z dopuszczalnym maksimum wzrasta niemal 5 krotnie!. Obierając ziemniaki i wykrawając całą uszkodzoną skórkę oraz wszelkie oczka i pędy usuwamy do 96% zawartej w ziemniaku solaniny. Stąd prosty wniosek, iż szkodliwe są przede wszystkim zieleniejące bulwy oraz zieleniejące obierki z tych bulw plus wszelkie oczka i kiełkujące części odkrojone z bulw. I to właśnie to stanowi szczególne zagrożenie zarówno dla ludzi, jak i psów. W przypadku zwierząt istnieje niebezpieczeństwo, iż zwierzę samo się poczęstuje surowymi, zieleniejącymi lub kiełkującymi ziemniakami, albo obierkami, które przypadkowo znajdzie na polu, w ogródku warzywnym, kompostowniku, czy koszu na śmieci. Solanina słabo wchłania się z przewodu pokarmowego i wykazuje właściwości rakotwórcze. W dawkach toksycznych wywołuje podrażnienie przewodu pokarmowego i układu moczowego. Hemolizuje krwinki. Wywołuje wymioty, biegunkę, krwiomocz, skurcze oddechowe, utratę czucia, obniżenie ciepłoty ciała, ostre zapalenie błony śluzowej żołądka i jelit, obrzęk naczyń jelitowych, senność, ślinotok, zwężenie źrenic, białkomocz i drgawki. Wysokie dawki solaniny mogą doprowadzać do śpiączki i śmierci. W celach spożywczych należy więc wybierać zdrowe bulwy pozbawione zazieleniałych części oraz nie wykazujące objawów wegetacyjnych (oczka i kiełki), które należy obrać ze skórki i ugotować, a następnie w celu lepszego przyswojenia przez organizm psi trzeba je dobrze rozetrzeć (puree). W takiej postaci z pewnością psu nie zaszkodzą.

CEBULA

Cebula zwyczajna (Allium cepa L.) - to roślina należąca do rodziny czosnkowatych. Kolejne bardzo popularne warzywo w polskiej kuchni, dodawane do wielu potraw oraz spożywane na surowo. Cebula jest ceniona przez człowieka zarówno ze względu na walory smakowe, jak i właściwości lecznicze. Niestety to co służy nam dla naszych psów jest szkodliwe. Cebula w każdej postaci (surowa, blanszowana, gotowana, smażona, duszona, suszona, w proszku) jest szkodliwa dla psa.

Cebula jest bogata w alliinę (to przez nią płaczemy), a także kwercetynę oraz siarki i tiosiarczany. Głównymi substancjami toksycznymi, które mogą negatywnie wpływać na psi organizm są związki fenolowe oraz dwusiarczki n–propylowe. To właśnie te substancje chemiczne pod wpływem zmian zachodzących w organizmie powodują, że spożycie przez psa cebuli może doprowadzić do zatrucia, które niekiedy może przybrać formę nawet zagrażającą życiu. Objawy zatrucia mogą się pojawić po spożyciu przez psa cebuli w ilości odpowiadającej około 0,5% masy zwierzęcia (statystycznie wystarczy jedna lub dwie duże cebule, by wywołać już niepożądane reakcje). Zazwyczaj pierwszym objawem jest biegunka, a także silne wymioty. Pozostałe objawy rozwijają się między drugim, a czwartym dniem po zatruciu. Zwierzęta stają się apatyczne, może dojść wręcz do depresji. Najczęściej występuje również całkowity brak apetytu i ogólne osłabienie. Można zaobserwować bladość lub zażółcenie błon śluzowych, a z jamy ustnej psa czuć jest nieprzyjemny cebulowy zapach. Często też pojawia się gorączka oraz hemoglobinuria manifestująca się różową barwą moczu. Przyczyną takich objawów klinicznych jest niedokrwistość hemolityczna nazywana inaczej anemią hemolityczną. Wynika ona z uszkodzenia przez związki toksyczne zawarte w cebuli czerwonych krwinek w organizmie psa. W zatrutych krwinkach pojawiają się grudki zdegenerowanej hemoglobiny, które nazywane są ciałkami Heinza. Krwinki takie nie są już zdolne do prawidłowego funkcjonowania i ulegają degeneracji, przez co ich liczba drastycznie spada doprowadzając do anemii.

W przypadku psa istnieje niebezpieczeństwo, że może on najeść się całkiem przypadkowo sporych ilości cebuli np. konsumując zupę cebulową, przygotowane do pieczenia/duszenia mięso obłożone lub nafaszerowane sporą ilością cebuli lub usmażoną z dużym dodatkiem cebuli wątróbkę.

CZOSNEK

Czosnek (Allium L.) - rodzaj roślin z rodziny amarylkowatych (Amaryllidaceae). Roślina, która ze względu na swoje właściwości aromatyczne, smakowe oraz lecznicze doskonale jest znana w polskiej kulturze. Przez nasze babcie uznany za cudowny środek o właściwościach bakteriobójczych i stosowany na wszelkiego rodzaju przeziębienia oraz jako panaceum odstraszające robaki. Uprawiany, jako warzywo i roślina ozdobna. Wykorzystywany, jako warzywo, przyprawa i roślina lecznicza (cebule czosnku oraz szczypiorek). Czosnek jest bliskim kuzynem cebuli. Świeże ząbki czosnku zawierają około 60-65% wody, 32% węglowodanów (w tym inulinę) i 5,6–6,45% białka i spore ilości witaminy C. Świeże, obrane już ząbki czosnku zawierają do 31 mg witaminy C/100 g produktu. Czosnek dostarcza również nieco witamin z grup B (zwłaszcza witaminy B1). Wśród składników mineralnych duża jest zawartość potasu, żelaza, magnezu i fosforu. Wyróżnia się także dużą zawartością siarki. Ząbki czosnku zawierają olejek lotny (zwany olejkiem czosnkowym) z alliiną i enzymem allinazą, który po roztarciu czosnku zamienia allinę w allicynę (sulfotlenek dwusiarczku allilu - związek o charakterystycznym zapachu i bakteriobójczych właściwościach) i kwas pirogronowy. Poza tym olejek zawiera m.in. salicynę, fitosterole, kwas spirogenowy, amoniak oraz szereg cuchnących dwu- i trójsiarczków alkilowych i metylowych (także o właściwościach antybiotycznych). Zawartość olejku w cebulkach waha się według różnych źródeł od 0,005% do 0,4% i mocno zależy od warunków ekologicznych. W niektórych sytuacjach ze względu na stężenie olejków czosnek może być uznany całkowicie za roślinę trującą. Zawartość substancji toksycznych występuje w czosnku w nieco mniejszym natężeniu niż w cebuli, nie mniej jednak jest to bardzo kontrowersyjne warzywo. Z jednej strony posiada wiele pozytywnych właściwości: stąd też preparaty z nim są wykorzystywane w weterynarii do leczenia epizootii zapalenia naczyń chłonnych, zakażeń nicieniem Oxyuris equi, nosówki, chorób przewodu pokarmowego i ran ze stanami zapalnymi. Można też go spotkać, jako dodatek do karm przemysłowych oraz w formie sproszkowanej lub tabletek, jako panaceum na zwiększenie odporności lub też o właściwościach przeciw-pasożytniczych. Zwolennicy czosnku twierdzą, że niewielkie dawki czosnku są bezpieczne, a w wyniku reakcji obronnej komórek zwiększają wydzielanie w wątrobie endogennych przeciwutleniaczy, czemu przypisywane są korzystne efekty zdrowotne tego warzywa. Jednak w nadmiernych ilościach (dawka powyżej 0,5% masy ciała psa) czosnek dla psa staje się rośliną toksyczną. Reakcja organizmu zależna jest od ilości przyjętego czosnku, który w formie surowej jest najbardziej szkodliwy. Pierwsze objawy przedawkowania mogą manifestować się nudnościami, wymiotami i biegunką. U psów z alergią na czosnek może dojść do wstrząsu. W sytuacjach krytycznych może uszkodzeniu ulec wątroba i nerki oraz rozwija się niedokrwistość hemolityczna. W skrajnych przypadkach przedawkowanie skończyć się może śmiercią zwierzęcia.

Za ten dwojaki efekt działalności czosnku odpowiedzialna jest toksyczna akroleina powstająca w wyniku rozkładu siarczku diallilu, powstającego w wątrobie z alliiny oraz pozostałe dwu- i trójsiarczki alkilowe i metylowe, które podlegają w organizmie różnym przemianom.

Jak zatem ustosunkować się do czosnku w diecie psa? Jest wskazany czy zabroniony? Z pewnością stosowanie czosnku jest dyskusyjne. Nie możemy napisać, że podawanie czosnku jest bezwzględnie zabronione, bo jakie to będzie miało odniesienie do faktu, że znajdziemy go w karmach przemysłowych, bez problemu nabędziemy różne suplementy na jego bazie oraz jego stosowanie w uzasadnionych przypadkach może nam zalecić weterynarz. No cóż wydaje nam się, że w przypadku czosnku, jak przy każdym produkcie o właściwościach leczniczych, trzeba zachować zdrowy rozsądek. Zatem dopóki pies otrzymuje optymalne dawki czosnku, dopóty będzie on dla niego bezpieczny i może przynieść więcej korzyści, niż szkód dla jego organizmu.

Możemy więc przyjąć, że dawki obecne w karmach przemysłowych są dla psa bezpieczne. Ponadto preparaty z czosnku podawane po konsultacji z lekarzem weterynarii w dobranych dawkach również nie przyniosą dorosłemu psu szkody. Problematyczne natomiast pozostaje serwowanie psu surowego czosnku na własną rękę. Tu bowiem łatwo o uzyskanie efektu odwrotnego do oczekiwanego. Istnieje też ryzyko, że pies może sam przypadkowo najeść się sporych ilości czosnku np. pochłaniając soczyście nadzianą nim pieczeń, wylizując cały słoiczek sproszkowanego czosnku albo połykając zawartość opakowania suplementu przygotowanego na jego bazie. Jednorazowe duże dawki z pewnością będą dla niego szkodliwe. Stąd też w celu zachowania środków bezpieczeństwa czosnek pod każdą postacią powinien być dobrze zabezpieczony przed wszędobylskim psem. A ewentualne jego podawanie powinno się zawsze odbywać po konsultacji z lekarzem weterynarii!.

GAŁKA MUSZKATOŁOWA

Gałka muszkatołowa (Myristica fragrans Houtt.) - pozyskiwana jest z pestek owoców Muszkatołowca korzennego, które po wysuszeniu sprzedaje się w całości lub też w formie sproszkowanej. Macis jest to przyprawa uzyskana z wysuszonej osnówki nasienia muszkatołowca, która nosi nazwę kwiatu muszkatołowego. W naszej kuchni ze względu na walory smakowe i zapachowe gałka jest częstą przyprawą wykorzystywaną do przyrządzania różnych potraw. Niestety gałka i osnówka zawierają duże ilości olejku eterycznego, którego głównym składnikiem jest mirystycyna wykazująca działanie neurotoksyczne. Jest ona toksyczna dla psów. Działanie psychoaktywne ujawnia się w postaci uszkodzenia centralnego układu nerwowego u psa. Objawy zatrucia: drgawki, skurcze mięśni, drżenia mięśni. W większych ilościach zatrucie może prowadzić nawet do śmierci. W związku z tym, że nie określono dawki toksycznej dla psów zaleca się całkowite zrezygnowanie z podawania psu tej przyprawy. Wszelkie zapasy należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla psa, tak by przypadkowo ich nie zjadł.

GORCZYCA BIAŁA I CZARNA

Gorczyca biała i czarna - składniki musztardy, wielu sosów chutney, dodatki do wszelkich marynat, tłustych mięs i wędlin oraz podstawowy produkt z którego pozyskiwane są olejki gorczycowe. Nasiona te goszczą w domu niemal każdej gospodyni przygotowującej domowe weki. Niestety nasiona gorczycy zawierają olejki eteryczne oraz trujące glikozydy siarkocyjanowe: gorczyca czarna zawiera: glikozyd: synigrynę i alkaloid: sinapinę, zaś gorczyca biała zawiera: glukozynolat: synalbinę, które nadają im charakterystycznego gorzkiego smaku. Rośliny te po spożyciu w większych ilościach działają drażniąco na układ pokarmowy i oddechowy. Przy zetknięciu ze skórą stężone olejki ww. roślin działają parząco na skórę i błony śluzowe, powodują łzawienie, obfite wydzielanie śluzu z jamy nosowej, a nawet mogą powodować stany duszenia i podrażnienia, a potem obrzęku błon śluzowych dróg oddechowych i płuc. Nasiona spożyte w większych dawkach, mogą uszkodzić nerki i drogi moczowe powodując krwiomocz i białkomocz oraz mogą prowadzić do uszkodzenia centralnego układu nerwowego i w skrajnych przypadkach może nastąpić śmierć. W związku z tym, że nie określono dawki toksycznej dla psów zaleca się całkowite zrezygnowanie z podawania psu produktów wytworzonych z gorczycy, a jej nasiona należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla psa, tak by przypadkowo ich nie zjadł.

CYNAMON POZYSKIWANY Z ODMIANY CASSIA

Cynamon (Cinnamomum cassia) to odmiana uprawiana w Chinach i jak nie trudno się domyślić jest tańszą i uznawaną za gorszą wersją cynamonu cejlońskiego (Cinnamomum zeylanicum). W naszej kuchni cynamon w postaci sproszkowanej lub też całe kory są dość popularną przyprawą dodawaną szczególnie do wyrobów słodkich (np. ryż ze śmietaną i cynamonem, szarlotka, wypieki korzenne). Szczególnie zimą w okresie przedświątecznym zapasy cynamonu są gromadzone w każdym domu, gdzie dba się o przygotowanie tradycyjnych potraw. Niestety cynamon zawiera spore ilości olejków eterycznych oraz kumarynę, która to jest naturalną substancją zapachową nadającą cynamonowi charakterystycznej woni. W największych ilościach kumaryna występuje właśnie w cynamonie z gatunku cassia uprawianym w Chinach. Na rynku można więc spotkać cynamon, który nie pochodzi z bardziej cenionej odmiany, a właśnie jego tańszy zamiennik chiński Ostatnio przeprowadzone badania na rynku produktów spożywczych w Polsce dowiodły, że zawartość kumaryny w cynamonie dostępnym na polskim rynku w/g norm obowiązujących dla ludzi jest wielokrotnie przekroczona. Niestety kumaryna w dużym stężeniu może powodować u psów problemy wątrobowe, zaś jej przedawkowanie daje efekty toksyczności i może prowadzić nawet do śmierci. W związku z tym, że nie określono dawki toksycznej dla psów, a często też jest trudno zidentyfikować pochodzenie nabywanego cynamonu zaleca się całkowite zrezygnowanie z podawania psu cynamonu, który dodatkowo należy przechowywać w miejscu niedostępnym dla psa, tak by przypadkowo go nie zjadł.

WINOGRONA I RODZYNKI

Winorośl, winogrono (Vitis L.) - rodzaj pnączy z wąsami czepnymi z rodziny winoroślowatych, obejmujący około 60 gatunków. Gatunkiem typowym jest Vitis vinifera L. W zależności od odmiany owoce mogą mieć grona zielone, różowe lub ciemno - granatowe. Owoce mogą być duże lub malutkie. Winorośle są znane od lat i cenione ze względu na różne walory, w tym najważniejszy: możliwość wyrobu z nich najprzeróżniejszych gatunków win. Ponad to są chętnie spożywane na surowo, pozyskuje się z nich sok, wyrabia galaretki i suszy, co daje słynne rodzynki. Dla człowieka owoce są w pełni jadalne, jednak dla psów winogrona, jak i pozyskiwane z nich rodzynki są szkodliwe. Ich toksyczność dla psów może spowodować rozwój ostrej niewydolności nerek włącznie z bezmoczem (brak produkcji moczu). Zjawisko to po raz pierwszy zidentyfikowane zostało w USA, przez Animal Poison Control Center (APCC), przy współpracy American Society for the Prevention of Cruelty to Animals (ASPCA) w 1999 roku. Zaledwie na przełomie jednego roku od kwietnia 2003 do kwietnia 2004 zanotowano 140 przypadków psów z objawami niepożądanymi po spożyciu winogron lub rodzynek, z czego w 50 przypadkach rozwinęły się różne poważne komplikacje, a 7 zwierząt zmarło. Na dzień dzisiejszy nie poznano, jaka substancja zawarta w winogronach odpowiada za wywoływanie efektu toksyczności u psów.  Szacuje się, że dawka toksyczna winogron wynosi 32 g/kg (1,1 oz/kg) (gram winogron na kg masy psa), a rodzynki to 30/11 g/kg (0.39 – 1.06 oz/kg). Psy cierpią na ostrą niewydolność nerek po spożyciu 3 gramów na kilogram suchej masy rodzynek lub winogron. (Sucha masa obliczana jest z 20% wagi winogron).

Wymioty i biegunka są często pierwszymi objawami toksyczności winogron lub rodzynek. Często objawy rozwijają się w ciągu kilku godzin od spożycia. Kawałki winogron lub rodzynki mogą być obecne w wymiotach lub stolcu. Dalsze objawy to osłabienie, brak apetytu, zwiększone picie i ból brzucha, następnie skąpomocz i bezmocz. Ostra niewydolność nerek rozwija się w ciągu 48 godzin od spożycia. Badanie krwi może wykazać wzrost azotu mocznikowego we krwi (BUN), kreatyniny, fosforu i wapnia. Rokowanie zależne jest od ilości zjedzonych winogron lub rodzynek, czasu jaki upłynął od tego momentu i stanu organizmu psa. W przypadkach optymistycznych może się skończyć na uszkodzeniach nerek różnego stopnia, jednak pozwalających psu na dalsze funkcjonowanie. W przypadkach poważnych zatrzymanie pracy nerek to praktycznie wyrok śmierci dla psa. Dlatego też pod żadnym pozorem nie wolno karmić psa winogronami i rodzynkami.

RABARBAR

Rabarbar ogrodowy (rabarbar zwyczajny, rzewień ogrodowy, rzewień zwyczajny) Rheum rhaponticum L. - gatunek byliny należący do rodziny rdestowatych. Roślina doskonale znana z przydomowych ogródków. Uprawiany, jako roślina ozdobna i mimo iż liście mają właściwości toksyczne to różne części rośliny są wykorzystywane w kuchni i lecznictwie. Rabarbar uważany jest za warzywo. Za jadalne uznaje się mięsiste ogonki liściowe pochodzące z młodych pędów, które w zależności od odmiany mogą przybierać kolor czerwony, różowy lub zielonkawy. Służą jako dodatek do soków (np. z malinami), placków drożdżowych, drożdżówek, tart, a także przygotowywuje się z niego kompot, konfiturę, dżemy. Można też nabyć kandyzowane kawałki rabarbaru. Ponadto wykorzystywany jest do produkcji wina owocowego, lub spożywany na surowo z cukrem. Charakteryzuje się kwaskowatym smakiem, który doskonale komponuje się z malinami lub truskawkami stąd też kulinarne zainteresowanie tą rośliną. Nas tym jednak kończą się "zalety" rabarbaru. Korzenie i łodygi rabarbaru są ​​bogate w antrachinony, takie jak emodyna i rhein. Substancje te mają właściwości oczyszczające i przeczyszczające, co wyjaśnia dlaczego spożycie rabarbaru w większej ilości może prowadzić do obstrukcji. Liście rabarbaru uznawane są za toksyczne, bowiem zawierają sporą ilość różnych substancji o właściwościach trujących min. kwas szczawiowy w dużym stężeniu, glikozydy senesu i inne dotychczas niezidentyfikowane substancje. Kwas szczawiowy należy do substancji szkodliwych, a jego właściwości toksyczne rosną wraz z ilością przyjętego kwasu w formie jednorazowej. Z jonami wapnia tworzy trudno rozpuszczalny szczawian wapnia, który osadza się w postaci kamieni w nerkach. Istotny jest stosunek zawartości kwasu szczawiowego do wapnia: [45 mg kwasu szczawiowego wiąże 20mg wapnia (2.25:1)].  Antyodżywcze działanie tego kwasu polega, głównie, nawiązaniu wapnia i magnezu, a toksyczne na zaburzeniu metabolizmu tych metali w organizmie. Ponadto obniża wchłanianie cynku i żelaza. Glikozydy senesu posiadają właściwości przeczyszczające i również efekty szkodliwe wynikają z jednorazowej dawki przyjętych substancji zawierających je. W ogonkach, ilość kwasu szczawiowego jest znacznie niższa, tylko około 2-2,5% całkowitej kwasowości, który jest zdominowany przez kwas jabłkowy (w 100g rabarbaru zawartość kwasu szczawiowego wynosi 275-1336mg). Oznacza to, że surowe łodygi mimo zawartości szkodliwych związków nie powinny być niebezpieczne. Nie mniej jednak pies to zwierzę, które przyzwyczajone do smaku rabarbaru nie będzie wybierało pomiędzy liściem, a ogonkiem i istnieje duże prawdopodobieństwo, że w sposób przypadkowy może najeść się tej rośliny w całości. A wówczas jego organizm może zareagować w różny sposób (zależny od ilości zjedzonego warzywa): mdłości, wymioty, biegunka. W związku ze swoimi właściwościami rabarbar powinien być całkowicie wyeliminowany z diety psów obarczonych  reumatyzmem, zapaleniem stawów, dną moczanową, kamicą nerkową lub nadkwaśnością, ponieważ może pogorszyć ich stan zdrowia.

OWOCE CYTRUSOWE

Owoce cytrusowe (pomarańcze, mandarynki, klementynki, limonki, cytryny, grejpfruty, tangelo) to rodzaj roślin z rodziny rutowatych. Posiadają wiele właściwości odżywczych i są magazynem witamin. Niestety zawierają duże ilości olejków eterycznych min. limonen, cytral, linalol (ciekła, lotna substancja zapachowa, znajdująca się najczęściej w specjalnych komórkach tkanki wydzielniczej roślin. Takie komórki są charakterystyczne dla roślin olejkodajnych min. z rodziny rutowatych). Pod względem składu olejek jest mieszaniną rozmaitych związków chemicznych, takich jak ketony, aldehydy, alkohole, estry, laktony, terpeny, i innych związków organicznych, w tym zawierających azot i siarkę związków o nieprzyjemnym zapachu (np. aminy, tiole). Zawartość olejków w organach roślin bywa bardzo różna i zmienna w zależności od warunków otoczenia, a nawet pory dnia. Zwykle największe ilości olejków - w przypadku roślin gromadzących olejki w owocach - występują w czasie ich dojrzewania. Maksymalnie olejki stanowić mogą nawet 20% składu szczególnie aromatycznych owoców. Zwykle w roślinach olejkodajnych olejki stanowią od kilku miligramów do kilkudziesięciu gramów w jednym kilogramie surowca. Ponadto cytrusy zawierają psoralen (furanokumarynę): heterocykliczny organiczny związek chemiczny z grupy laktonów, będący furanową pochodną kumaryny. Przy dużych dawkach owoców cytrusowych aromatyczny olejek może podrażniać błony śluzowe, nos i oczy. Dodatkowo może przyczyniać się do wymiotów, biegunek, apatii. W skrajnych sytuacjach może dojść do hipotermii, dreszczy, spadku ciśnienia krwi, czy ataksji. Stąd też owoce to powinny być wykluczone z diety psa.

ZEPSUTA ŻYWNOŚĆ

Na koniec najniebezpieczniejszej listy zostawiliśmy sobie od omówienia żywność popsutą (spleśniała, zgnita, zzieleniała, sczerniała, obślizgła, spuchnięta, śmierdząca itp.). I choć nikt o zdrowych zmysłach nie sięga po produkty popsute, to nie mniej jednak psy często padają ofiarą takich właśnie produktów. A to same coś wygrzebią z domowych, źle zabezpieczonych odpadków wyrzuconych do kosza, a to znajdą coś na spacerze, albo (o zgrozo!) sam właściciel stwierdzi, że choć coś nie jest już pierwszej świeżości to jeszcze pieskowi można dać (fuj!). Podkreślimy z całą stanowczością, że żywność popsuta w jakikolwiek sposób jest dla psów niezwykle szkodliwa. Po pierwsze w zależności od produktu może być siedliskiem różnorakich bakterii [Escherichia coli (pałeczka okrężnicy), Staphylococcus (gronkowce), Streptococcus (paciorkowce), Salmonella, Bacillus spp., Clostridium perfringens (laseczka zgorzeli gazowej), Clostridium botulinum (jad kiełbasiany)]. Po drugie zepsuta żywność może być zainfekowana przez różnorodne grzyby pleśniowe o charakterze chorobotwórczym z następujących grup [Phycomycetes spp. (pleśniaki), Penicillium spp.(pędzlaki), Aspergillus spp. (kropidlaki), Fusarium spp. (sierpiki), Claviceps purpurea (sporysz zbóż), Rhizoctonia spp., Stachybotrys spp.]. Po trzecie w popsutej żywność mogą znajdować się różne przetrwalnikowe formy pasożytów.

Spożycie przez psa popsutej żywności może prowadzić do poważnych zatruć pokarmowych, różnych objawów ze strony układu nerwowego - włącznie ze śmiercią. W wersji bardziej optymistycznej może skończyć się na długotrwałej biegunce i wymiotach. Dlatego też psu nie wolno podawać popsutej żywności. Wszelkie odpadki i śmieci należy dobrze przed nim zabezpieczać, a psy ze skłonnością do podjadania "spacerowych znalezisk" należy wyprowadzać na spacer w kagańcu.

 

PRODUKTY ŻYWNOŚCIOWE WYWOŁUJĄCE NIEKORZYSTNY WPŁYW NA ORGANIZM PSA

Wśród całej gamy produktów żywnościowych obecnych w świecie człowieka istnieją również takie, które ze względu na swoje właściwości nie powinny być serwowane psu. Spora grupa to produkty, które powstały tylko i wyłącznie dzięki ludzkiej wyobraźni i w naturze nie występują. Logiczne jest zatem, że nigdy nie stanowiły składowej diety psowatych. Stąd też nie są one psu do szczęścia i zdrowia potrzebne. Karmiąc psa trzeba zachować zdrowy rozsądek i mimo iż często psy potrafią po mistrzowsku żebrać o kawałek ciastka, cukierka, paluszka tudzież innych "kulinarnych dobrodziejstw" należy uodpornić się na takie zachowania i nie ulegać im. W przeciwnym wypadku to prosta droga do tego, żeby wprowadzać do psiego organizmu wszystko, to co jest mu zbędne i co może wywołać kaskadę różnych reakcji. Począwszy od wzdęć, gazów, biegunek, a  na zbędnych kilogramach kończąc. Poniżej wypis tego, co winniśmy w diecie psa omijać szerokim łukiem.

TŁUSTA ŻYWNOŚĆ

Boczek, słonina, skóra, tłuste mięso, smalec... psy z pewnością nie oprą się takim kąskom. Niestety przesadnie tłuste produkty są dla psa w aspekcie długoterminowym szkodliwe. Mogą prowadzić do otyłości, rozstroju żołądka, wymiotów, biegunek, alergii oraz wpływają na zaburzenia funkcjonowania trzustki (włącznie z jej uszkodzeniem).

SŁODYCZE

Słodycze to gotowe lub przygotowywane w domu różnorakie produkty o słodkim smaku i zazwyczaj stałej konsystencji (torty, ciasta, ciastka, ciasteczka, cukierki, lody) często wzbogacone wymyślnymi dodatkami (przyprawy, kakao, rodzynki, orzechy, alkohole) i serwowane w najprzeróżniejszy sposób. Wszystkie cechuje jedno: słodkie do bólu.

Niestety przesadnie słodkie produkty są dla psa w aspekcie długoterminowym szkodliwe. Ponadto słodkie wyroby mogą zawierać składniki, które są dla psa szkodliwe, co dodatkowo może jeszcze potęgować efekt niekorzystnego oddziaływania takiego produktu na organizm psa. Poza tym słodycze prowadzą do otyłości, mogą wywoływać rozstrój żołądka, wymioty, biegunki, alergię, skoki cukru oraz wpływają na zaburzenia funkcjonowania całego organizmu. Pamiętajmy, że słodycze to tylko i wyłącznie - nasz ludzki - wynalazek, a psy ich do szczęścia nie potrzebują.

ŻYWNOŚĆ TYPU "FAST FOOD"

Burgery, cheeseburgery, frytki, chipsy, kebaby, zapiekanki, pizza, hot dogi itp. żywność wrzucona do jednego worka "fast food". Jak sama nazwa wskazuje to rodzaj pożywienia szybko przygotowywanego i serwowanego na poczekaniu, na ogół wątpliwej jakości. Zwykle posiada ono wysoką wartość kaloryczną - zawiera dużą ilość tłuszczów i węglowodanów, przy równoczesnym niedoborze cennych dla organizmu substancji - błonnika, witamin i minerałów. Żywność, której spożywanie do minimum powinien ograniczyć człowiek, nie wspominając już o psie, który w ogóle nie powinien podjadać tych "dobrodziejstw". Niestety przesadnie tłuste produkty są dla psa w aspekcie długoterminowym szkodliwe. Mogą prowadzić do otyłości, rozstroju żołądka, wymiotów, biegunek, alergii oraz wpływają na zaburzenia funkcjonowania trzustki (włącznie z jej uszkodzeniem). Pamiętajmy, że żywność typu "fast food" to tylko i wyłącznie - nasz ludzki - wynalazek, a psy ich do szczęścia nie potrzebują.

ORZECHY

Orzechy jadalne to suche niepękające owoce jednonasienne o zdrewniałej łupinie. Prażone, solone, w miodzie, w czekoladzie, w papryce, sauté, lub jako dodatek do różnych wyrobów są częstym gościem w naszym domu. Teoretycznie orzechy są "mini spiżarnią" pełną cennych wartości odżywczych, zawierają min. tłuszcz (40-60%), błonnik, nieco białka i skrobi oraz wapń, żelazo, cynk, fosfor, magnez i witaminy PP, A, E i z grupy B. Jednak posiadają też "ciemne strony". Przede wszystkim są bardzo kaloryczne np.: 100 g orzechów laskowych to 640 kcal, pistacjowych: 590, włoskich: 645, pekany: 695 kcal, candle nut: 630 kcal, brazylijskie: 605 kcal, czy ziemnych: 560 kcal. Ponadto są ciężkostrawne i zalegając w układzie pokarmowym psa mogą prowadzić do rozstroju żołądka, biegunek i wzdęć. Dlatego ich podawanie psom jest dość sporne.

PRZYPRAWY

Przyprawy to składniki dodawane do potraw, zwykle w znikomych ilościach, dla polepszenia ich walorów smakowych, zapachowych i w rzadkich przypadkach (takich jak kurkuma czy szafran) wizualnych. Wszyscy je doskonale znamy i żadna gospodyni domowa się, bez nich nie obejdzie. Niestety, to co przez nas jest regularnie używane w celu poprawienia smaku, zapachu czy wyglądu potraw niekoniecznie służy naszym psom. Wśród przypraw znajdują się również takie, które na organizm psi oddziaływują niekorzystnie. Większość przypraw zawiera duże ilości eterycznych olejków oraz różnych innych substancji, które w zależności od natężenia występowania w danej roślinie i ilości spożytej przez psa mogą prowadzić do różnych dolegliwości manifestujących się ze strony układu pokarmowego (biegunki, wymioty, wzdęcia) oraz mogą powodować reakcje podrażniające błony śluzowe, skórę, oczy i nos. Dlatego też, by uniknąć przykrych efektów najlepiej jest wyeliminować z diety psa te o niekorzystnym wpływie. Poniżej drobny wypis przypraw, które szczególnie źle wpływają na organizm psa.
Papryka chili, papryka ostra: owoc papryki ostrej zawiera min. fenyloalkiloaminy: kapsaicynę (przeciętnie 0,5-0,18%, w niektórych odmianach zawartość składnika może sięgać do 1,9%), glikoalkaloid sterydowy: solanokapsynę, karotenoidy (ok. 0,5%): kapsulinę, kapsantynę, kapsorubinę, leukoantocyjany i olejek eteryczny bogaty w limonen i linalol (1,25-1,5%). W dużych dawkach papryka ostra hamuje czynności wydzielnicze przewodu pokarmowego, działa na niego oraz na nerki, cewkę moczową i błonę śluzową podrażniająco.
Kurkuma (czyli ekstrakt z kłączy ostryżu) oraz przyprawa curry, w której skład wchodzi kurkuma: zawierają kurkuminoidy: ok. 2% (w wśród nich kurkuminę, monodemetoksykurkuminę, didemetoksykurkuminę), kwas ferulowy i olejek eteryczny 3-5% (bisabolen, gwajan, zingiberen, ksantorizal, kurkumen, turmeron). Substancje działają podrażniająco na przewód pokarmowy, skórę i błony śluzowe.
Imbir: ma specyficzny, silny aromat, a w smaku jest palący i lekko gorzki. Kłącze zawiera olejek eteryczny (1,5-3%) z alkoholem - zingiberol C15H25OH, cineolem, węglowodorem cyklicznym: giberenem, ponadto citreolem, borneolem, citralem, cineolem i kamfenem. W kłączu znajduje się związek fenolowy: gingerol w ilości do 1,5%. Gingerol nadający mu ostry smak. Przyprawa ta działa drażniąco na układ pokarmowy, błony śluzowe i skórę.
Kminek zwyczajny: owoce zawierają min. do 7% olejku eterycznego, ponadto garbniki, kumaryny (umbeliferon: 7-hydroksykumaryna, skopoletyna: 6-metoksy-7-hydroksykumaryna, herniaryna: 7-metoksykumaryna) i flawonoidy, głównie kempferol, izoramnetynę i kwercetynę. Olejek eteryczny składa się przede wszystkim z karwonu (ok. 50%) i limonenu (około 40%), pinenu, cymolu, ponadto z alkoholi terpenowych. Przyprawa ta działa drażniąco na układ pokarmowy i błony śluzowe.
Pieprz: większość gatunków zawiera dużą ilość olejków eterycznych i alkaloidu piperyny oraz związki zwane kapsaicynoidami, które nadają mu charakterystycznego, palącego i ostrego smaku. Piperyna wzmaga diurezę, a związki kapsaicynoidów w dużych ilościach wywołują podrażnienia centralnego układu nerwowego i zakłócają jego prawidłowe działanie. Ponadto pieprz powoduje podrażnienia skóry, oczu i nosa.

MLEKO

Słodkie mleko krowie zawiera pełnowartościowe białko, tłuszcz (masło) oraz cukier mleczny (laktozę) i jest uznawane za odżywczy produkt. Niestety mleko może być przez niektóre psy nietolerowane, co manifestuje się luźniejszymi stolcami, lub biegunkami. Przyczyna takiego stanu tkwi w psiej naturze. Część psów w 6-8 tygodniu życia traci enzym zwany laktamazą, który jest odpowiedzialny za rozkład laktozy (głównego cukru mleka), co objawia się nietolerancją pokarmową na ten składnik. Niektóre psy zachowują zdolność trawienia laktozy do końca swoich dni. Warto również wspomnieć o tym, że drobiny białka mleka mają inny system wchłaniania jelitowego i dzieje się to na zasadzie transportu biernego, co często również jest przyczyną, nie tylko nietolerancji pokarmowej, ale silnej alergii, czego efektem jest silny świąd i drapanie. Wniosek nasuwa się sam: psom z nietolerancją laktozy nie należy podawać słodkiego mleka. W przypadku psów dobrze tolerujących mleko, ze względu na zawartość w mleku wszystkich składników odżywczych można je serwować traktując je, jako pełnowartościowe źródło pokarmowe. Największe ilości laktozy zawarte są w serwatce, która jest pozostałością po całkowitym ścięciu mleka krowiego. Stąd też ser biały oraz kwaśne (nie mylić z popsutym!) mleko (po odlaniu serwatki) praktycznie nie zawierają laktozy. Znikome ilości laktozy znajdują się w jogurcie i kefirze, które powstają w wyniku procesów fermentacyjnych zachodzących w mleku z udziałem bakterii mlekowych, które przetwarzają laktozę na kwas mlekowy. Zważywszy na wiele cennych substancji można spróbować podawać je psom nie tolerującym słodkiego mleka i jeśli żadne niepożądane reakcje nie zajdą warto je włączyć do jego diety.

KOŚCI DROBIOWE, OŚCI I KOŚCI DŁUGO GOTOWANE

Kości wzbudzają wiele gorących dyskusji dzieląc zainteresowanych tematem na zwolenników i przeciwników ich podawania. Na samym początku trzeba sobie wyjaśnić, że podawanie kości w żadnym wypadku nie może być alternatywą zastępczą dla mięsa!. Dlaczego? Bo kości to nie mięso:-). Kombinowanie i mielenie ich, a następnie regularne skarmiane psa taką masą sprawia, że co najwyżej może to doprowadzić do zaczopowania układu pokarmowego i skończy się zatwardzeniem. Kości winny stanowić wyważony dodatek do diety psa. Pamiętać, jednak należy, że z diety psa należy wyeliminować kości drobiowe. Dlaczego? Kości drobiowe są bardzo kruche i pod wpływem gryzienia łamią się, tworząc różnej wielkości "ostrza", które mogą utkwić już w pysku psa, albo w przełyku. Jeśli dotrą do żołądka mogą uszkodzić i podrażnić jego ścianki lub nadtrawione przesuwając się w kierunku jelit mogą poranić ściany jelit. Zapewne nikt z nas nie chce świadomie narażać psa na niebezpieczeństwo, dlatego też lepiej jest z nich zrezygnować. Również długie gotowanie sprawia, że różne rodzaje kości zbytnio miękną i mogą podczas gryzienia rozpadać się na ostre kawałki, poza tym tracą swoje właściwości odżywcze. Ostrożność należy zachować również w przypadku ości rybich, które same z siebie są ostre niczym szpilki na dokładkę są jeszcze charakterystycznie pozaginane. To wszystko sprzyja ich wbijaniu się i klinowaniu szczególnie w pysku i przełyku. Dlatego też ryby zawsze trzeba obierać z większych ości lub całość dobrze jest po prostu zmielić. Z diety psa powinny też być wyłączone kości wieprzowe. Same w sobie są bardzo tłuste i tym samym ciężkostrawne. W zasadzie dla psa najodpowiedniejsze są duże gicze cielęce. Aby pies odpowiednio jadł kości i umiał z nich korzystać, trzeba go do tego przyuczyć już od początku. Szczenięciu należy podawać kości na tyle duże, aby nie mogło ich połknąć. Nie należy robić długich przerw w ich podawaniu, ponieważ przewód pokarmowy psa musi być dostosowany i przygotowany na ich przyjmowanie. Trzeba pamiętać, że kość również w pewnym stopniu jest posiłkiem, a więc powinno się ją wliczyć do dziennej racji żywieniowej.

 

PRODUKTY O WŁAŚCIWOŚCIACH ANTYODŻYWCZYCH

Nie trzeba chyba nikomu z nas tłumaczyć, że dobrze zbilansowana dieta powinna być dla psa źródłem wszystkich niezbędnych do życia substancji. Właściwa dieta oparta jest na różnorodnych składnikach mogących dostarczyć psiemu organizmowi szerokiego spektrum składników. Niestety nie wszyscy wiedzą, że pewna grupa produktów pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego może również zawierać związki, które kumulując się w organizmie psa mogą wywoływać skutki odwrotne do oczekiwanych. Naukowcy o takich składnikach mówią: antyodżywcze. Niektóre z nich mogą utrudniać przyswajanie białka, witamin i składników mineralnych, a jeszcze inne mogą wywoływać różne dolegliwości. Dlatego też istnieje pewna grupa produktów, która powinna być stosowana z umiarem, często nie łączona z pewnymi składnikami diety, lub podawana dopiero po odpowiedniej obróbce, tak by zniwelować możliwość wystąpienia niepożądanych reakcji lub nawet winna być całkowicie wyeliminowana z diety u zwierząt chorujących lub predysponowanych do wystąpienia określonych schorzeń.

Warto pamiętać, że nieumiejętne i długotrwałe podawanie produktów bogatych w substancje antyodżywcze, przyczynia się do wzrostu zapotrzebowania na wiele istotnych dla psiego zdrowia składników pokarmowych i w efekcie prowadzi do różnych skutków ubocznych.

SUROWE BIAŁKO JAJA

Jaja jako bogate źródło substancji odżywczych można spotkać, jako dodatek do wielu karm przemysłowych. Ponadto są nieodzownym elementem diety naturalnej. W Polsce najpopularniejsze są jaja kurze, a potem kacze i gęsie. Jajo kurze składa się średnio w 74,8% z wody, 12,6% z białka, 10,0% z tłuszczu (z czego 3,8% to tłuszcze jednonienasycone, 3,1% tłuszcze nasycone, 1,4% wielonienasycone, a ok. 0,42% to cholesterol), w 1,1% z węglowodanów (prawie wyłącznie cukrów prostych). Jaja zawierają też dużo witamin A, D oraz niektórych witamin z grupy B. Jajka kryją jednak w sobie pewną tajemnicę. Otóż na surowo można podawać psu jedynie żółtko, zaś biało zawsze musi być ugotowane. Dlaczego? Otóż białko zawiera awidynę (glikoproteinę), która jest substancją antyodżywczą i powoduje ona niszczenie witaminy H (biotyny). Można jej się łatwo pozbyć, właśnie poddając obróbce termicznej jajka.

SUROWE RYBY

W zasadzie o ile pełnowartościowe gatunki mogą być podawane na surowo, sparzone lub gotowane, tak ryby winny być podawane gotowane. Dlaczego? Proces gotowania w pewnym stopniu neutralizuje ewentualne niekorzystne składniki zawarte w gatunkach ryb zawierających antyodżywcze związki wchodzące w interakcje z innymi elementami psiej diety. Klasycznym przykładem takiej substancji niepożądanej jest np. tiaminaza, będąca enzymem występującym w mięsie ryb słodkowodnych (karp) i w niektórych rybach morskich, mających zdolność do rozkładania witaminy B1 (tiaminy). Podawanie surowych ryb może więc przyczynić się do znacznych niedoborów witaminy B1. I choć w naszym klimacie nikt ich psom nie podaje, to jako ciekawostkę dodamy, że tiaminazę zawierają też ostrygi. Spożycie 12 ostryg niszczy, aż 50% witaminy B1 zawartej w zwykłej racji pokarmowej!. Innym przykładem jest trimetyloamina obecna w mięsie mintaja, która wiąże żelazo w postać nieprzyswajalną, co przy nadmiernym skarmianiu surowym mięsem tej ryby może spowodować zmianę barwy sierści i bardzo ciężką anemię. Tak więc zamiast spędzać czas na przeszukiwaniu atlasu i identyfikowaniu nabytych, darowanych, bądź też złowionych przez szanownego małżonka ryb lepiej jest je po prostu ugotować i dla pewności, że żadna ość psu nie zaszkodzi warto je jeszcze dobrze zmielić.

SZCZAW, SZPINAK, BURAKI I BOTWINA

Szczaw (Rumex L.), szpinak warzywny (Spinacia oleracea L.) i burak zwyczajny (Beta vulgaris L.) - to rośliny doskonale znane z kuchni polskiej, gdzie wykorzystuje się liście (szczaw, szpinak, botwinka) oraz bulwy (burak) przyrządzając z nich różne potrawy. Poza wartościami odżywczymi wszystkie te warzywa zawierają kwas szczawiowy (bulwy buraczane najmniej). Kwas szczawiowy należy do substancji szkodliwych, a jego właściwości toksyczne rosną wraz z ilością przyjętego kwasu w formie jednorazowej. Z jonami wapnia tworzy trudno rozpuszczalny szczawian wapnia, który osadza się w postaci kamieni w nerkach. Istotny jest stosunek zawartości kwasu szczawiowego do wapnia [45mg kwasu szczawiowego wiąże 20mg wapnia (2.25:1)]. Antyodżywcze działanie tego kwasu polega, głównie, na wiązaniu wapnia i magnezu, a toksyczne na zaburzeniu metabolizmu tych metali w organizmie. W 100g szczawiu zawarte jest 27-730mg kwasu szczawiowego. W 100g szpinaku zawarte jest 320-1260mg kwasu szczawiowego. W 100g botwiny zawarte jest 300-920mg kwasu szczawiowego. Tylko bulwy buraków odznaczają się stosunkowo niską zawartością kwasu szczawiowego. W 100g bulw zawarte jest 121-450mg. Ponadto kwas szczawiowy obniża wchłanianie cynku i żelaza. Dlatego częste spożywanie przez psa dużych ilości tych warzyw może być przyczyną kamicy nerkowej, a także niedomiaru wapnia w organizmie, cynku i żelaza. Warzywa te nie są zalecane w diecie psów ze skłonnością do reumatyzmu, zapalenia stawów, dny moczanowej, kamicy nerkowej lub nadkwaśności, ponieważ mogą pogorszyć ich stan zdrowia. Szkodliwy wpływ kwasu szczawiowego zmniejsza się poprzez gotowanie warzyw. 

Szczaw i szpinak nie powinny być spożywane także przez psy mające problemy z tarczycą, ponieważ zawierają goitrogeny utrudniające przyswajanie jodu i przez to zaburzające funkcje tego gruczołu. Warzywa te są też jednymi z najczęstszych alergenów pokarmowych.

W szpinaku i burakach, występują również saponiny, które u psów wrażliwych mogą podrażniać błonę śluzową przewodu pokarmowego. W dużych dawkach zaś mogą powodować uszkodzenia i hemolizę krwi.

Jak inne warzywa liściowe, taki i szczaw, szpinak oraz botwinka (zwłaszcza z intensywnych upraw) zawierają dużo azotanów, które w dużych dawkach są szkodliwe dla układu krążenia. W hermetycznych opakowaniach zawierających zwłaszcza posiekane liście szpinaku, szczawiu i botwinki azotany zmieniają się w azotyny, które upośledzając zdolność do przenoszenia tlenu przez hemoglobinę powodować mogą methemoglobinemię.

KAPUSTNE

Warzywa kapustne obejmują rośliny z rodzin krzyżowych (kapusta biała, pekińska, czerwona, chińska, włoska, brukselka, jarmuż, brokuł, kalafior i kalarepa) mających podobne wymagania środowiskowe. Warzywa te obfitują w witaminy, minerały, cukry oraz niewielkie ilości białka. Pomimo zalet posiadają też wady. Ze względu na dużą zawartość substancji biologicznie aktywnych nie neutralizowanych przez gotowanie stają się one dla psa zbyt ciężkostrawne i mogą przyczyniać się do powstawania wzdęć i gazów. Ponadto kapusta włoska (w 100g zawiera 18-31mg siarkocyjanków), brukselka (w 100g zawiera 10mg siarkocyjanków), kalafior (w 100g zawiera 4-10mg siarkocyjanków) i brokuły dostarczają sporo goitrogenów, czyli substancji, które utrudniają przyswajanie jodu z posiłków. Niedobór tego pierwiastka może powodować kłopoty z tarczycą. Goitrogeny ulatniają się pod wpływem wysokiej temperatury. Dlatego warzywa te powinny być podawane tylko ugotowane. Najlepiej jest je gotować przez pierwsze 4 minuty bez pokrywki. Potem można garnek przykryć. Należy też unikać łączenia w jednym posiłku brokułów i brukselki z daniami rybnymi (bogatymi w jod).

 ROŚLINY STRĄCZKOWE

Rośliny strączkowe (soja, fasola, groch, soczewica, ciecierzyca, bób) są warzywami, z grupy jednorocznych, bobowatych. Można je znaleźć w gotowych produktach przeznaczonych dla psów. Wśród ich zalet wymienia się wysoką zawartość białka roślinnego, błonnika pokarmowego, niski indeks glikemiczny (na długo zapewniają sytość i nie podnoszą poziomu glukozy we krwi), zawartość minerałów i pierwiastków śladowych (fosforu, potasu, wapnia, magnezu oraz żelaza, cynku, miedzi, manganu) oraz dużą ilość witamin z grupy B. Rośliny strączkowe ponadto nie zawierają dużo tłuszczu (za wyjątkiem soi). Jednak oprócz zalet posiadają też wady. Dlatego nasiona roślin strączkowych nie powinny być spożywane przez psa bez ograniczeń. Suche nasiona warzyw strączkowych (fasoli, grochu, soi, soczewicy) mają szczególnie dużo substancji antyodżywczych. Warzywa strączkowe posiadają tioglikozydy - substancje zmniejszające przyswajanie jodu, którego niedobór może prowadzić do upośledzenia pracy tarczycy. Warto także pamiętać, że soja i jej produkty mogą wywoływać objawy alergii. Rośliny strączkowe zawierają oprócz fitynianów i oligosacharydów również i trisacharydy (cukry z rodziny rafinozy). Substancje te utrudniają przyswajanie białka z posiłków, a także wywołują zaburzenia pracy przewodu pokarmowego, bo nie są trawione przez psi organizm. Podczas ich rozkładu przez bakterie jelita grubego, powstają duże ilości gazów powodujących dokuczliwe wzdęcia, co często jest przyczyną puszczania przez psa tzw. "bąków".

Jeśli ktoś zdecyduje się na ich wprowadzenie do diety psa istnieją pewne sposoby, by zmniejszyć ilość substancji antyodżywczych. Suche nasiona powinno się moczyć w zimnej wodzie przynajmniej 4-5 godzin, a następnie gotować je bez przykrycia do miękkości. Grubą fasolę, groch i bób - ok. godziny, fasolę drobną i soczewicę - ok. 20 minut. Soję przygotowywuje się podobnie, z tym że wodę pozostałą po moczeniu trzeba odlać. Nasiona zalać trzeba ponownie świeżą zimną wodą i gotować ok. 50 minut.

WARZYWA DYNIOWATE

Warzywa dyniowate (ogórek, kabaczek, patison, cukinia, kawon, melon) zawierają enzym askorbinowy, który utlenia witaminę C (najwięcej jest go w surowym ogórku i dyni). Wystarczy zaledwie łyżeczka soku z ogórków, by zniszczyć całą witaminę C w trzech litrach soku pomidorowego! Dlatego decydując się na podawanie psu tych warzyw należy pamiętać, by nie łączyć ogórka i innych dyniowatych ze świeżymi pomidorami, papryką, kapustą lub natką pietruszki.

 

Opracowała Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera

 

Bibliografia:

zebrane materiały własne oraz:

Lorgue G., Lechenet J., Riviére A.: Clinical Veterinary Toxicology, Blackwell Science 1996;
D.G. Carlson, J.M. Giffin "Domowy poradnik weterynaryjny dla właścicieli psów";

- http://www.aspca.org/;

- http://veterinarymedicine.dvm360.com;

- http://www.petplace.com/.

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768